• Niedziela, 12 kwietnia 2026

    imieniny: Juliusza, Oksany, Zenona

Ponownie zbadają oświadczenie lustracyjne prawnika

Czwartek, 17 stycznia 2013 (17:12)

Sąd Apelacyjny w Katowicach uchylił orzeczenie pierwszej instancji, w której uznano, że radca prawny Bernard Białek złożył zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Jest to zgodne z wnioskiem lustracyjnym IPN, który wskazuje, że prawnik podjął współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa.

Według ustaleń IPN radca był w latach 1987 i 1988 tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie "Aleksander Mirski".

– Mamy pisemne zobowiązanie do współpracy i trzy pisemnie sporządzone informacje przez pana Białka, których on nie neguje. Zostały zweryfikowane przez biegłego grafologa, że jest to jego pismo. Pomimo tego sąd okręgowy uważał, iż była to współpraca pozorowana - z czym się nie zgodziliśmy – zaznacza prokurator Andrzej Majcher, naczelnik Oddziałowego Biura Lustracyjnego w Katowicach, w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl.

„W dniu 17 stycznia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach orzeczeniem o sygnaturze II AKa 513/12, w wyniku wniesionej przez prokuratora OBL w Katowicach apelacji, uchylił orzeczenie Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 19 października 2012 r. sygn. akt V K 66/12, w którym uznano, iż radca prawny Bernard Białek złożył zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, w którym nie przyznał się do pracy, służby i współpracy z organami bezpieczeństwa PRL” – głosi komunikat Oddziałowego Biura Lustracyjnego IPN w Katowicach.  

Oznacza to, że sprawa zostanie skierowana do ponownego rozpoznania przez pierwszą instancję. – Wymiar sprawiedliwości podzielił naszą argumentację, że sąd okręgowy wyrywkowo i wybiórczo potraktował zgromadzony przez nas materiał dowodowy. Należy go jeszcze raz zinterpretować i przeprowadzić postępowanie. Sprawa wróci do SO, który w innym składzie jeszcze raz będzie ją od początku rozpoznawał  - zauważa naczelnik OBL w Katowicach.

Geneza sprawy wiąże się ze złożonym wnioskiem lustracyjnym przez IPN 28 marca 2012 r.

- Sąd okręgowy prowadził postępowanie i wydał orzeczenie 19 października 2012 r. Zaskarżyliśmy je i dziś zostało ono uchylone – zauważa Majcher.

Według niego, jeżeli sąd ostatecznie stwierdzi, że miało miejsce kłamstwo lustracyjne, to zgodnie z przepisami radca prawny może zostać pozbawiony od 3 do 10 lat prawa wykonywania swojego zawodu, który zobowiązuje do składania oświadczeń lustracyjnych.

- Następuje utrata możliwości sprawowania tej funkcji na określony przez sąd termin – konkluduje naczelnik.

Jacek Dytkowski