Masowa akcja?
Wtorek, 27 sierpnia 2019 (21:51)Być może już niedługo o aferze fakturowej i hejterskiej w inowrocławskim ratuszu będziemy mówić jako o aferze „Brejzagate” lub „Platformagate” – powiedział kandydat PiS do Sejmu z okręgu bydgoskiego Ireneusz Stachowiak. Dodał, że zorganizowany hejt mógł dotyczyć także Włocławka i Bydgoszczy.
– Być może już niedługo o aferze fakturowej i hejterskiej w inowrocławskim ratuszu będziemy mówić jako o aferze „Brejzagate” lub „Platformagate”. Miała ona polegać na masowym hejtowaniu opozycji z wykorzystaniem środków publicznych – podkreślił na konferencji prasowej w Inowrocławiu Stachowiak.
Dodał, że TVP Info informuje w ostatnich dniach, jakoby głównym doradcą posła PO Krzysztofa Brejzy był b. dziennikarz „Gazety Wyborczej”.
– Pan Marcin (doradca posła Brejzy) to człowiek, którego firma współpracuje z inowrocławską spółką komunalną, a także z bydgoskimi i włocławskim spółkami komunalnymi. Co łączy te wszystkie sprawy i pana Marcina? Otóż ten pan to główny doradca prezydenta Inowrocławia Ryszarda Brejzy, główny doradca prezydenta Włocławka Marka Wojtkowskiego oraz prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego. To człowiek, który stoi za ich kampaniami wyborczymi. To oznacza, że jego firma w 2017 i 2018 roku podpisuje intratne kontrakty ze spółkami miejskimi i współpracuje z tymi prezydentami. A to w tych trzech miastach w kampanii samorządowej w 2018 roku przelewa się na kontrkandydatów urzędujących włodarzy miasta fala hejtu – podkreślił Stachowiak, były wiceprezydent Inowrocławia, a w 2018 r. kontrkandydat Brejzy w wyborach na urząd włodarza miasta.
Wskazał, że wówczas zakładane były m.in. strony internetowe, np. o nazwie „zła zmiana”. Stachowiak podkreślił, że na tych stronach szkalowani byli działacze prawicowi, kandydaci na prezydentów miast.
– Pytanie jest jedno: czy to ten człowiek i jego firma – bo pokazuje się on na zdjęciach z prezydentami tych miast jako osoba odpowiedzialna za ich kampanie – jest odpowiedzialny również za kampanię nienawiści, falę hejtu? Myślę, że tą sprawą powinna zająć się dziś prokuratura – ocenił Stachowiak.
Podkreślił, że dziś nie może być już mowy tylko o Inowrocławiu, ale także o Włocławku i Bydgoszczy.
– To być może jest zorganizowany proceder. Prezydent Włocławka był posłem – kolegą Krzysztofa Brejzy – szefa sztabu wyborczego PO. Kiedy został prezydentem Włocławka, w tym samym czasie co w Inowrocławiu utworzył wydział o takiej samej nazwie – kultury, promocji i komunikacji społecznej. Zatrudnione zostały tam także osoby powiązane z b. posłem, a obecnym prezydentem Wojtkowskim. Czy to jest zorganizowana fala hejtu, która wychodziła z firmy pana Marcina, który doradza tym ludziom, a finansowany jest z pieniędzy publicznych? Chciałbym, aby ten wątek zbadała prokuratura – mówił Stachowiak.
Postępowanie dotyczące wyłudzenia pieniędzy przez pracowników Wydziału Kultury, Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Inowrocławia, tzw. afera fakturowa, miało swój początek w październiku 2017 r. CBA przeprowadziło wówczas kontrolę w inowrocławskim magistracie, a po jej wstępnych ustaleniach oraz w efekcie zawiadomienia złożonego przez prezydenta Inowrocławia Ryszarda Brejzę wszczęto śledztwo.
W toku postępowania zarzuty przekroczenia uprawnień, poświadczenia nieprawdy w dokumentach oraz oszustwa przedstawiono w sumie 16 osobom – pracownikom Wydziału Kultury, Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Inowrocławia oraz przedsiębiorcom współpracującym z magistratem. Zarzuty usłyszała między innymi była naczelnik Wydziału Kultury, Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Inowrocławia, która pełniła również funkcję rzecznika prasowego prezydenta tego miasta.
RP, PAP