Sejm
Komisja rekomenduje Trybunał
Poniedziałek, 26 sierpnia 2019 (23:37)Wnioskami o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej w związku z aferą VAT-owską byłych premierów i ministrów finansów w rządzie PO – PSL zajmie się dopiero Sejm nowej kadencji.
Sejm, z uwagi na kończącą się kadencję i zaplanowane jedno posiedzenie we wrześniu, nie zdąży zająć się wnioskami o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu byłych premierów i ministrów finansów w rządzie PO – PSL. Rekomendację pociągnięcia do odpowiedzialności konstytucyjnej premierów Donalda Tuska, Ewy Kopacz i ministrów finansów Jana Vincenta Rostowskiego i Mateusza Szczurka wraz z projektem raportu końcowego przedłożył sejmowej komisji śledczej badającej sprawę wyłudzeń podatku VAT jej przewodniczący Marcin Horała.
– Konstytucja mówi, że Rada Ministrów jest odpowiedzialna za bezpieczeństwo państwa – bezpieczeństwo wewnętrzne, ochronę interesów Skarbu Państwa. Stąd też kierujemy do Sejmu rekomendacje, żeby postawić w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu byłych premierów i byłych ministrów – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” poseł Marcin Horała, przewodniczący komisji śledczej. W ocenie przewodniczącego, mamy w tym przypadku do czynienia z deliktem konstytucyjnym. Luka w podatku VAT w okresie całych rządów PO – PSL wyraźnie wzrosła i w ciągu 8 lat wyniosła – na co wskazują szacunki m.in. Komisji Europejskiej oraz Ministerstwa Finansów – 250-262 mld zł.
– Co do odpowiedzialności karnej, komisja złożyła już kilka zawiadomień do prokuratury w tych przypadkach, gdzie pewne działania udało się opisać w kategoriach przestępstwa karnego, niedopełnienia obowiązków bądź narażenia budżetu państwa na szkodę znacznej wartości – przypomina nasz rozmówca.
Komisja śledcza skierowała już wnioski do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłych ministrów finansów w rządzie PO – PSL Jana Vincenta Rostowskiego, Mateusza Szczurka, wiceministrów finansów Andrzeja Parafianowicza, Jacka Kapicę, Macieja Grabowskiego oraz szefa gabinetu politycznego premiera Donalda Tuska – Sławomira Nowaka.
Poprawki do 4 września
Końcowy raport z prac komisja śledcza przyjąć ma 6 września – do 4 września członkowie komisji mogą jeszcze zgłosić poprawki do propozycji raportu przygotowanej przez jej przewodniczącego. – Konkluzje z prac komisji są takie – tłumaczy Horała – że można stwierdzić, że „w obszarze poboru danin takich jak podatek VAT, akcyza państwo w pewnym momencie zasadniczo przestało istnieć”, ale tylko z punktu widzenia interesów państwa, gdyż inne grupy interesów – w tym też grupy przestępcze – „były przez organy państwa całkiem nieźle obsługiwane”.
– Kwota tego, co mogło i powinno wpłynąć, a nie wpłynęło, od 2007 r. intensywnie rosła. Polska zaczęła w tej niechlubnej konkurencji z roku na rok wyprzedzać kolejne kraje Unii Europejskiej. Nie działo się to przypadkiem. To w raporcie jest wykazane – tłumaczył Horała.
Z raportu przygotowanego przez przewodniczącego komisji wynika, że w okresie rządów PO – PSL „nie prowadzono żadnych systemowych rozwiązań, które służyłyby całokształtowi uszczelnienia systemu podatkowego”. Jedynym takim rozwiązaniem – wylicza – było wprowadzenie jednolitego pliku kontrolnego. Ale tylko zdążono uchwalić przepisy, i to dość ułomne – nie przewidywały bowiem rozwiązania, które zostało wprowadzone przez rząd obecnej kadencji – comiesięcznego raportowania przez przedsiębiorców w plikach jpk, a jedynie przedstawianie zgromadzonych w nich danych na życzenie kontroli skarbowych.
Rozszczelnianie systemu podatkowego
Inne podejmowane działania można natomiast nazwać punktowymi i interwencyjnymi – uszczelniającymi jedynie pewne obszary obrotu gospodarczego, i to też często z dużym opóźnieniem – i nie wynikały one wprost z inicjatywy organów państwa.
– Każde z tych działań było wywołane licznymi interwencjami, prośbami, błaganiami, nieraz nie tylko zainteresowanych branż, ale zdarzały się nawet interwencje ambasadorów obcych państw, które zwracały uwagę, że skala przestępczości szkodzi interesom ich gospodarek – zaznacza Horała.
Dodatkowo trzecią grupą działań były te, które rozszczelniały system podatkowy i powodowały powiększanie się luki podatkowej, w tym m.in. odejście od 30-procentowych sankcji w podatku VAT fałszywie argumentowane koniecznością dostosowania się do unijnych przepisów. Horała podkreślał jednak, że podstawowy schemat wyłudzeń podatku poprzez karuzele VAT-owskie nie polegał jednak na tym, że należnego podatku nie płacili bądź go zaniżali prowadzący działalność gospodarczą – sprzedający towary lub świadczący usługi, lecz na pozorowaniu działalności gospodarczej. Powstawały podmioty, także w oparciu o fałszowanie dokumentów, które jedynie symulowały prowadzenie działalności gospodarczej, z góry nakierowane, by uzyskać zwrot podatku VAT w formie „żywej gotówki” z budżetu państwa.
Artur Kowalski