Atak na katolików w Belfaście
Wtorek, 15 stycznia 2013 (12:25)Domy w katolickiej dzielnicy Belfastu zostały obrzucone cegłami, kamieniami i butelkami z benzyną przez protestancką młodzież. Napastnicy próbowali także spalić kościół św. Mateusza.
Zdarzenie miało miejsce dzisiejszej nocy. Butelki zapalające posypały się również na kordon policji strzegący dostępu do pobliskiego kościoła. BBC wyjaśnia, że uczestnikom rozruchów nie powiodły się próby podpalenia miejscowego kościoła pw. św. Mateusza, stojącego u styku katolickiej dzielnicy Short Strand oraz protestanckiej Newtownwards Road.
Katolicy w popłochu opuszczali swoje domy. Ewakuowano także uczestników wieczorku dla niepełnosprawnych dzieci i ich opiekunów z parafialnej salki.
Nie odnotowano żadnych ofiar i rannych wśród cywilów. Ranny został jedynie jeden policjant. Na policyjnym koncie strat znalazły się także zniszczone trzy landrovery.
Jim Wilson, działacz społeczny z przyległej dzielnicy protestanckiej, wyjaśnił w rozmowie z BBC, że w tych rozruchach przestało chodzić o brytyjską flagę, zdjętą z ratusza Belfastu, a jest to okazja do wyżycia się w wandalizmie i gonitwach z policją.
Rzecznik północnoirlandzkiej policji potwierdził, że dziś rano zaczęły się aresztowania uczestnikow zamieszek, na podstawie wykonanych w nocy nagrań wideo.
IK