• Czwartek, 28 maja 2026

    imieniny: Augustyna, Jaromira

Na straży prawdy

Niedziela, 1 września 2019 (16:00)

Polska wtedy stała na straży wartości fundamentalnych dla cywilizacji Zachodu – prawdy, wolności i godności człowieka – mówił premier Mateusz Morawiecki na Westerplatte podczas obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Podkreślił, że trzeba domagać się prawdy i zadośćuczynienia.

Premier ocenił, że straty materialne zadane przez Niemców były co najmniej kilkadziesiąt razy większe od wysiłku finansowego Polski dla budowy państwa i takich przedsięwzięć jak Centralny Okręg Przemysłowy.

– Dlatego o tamtych stratach trzeba mówić, pamiętać, trzeba domagać się prawdy, trzeba domagać się zadośćuczynienia – podkreślił premier.

Zaznaczył, że to, co się stało 80 lat temu, było ludobójstwem, „zbrodnią ludobójstwa o gigantycznych rozmiarach, ludobójstwa na Narodzie Polskim”.

– Mówi się, że prawda jest pierwszą ofiarą wojny. Pierwszą ofiarą wojny, prócz prawdy, była wolność, była godność człowieka, i Polska stała na straży tamtych wartości, wartości fundamentalnych dla cywilizacji Zachodu dla cywilizacji europejskiej – mówił.

Premier zwrócił uwagę na bohaterstwo żołnierzy z Westerplatte. – Ofiarna walka Polaków już na Westerplatte miała trwać siedem godzin, trwała siedem dni. Był to przedsionek piekła, przedsionek tego, co Niemcy pokazali – do czego są zdolni w kolejnych sześciu latach na ziemiach polskich. Oni – chłopcy z Westerplatte, warszawskich Termopil, Wizny i wielu innych miejsc polskiego Września dawali świadectwo bohaterstwa Narodu Polskiego, ale też ich krew, ich ofiara dała nam później nadzieję – nadmienił.

– W czasach strasznej drugiej apokalipsy budowaliśmy fenomen na skalę światową – polskie państwo podziemne, a później w latach zrywów wolnościowych i w roku 80, roku „Solidarności”, też przywoływaliśmy pamięć polskiego Września, pamięć polskich bohaterów II wojny światowej – zauważył szef rządu.

List do uczestników uroczystości na Westerplatte skierował prezydent Andrzej Duda. Odczytał go zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP Paweł Mucha.

Prezydent przypomniał, że nadejście najtragiczniejszego rozdziału w historii Polski obwieściły salwy z pancernika Schleswig-Holstein.

„II wojnę światową rozpoczął podstępny, tchórzliwy atak ze strony goszczącej w Gdańsku załogi szkolnego statku Kriegsmarine. Rozpoczęły ją równoczesne akty terroryzmu i ludobójstwa, jakimi były bombardowania cywilnych obiektów w Wieluniu, Tczewie, w naszej stolicy Warszawie oraz w innych miastach. W granice Polski wdarły się zagony niemieckich czołgów oraz żołnierze, których instruowano, aby wyzbyli się wszelkich ludzkich uczuć i odruchów sumienia” – napisał.

Podkreślił, że „już od pierwszych dni września 1939 r. ujawniło się najgorsze oblicze niemieckiego nazizmu, ideologii, która jednych czyniła bezwzględnymi mordercami, a innych – pozbawionymi wszelkich praw i godności przedmiotami, przeszkodami na drodze do ostatecznego triumfu rasistowskiej pogardy, szowinizmu i barbarzyńskiej przemocy”.

Zaznaczył, że równie szybko okazało się, że istnieje też „inna potężna siła zdolna znacząco utrudnić realizację owej zbrodniczej wizji Europy i świata”. „Tą siłą był polski duch wolności oraz męstwo, ofiarność, dyscyplina i żołnierski kunszt obrońców polskich granic. Od pierwszych dni eksplozji na Westerplatte i Wieluniu aż po akt kapitulacji niemieckich sił zbrojnych w maju 1945 r. setki tysięcy Polaków trwały w pierwszym szeregu walki z antypolskim, antyeuropejskim i antyludzkim reżimem Trzeciej Rzeszy. Pierwszym i szczególnie chlubnym przykładem tego niezłomnego oporu stała się obrona Westerplatte” – napisał.

Prezydent przypomniał, że 182 żołnierzy pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego i kapitana Franciszka Dąbrowskiego, zamiast oczekiwanych 6 do 12 godzin, przez 7 dni odpierało ataki nieprzyjaciela dysponującego olbrzymią przewagą liczebną i ogniową oraz wsparciem samolotów bombowych.

„Zmagania o Westerplatte są i na zawsze pozostaną jedną z najpiękniejszych i najbardziej czczonych kart w kronikach chwały polskiego oręża. Z tym większą radością przyjąłem wiadomość o wmurowaniu w tym świętym dla Polaków miejscu kamienia węgielnego pod budowę Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 r. To właśnie stąd powinno nieustannie płynąć przesłanie pamięci i przestrogi, pokoju i europejskiego pojednania” – zauważył prezydent.

Duda zaznaczył, że Westerplatte „jest i zawsze będzie jednym z pierwszoplanowych miejsc pamięci i symboli najstraszniejszej wojny w dziejach ludzkości”.  

Uroczystości na Westerplatte rozpoczęły się, zgodnie z tradycją, dźwiękiem syren tuż przed 4.45 – o tej godzinie bowiem 1 września 1939 r. nastąpił niemiecki atak na polską Wojskową Składnicę Tranzytową ulokowaną na gdańskim półwyspie.

 

RP, PAP