Sąd: sprawa rat nadaje się do prokuratury
Wtorek, 15 stycznia 2013 (20:25)Prokuratura ma przeprowadzić postępowanie po zawiadomieniu Fundacji Lux Veritatis w związku z decyzją Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o rozłożeniu na raty opłat za koncesje podmiotom, którym przyznano miejsce na cyfrowym multipleksie.
- Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w poniedziałek uwzględnił zażalenie fundacji i uchylił postanowienie dotyczące odmowy wszczęcia śledztwa, zlecając uzupełnienie postępowania przygotowawczego – poinformował sędzia Igor Tuleya, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie.
Wszczęcia śledztwa w sprawie przyznania przez KRRiT koncesji na naziemne nadawanie cyfrowe podmiotom, przy rozłożeniu opłat z tym związanych na raty, odmówiła w końcu sierpnia Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola. Fundacja złożyła zażalenie od tej decyzji.
- Sąd rozpatrzył nasze zażalenie od postanowienia prokuratury o odmowie wszczęcia postępowania dotyczącego sprawdzenia, czy nie zaistniały pewne nadzwyczajne okoliczności w postępowaniu KRRiT w odniesieniu do podmiotów, które początkowo stwierdziły, że posiadają zdolność finansową, aby wejść na multipleks i dokonać opłaty koncesyjnej oraz dla operatora. Następnie na podstawie tych samych dokumentów uznały jednak, że nie posiadają takich możliwości. Pomimo tego KRRiT rozłożyła im opłatę na 114-89 rat w zależności od firmy. Złożyliśmy wobec tego do prokuratury doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez członków Krajowej Rady bądź też zarządy tych firm – wyjśnia w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis.
Jak dodaje, prokuratura odmówiła jednak wszczęcia postępowania w tej sprawie, twierdząc, jakoby wszystko było w porządku. - Natomiast teraz sąd nakazał wszcząć śledztwo i dokonać czynności sprawdzających. Jest to zgodne z prawem. Sąd po przeanalizowaniu materiału naszego zażalenia stwierdził według stanu faktycznego, że prokuratura nie może odmówić wszczęcia postępowania i powinna to sprawdzić - zauważa.
Kochanowicz wskazuje, że wymiar sprawiedliwości stanął na wysokości zadania. - Nie kierując się innymi względami, czy to politycznymi lub nie, rozstrzygnął zgodnie z własnym sumieniem i stanem faktycznym. Cieszę się, że do tego doszło i te „drobne” - można powiedzieć - rozstrzygnięcia sądu dają wiarę, że organy sprawiedliwości są niezawisłe, a sędziowie nie obawiają się takich spraw – konkluduje.
Jacek Dytkowski