• Poniedziałek, 26 sierpnia 2019

    imieniny: Marii, Zefiryny, Sandry

Obywatele drugiej kategorii

Czwartek, 25 lipca 2019 (23:04)

Litwa nie rozwiązała problemów polskiej mniejszości.

Czy wybór na prezydenta Litwy Gitanasa Nausėdy, osoby prezentującej się w kampanii wyborczej jako niezwiązana z klasą polityczną, będzie oznaczał zmianę podejścia władz litewskich do sytuacji polskiej mniejszości narodowej?

Po uroczystości zaprzysiężenia nowy prezydent złożył 16 lipca pierwszą wizytę zagraniczną w Warszawie. Dotrzymał tym samym obietnicy złożonej w kampanii wyborczej. Nausėda zwracał uwagę na bliskość kulturową Polski i Litwy, potrzebę zacieśnienia współpracy z Polską w dziedzinie gospodarczej, społecznej, obronności i bezpieczeństwa energetycznego. Podczas rozmów miały być także poruszone kwestie praw mniejszości narodowych, ale niejako w tle głównych agend tematycznych. Możliwe, że Nausėda usłyszał, na marginesie relacji dwustronnych, nieśmiało wypowiedziane przez władze polskie uwagi o sytuacji naszych rodaków na Litwie. Być może kwestia „strategicznego partnerstwa Polski i Litwy” spowodowała, że strona polska nie podjęła w ogóle tego tematu. Po spotkaniu prezydent Andrzej Duda powiedział, że wizyta prezydenta Litwy to ważny znak przyjaźni.

Nowa koalicja

Nausėda uzyskał duże wsparcie ze strony mieszkańców Litwy, w tym także społeczności polskiej na Wileńszczyźnie. Na funkcję doradcy do spraw środowiska i infrastruktury mianował Jarosława Niewierowicza, ministra energetyki Litwy w latach 2012-2014 z nominacji AWPL i prezesa Polsko-Litewskiej Izby Handlowej. Zapowiedział też, że prawdopodobnie odwiedzi Soleczniki (zamieszkałe w 70 proc. przez Polaków) i złoży wizytę w jednej z polskich szkół. Ma zostać również utworzone stanowisko do spraw mniejszości narodowych. Jednocześnie wymijająco odniósł się do zasady wprowadzenia dwujęzyczności na Litwie.

Nausėda jest ekonomistą, pracował w sektorze bankowym – państwowym i prywatnym. Jako ekspert z zakresu ekonomii był zwolennikiem przystąpienia Litwy do strefy euro, co m.in. doprowadziło – wbrew jego uspokajającym deklaracjom – do wzrostu cen. Mimo związków z sektorem bankowym deklarował wsparcie dla państwa sprawiedliwości społecznej, zmniejszenie dysproporcji majątkowych i wprowadzenie programów socjalnych.

5 lipca doszło w Wilnie do podpisania umowy koalicyjnej. Do dwóch ugrupowań tworzących dotychczas rząd mniejszościowy – Litewskiego Związku Chłopów i Zielonych oraz Litewskiej Socjaldemokratycznej Partii Pracy – dołączyły partia Porządek i Sprawiedliwość oraz Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin. Dzięki temu nowa koalicja rządowa ma w litewskim Sejmasie bezpieczną większość. Kierowana przez Waldemara Tomaszewskiego AWPL-ZChR uzyskała dwa ważne resorty: ministerstwo spraw wewnętrznych, któremu podlega policja, administracja i samorządy, oraz ministerstwo łączności.

Za sprawą AWPL-ZChR w umowie koalicyjnej znalazły się zapisy o wsparciu dla rodzin, wzorowane na programie polskiego rządu „500+”. Z budżetu państwa rząd litewski przeznaczy na każde dziecko 70 euro miesięcznie (dotychczas 50 euro), a w rodzinach z co najmniej czworgiem dzieci, w rodzinach żyjących poniżej progu ubóstwa oraz wychowujących dziecko niepełnosprawne – 100 euro.

