• Wtorek, 15 października 2019

    imieniny: Teresy, Jadwigi, Aurory

Gospodarka

Górnicy jadą do Warszawy

Poniedziałek, 24 czerwca 2019 (03:33)

Pracownicy Jastrzębskiej Spółki Węglowej będą dziś protestować na ulicach stolicy przeciw działaniom ministra energii i rady nadzorczej JSW, które – w ocenie górników – grożą stabilności finansowej firmy.

 

Akcja protestacyjna pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej zaostrza się. Pracownicy JSW wybierają się dziś do Warszawy, by zaprotestować m.in. przeciw planom zaangażowania pieniędzy wypracowanych przez spółkę w zewnętrzne przedsięwzięcia, w tym chociażby koncepcję budowy samochodu elektrycznego.

Domagają się m.in. odwołania członków obecnej rady nadzorczej JSW. – Uważamy, że czas zakończyć szkodliwe działania rady nadzorczej, demontaż Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Tych ludzi trzeba z funkcji odwołać. Jastrzębska Spółka Węglowa czas koniunktury musi wykorzystać na swój rozwój, a nie przespać, bo jak przyjdą gorsze czasy, znajdziemy się w naprawdę trudnej sytuacji. Dlatego uważamy, że minister energii powinien podjąć działania w celu rozwoju firmy, dbając o jej przyszłość, a tym samym o przyszłość 22 tysięcy pracowników – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” przewodniczący Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ „Solidarność” JSW SA Sławomir Kozłowski.

Wsparcie protestu

W przekazanym nam stanowisku czytamy, że Rada Krajowa Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność” „z głębokim niepokojem odbiera ostatnie wydarzenia w branży i w pełni wspiera protest pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA przeciwko decyzjom, które mogą zagrozić stabilności finansowej firmy”. „Negatywny efekt braku dobrej woli do rozmów ze strony ministra Tchórzewskiego spotęgowały ostatnie ruchy kadrowe, polegające na usunięciu z Zarządu JSW osób sprzeciwiających się próbom wyprowadzenia poza firmę olbrzymich kwot pieniędzy. Wcześniej minister całkowicie podporządkował sobie Radę Nadzorczą JSW, korygując regulamin Rady, marginalizując członków RN z wyboru załogi i dając pełnię władzy przewodniczącej RN. To wszystko każe podejrzewać, iż rzeczywiście chodzi tutaj o wytransferowanie środków z tak zwanego funduszu stabilizacyjnego JSW – a więc pieniędzy wypracowanych wcześniej przez samych górników – i przeznaczenie ich na inwestycje nie mające nic wspólnego ze Spółką” – czytamy w stanowisku.

Kozłowski podkreśla, że jak najszybciej powinien również zostać powołany w Ministerstwie Energii wiceminister odpowiedzialny za górnictwo, który zajmie się także sprawami Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Zajmujący się dotychczas tą problematyką wiceminister Grzegorz Tobiszowski został w maju wybrany na posła do Parlamentu Europejskiego.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Artur Kowalski