Rekolekcje z Matką Życia
Środa, 14 sierpnia 2019 (13:02)Przed Cudowne Oblicze Królowej Polski na Jasną Górę dotarła 308. Warszawska Pielgrzymka Piesza prowadzona przez Ojców Paulinów. Przez dziewięć dni pątnicy pokonali 248 km. Towarzyszyło im hasło „Jasnogórska Matka Życia”.
– W tym roku charakterystyczny jest duch modlitwy, pokuty i ekspiacji – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” o. Marek Tomczyk OSPPE, kierownik 308. Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej. – Trudy związane ze zmęczeniem czy z pogodą hartują nas fizycznie i duchowo – podkreśla. Zwraca uwagę, że w roku, w którym doszło do profanacji Jasnogórskiej Ikony, pątnicy szczególnie wyrażają pragnienie zadośćuczynienia za te czyny. Akcentuje, że trwająca piel-grzymka cieszy się większą frekwencją niż zeszłoroczna. – Tym razem idzie z nami duża grupa dzieci i młodzieży oraz całych rodzin – zauważa kapłan.
– Jestem na pielgrzymce 43. raz. Nie wyobrażam sobie, bym mógł ten czas poświęcić na inne sprawy – mówi Wojciech z parafii Przemienienia Pańskiego w Sulejówku-Miłosnej. – Każdy ma intencji całe mnóstwo, zarówno swoich, jak i tych powierzonych przez bliskich. Pielgrzymka to odejście na bok od bieżących spraw i obowiązków, skupienie się na modlitwie i całkowite zawierzenie Maryi. Tu nie ma pośpiechu i rozproszeń, jest skupienie tylko na sprawach duchowych. Dla mnie są to rekolekcje w drodze – tłumaczy.
Wśród wymienianych intencji pątnicy szczególnie akcentują pragnienie dziękczynienia Matce Najświętszej. – Wiem, że żyję tylko dzięki łasce Maryi. Byłem kierowcą zawodowym i jak dziś pamiętam sytuację na drodze, z której wydawało mi się, że nie ma już dla mnie ratunku, a szczęśliwie uniknąłem wypadku – mówi Zenon z parafii św. Szczepana na warszawskim Bródnie. – Prowadzi mnie dziękczynienie, które czuję się zobowiązany zanieść osobiście – wyjaśnia.
– Idę, bo chcę odnowić swoją relację z Bogiem – wyznaje Mariusz z parafii Otwock Wielki. – Doświadczyłem wielu łask uzdrowienia w moim życiu. Walcząc z depresją, wykorzystałem wszystkie ludzkie drogi ratunku. Pomógł mi dopiero Bóg i wiara. Idę podziękować i prosić o więcej – zaznacza. Wśród pielgrzymów jest wiele małżeństw z małymi dziećmi. Wszystkim sił dodaje cel – spotkanie z Jasnogórską Panią. – Zmęczenie po ośmiu dniach wędrówki jest, ale większa jest wiara i radość z jutrzejszego spotkania z Maryją – mówi Wojciech z parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Sulejówku. Dodaje, że niesie intencje nie tylko swoje, ale też rodziny, a nawet znajomych z pracy.
Krzysztof Gajkowski