W programie rządowym zawarta została również propozycja nieodpłatnych leków dla seniorów. Poza tym zapowiedziano zwiększenie nakładów na budowę i modernizację dróg. Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin konsekwentnie realizuje postulaty o charakterze socjalnym. Zdaniem kierownictwa partii, walka z ubóstwem, które jest problemem wielu mieszkańców Litwy, powinna być priorytetem władz tego kraju. Założenia te są zbieżne z wypowiedziami prezydenta i premiera Litwy.

Znikające polskie postulaty

W umowie koalicyjnej nie znalazły się postulaty dotyczące polskiej społeczności na Wileńszczyźnie. Ugrupowania zobowiązały się wprawdzie do wdrożenia wytycznych Konwencji ramowej o ochronie mniejszości narodowych, ale należy wątpić, czy będzie to oznaczało wolę rozwiązania problemu braku ustawy o mniejszościach narodowych. Dla litewskich partii dotychczasowej koalicji mniejszościowej najważniejszym celem było wzmocnienie przed wyborami parlamentarnymi w październiku 2020 roku w sytuacji, gdy wzrasta sondażowe poparcie dla opozycyjnej, konserwatywnej partii Związek Ojczyzny – Chrześcijańscy Demokraci. Z tej perspektywy nie wydaje się, aby nastąpiło przewartościowanie polityki rządu Republiki Litewskiej wobec polskiej mniejszości. Do rozwiązania pozostają kwestie reprywatyzacji ziemi wokół Wilna, dwujęzycznych nazw miejscowości i ulic, pisowni polskich nazwisk i edukacji.

W zakresie oświaty na pierwszy plan wybijają się brak pieniędzy z budżetu państwa na druk podręczników dla polskich szkół oraz kwestia narzuconego ujednolicenia egzaminu z języka litewskiego. Zarząd Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” w uchwale ze stycznia 2019 roku zwrócił uwagę, że działania władz litewskich zmierzają w kierunku obniżenia statusu języka polskiego w szkołach. „Macierz Szkolna” domaga się przywrócenia (skreślonego przed 20 laty) języka polskiego na listę obowiązkowych egzaminów maturalnych, zapewnienia pełnego finansowania podręczników oraz pomocy naukowych do nauki języka polskiego i literatury w klasach 1-12, wprowadzenia do szkół nauczania historii i geografii Polski oraz zwiększenia finansowania szkół mniejszości narodowych o 10 proc. Mimo tych trudności szkolnictwo polskie (m.in. 36 gimnazjów, 19 szkół podstawowych) utrzymuje wysoki poziom nauczania, czego potwierdzeniem jest uzyskanie państwowej akredytacji. Wbrew deklaracjom szefa litewskiego rządu Sauliusa Skvernelisa nie jest pewne, czy AWPL wejdzie do rządu. Zapowiedź powierzenia tej partii ministerstwa spraw wewnętrznych wywołała sprzeciw ze strony opozycyjnego konserwatywnego Związku Ojczyzny – Litewskich Chrześcijańskich Demokratów. Partia ta przeciwna jest wszelkim zmianom w prawodawstwie, które miałyby polepszyć sytuację polskiej mniejszości narodowej.

Działania premiera Litwy na rzecz poszerzenia mniejszościowego rządu miały na celu uzyskanie możliwości przetrwania kierowanego przez niego gabinetu do wyborów parlamentarnych w październiku 2020 roku. Wpływ na kształt rządu będzie chciał mieć prezydent Nausėda, który jest zwolennikiem udziału w rządzie konserwatystów litewskich. Nawet jeśli nie dojdzie do tego teraz, to udział Związku Ojczyzny – Litewskich Chrześcijańskich Demokratów po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych jest bardzo prawdopodobny. Oznaczać to będzie, że w polityce litewskiej nie nastąpią istotne zmiany wobec społeczności polskiej.

DrKrzysztofKawęcki