• Piątek, 19 lipca 2019

    imieniny: Wincentego, Wodzisława

Doležal tuż przed debiutem

Czwartek, 11 lipca 2019 (20:58)

Można już powoli odliczać dni do konkursu Letnigo Grand Prix w skokach narciarskich w Wiśle-Malince. Szczególnego, bo pierwszego pod okiem nowego trenera reprezentacji Polski, Michala Doležala.

Wiadomo już, którzy z naszych zawodników pojawią się w tych zawodach. Doležal powołał 12-osobową kadrę, w której znaleźli się wszyscy ci, którzy przez ostatnie lata stanowili o sile naszej narodowej ekipy. Czyli Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Maciej Kot, Stefan Hula i Jakub Wolny. Prócz nich szkoleniowiec powołał Aleksandra Zniszczoła, Pawła Wąska, Andrzeja Stękałę, Tomasza Pilcha, Klemensa Murańkę oraz Kacpra Juroszka, który zadebiutuje w imprezie tej rangi. Wszyscy oni pojawią się w kwalifikacjach do konkursu indywidualnego, zaplanowanych na piątek, 19 lipca. Dzień później odbędzie się konkurs drużynowy, a indywidualny w niedzielę.

Od poniedziałku do środy podopieczni Doležala z kadry A trenowali w Wiśle, po nich na tym obiekcie pojawili się podopieczni Macieja Maciusiaka, czyli zawodnicy z kadry B. Na chwilę przed rozpoczęciem rywalizacji Biało-Czerwoni znajdują się w wysokiej formie, co oczywiście cieszy szkoleniowca. Tym bardziej że w nowej roli zadebiutuje właśnie w Wiśle, przed polską publicznością. – Wszystko idzie we właściwym kierunku i według tej koncepcji, którą sobie założyliśmy. Jestem zadowolony z tego, co udało nam się do tej pory zrealizować. Każdy z nas, zarówno zawodnicy, jak i członkowie sztabu szkoleniowego, wykonał dobrą pracę. Nie chcę wyróżniać nikogo i mówić, kto aktualnie najlepiej się prezentuje, ponieważ każdy z chłopaków pracuje bardzo dobrze i to jest dla nas najważniejsze – powiedział Doležal, chwaląc jednak, zasadniczo, podopiecznych. – Każdy z zawodników zrobił postęp od początku okresu przygotowawczego i trudno wskazać, kto zrobił największy krok. Do każdego z zawodników podchodzimy indywidualnie i każdy z chłopaków małymi krokami realizuje wyznaczone cele. Na pewno cały czas mamy rezerwy, które chcemy wykorzystać i nad tym pracujemy – przyznał.

Choć zależy mu na udanym konkursie, choć chciałby, by pierwsze zawody wypadły jak najlepiej, Czech nie przykłada do nich aż takiej wagi. – Obecnie jesteśmy w procesie treningowym i dlatego nie przygotowujemy nic specjalnego na inaugurację. Lato jest dla nas okresem przygotowawczym do sezonu zimowego i to zima jest naszym głównym celem – podkreślił.

 

 

Piotr Skrobisz