• Niedziela, 12 kwietnia 2026

    imieniny: Juliusza, Oksany, Zenona

Fotoradarowa alternatywa PiS

Czwartek, 17 stycznia 2013 (17:11)

Fotoradary tylko w niebezpiecznych miejscach, koniec z fotoradarami w radiowozach ITD, usunięcie liniowego pomiaru prędkości oraz przeznaczenie pieniędzy uzyskanych z mandatów na poprawę jakości dróg – to główne założenia nowelizacji Prawa o ruchu drogowym przygotowanej przez posłów Prawa i Sprawiedliwości.

W ten sposób największa partia opozycyjna wychodzi z propozycją alternatywną wobec działań rządu Donalda Tuska (PO) zmierzających do zwiększenia liczby fotoradarów na polskich drogach.

– To próba powstrzymania polityki Donalda Tuska, w myśl której fotoradary mają być narzędziem łupienia kierowców i zasypywania dziury budżetowej – twierdzi PiS.

Członkowie PiS uważają, że „rząd Tuska chce ratować budżet wpływami z mandatów drogowych”. To ich zdaniem jest przyczyną działań rządu, który „zamierza »obsiać« Polskę siecią fotoradarów i uczynić z nich narzędzia łupienia kierowców”.

Pomysł rządu Donalda Tuska wywołał falę oburzenia i krytyki, która posypała się głównie w kierunku ministra transportu Sławomira Nowaka. Prawo i Sprawiedliwość stanowczo sprzeciwia się takim sposobom traktowania kierowców. „Fotoradary powinny służyć ograniczeniu wypadków i ofiar śmiertelnych, a nie gnębieniu kierowców. PiS przygotowało nowelizację Prawa o ruchu drogowym, która ma powstrzymać plany rządu” – zaznacza PiS w komunikacie przesłanym NaszemuDziennikowi.pl.

W myśl przygotowanej przez Prawo i Sprawiedliwość nowelizacji fotoradary będą mogły być ustawiane jedynie w miejscach, „w których dochodzi do wypadków spowodowanych nadmierną prędkością”. Ponadto w projekcie ustawy autorstwa PiS znalazły się zapisy uniemożliwiające Inspekcji Transportu Drogowego (ITD) umieszczania fotoradarów w radiowozach oraz samolotach i śmigłowcach. „»Ruchome« fotoradary, którymi dysponuje policja, są wystarczającą formą ścigania piratów drogowych” – dodaje PiS, które twierdzi, że ITD nie powinna mieć prawa do prowadzenia kontroli za pomocą pojazdów z fotoradarami. Wśród innych założeń przygotowanej nowelizacji znalazł się zapis likwidujący tzw. liniowy pomiar prędkości, czyli mierzenie prędkości na odcinku drogi pomiędzy bramkami. Jak wyjaśnia największa partia opozycyjna w Polsce, „w swojej nowelizacji przewiduje również, aby pieniądze z mandatów za przekroczenie prędkości w całości były przeznaczone na poprawę stanu polskich dróg i towarzyszącej infrastruktury drogowej”.

Izabela Kozłowska