Czy będzie silny rząd we Włoszech?
Środa, 21 sierpnia 2019 (09:57)Jedynym sposobem uniknięcia przedterminowych wyborów we Włoszech, półtora roku po poprzednich, jest powołanie nowego silnego rządu – takie według prasy w środę jest stanowisko prezydenta Sergio Mattarelli przed konsultacjami ws. rozwiązania kryzysu rządowego.
We wtorek dotychczasowy premier Giuseppe Conte złożył dymisję na ręce prezydenta w związku z rozpadem koalicji Ligi i Ruchu Pięciu Gwiazd.
„Corriere della Sera” pisze, że Mattarella zajął wobec kryzysu rządowego następujące stanowisko: „albo powstanie prawdziwy rząd, albo konieczne będą wybory”. Według największej włoskiej gazety, szef państwa, który w środę rozpoczyna konsultacje w sprawie rozwiązania kryzysu rządowego, wolałby powołanie nowej stabilnej większości od niewiadomej przyspieszonych wyborów.
Ale Mattarella, zaznacza dziennik, nie będzie nic sugerował uczestnikom tego „meczu”.
Po tym, gdy „zatopiona została możliwość” nowej wersji rządu Ligi i Ruchu Pięciu Gwiazd, prezydentowi nie pozostaje nic innego, jak sprawdzenie, czy są szanse na powstanie sojuszu między tą drugą formacją a centrolewicową Partią Demokratyczną – zaznacza mediolańska gazeta.
Jak dodaje, to może być „jedyna karta”, by uniknąć rozwiązania parlamentu. Wyraża zarazem przypuszczenie, że centrolewica będzie potrzebowała trochę czasu na przemyślenie tej opcji, lecz – zauważa się w artykule – negocjacje aż do znalezienia rozwiązania mają zgodnie z intencją prezydenta potrwać dni, a nie tygodnie.
Dziennik przypomina jednocześnie, że zamiar kandydowania na premiera zadeklarował lider Ligi Matteo Salvini.
Podsumowując zaś wtorkowe, poprzedzające złożenie dymisji wystąpienie szefa rządu Giuseppe Contego w Senacie podkreślono na łamach „Corriere della Sera”, że był to „proces” Salviniego. Premier, dodano, potraktował swego zastępcę jak „surowy ojciec”, zarzucając mu brak odpowiedzialności i „kultury konstytucyjnej”.
„La Stampa” ocenia, że pożegnalne wystąpienie dotychczasowego premiera było pełne „jadu”.
Jak zauważa, Senat, gdzie sfinalizowany został „rozwód” między ugrupowaniami koalicji, zamienił się we wtorek w „korridę”. Autor relacji kładzie ponadto nacisk na to, że prezydent poszukuje możliwości powołania „silnego rządu” po ponad roku, jaki upłynął w koalicji na „kłótniach i obelgach”.
Trudno powiedzieć, zdaniem turyńskiego dziennika, czy w sytuacji, gdy wszyscy są przeciwko wszystkim, możliwe będzie utworzenie nowej większości koalicyjnej i rządu. To zaś oznacza, jak ostrzega, że obecny kryzys rządowy może się wydłużyć.