• Środa, 16 października 2019

    imieniny: Jadwigi, Florentyny, Gawła

Siatkarki blisko awansu

Wtorek, 18 czerwca 2019 (20:53)

Już tylko dwa kroki, a konkretnie dwa zwycięstwa, dzielą polskie siatkarki od awansu do Final Six, czyli turnieju finałowego Ligi Narodów.

Biało-Czerwone przebywają obecnie w południowokoreańskim Boryeong, gdzie rywalizują w piątym turnieju tego cyklu. Zaczynały go, będąc na siódmym miejscu w ogólnej tabeli, z bilansem siedmiu zwycięstw i pięciu porażek (w ubiegłym tygodniu przegrały wszystkie trzy spotkania w chińskim Jiangmen). Tuż przed nimi plasowała się Japonia oraz Chiny, które to będą gospodarzem Final Six. W dniach 3-7 lipca w Nankin wystąpi pięć najlepszych reprezentacji z rundy zasadniczej plus Chiny jako gospodarz. Szóste miejsce da zatem przepustkę do decydującej batalii, a na to właśnie miejsce dziś wskoczyła reprezentacja Polski.

Podopieczne Jacka Nawrockiego w niebywale ważnym, kluczowym dla układu tabeli pojedynku pokonały bowiem w Boryeong Japonię 3:1. Podobnie jak to miało miejsce w Jiangmen, Biało-Czerwone musiały sobie w nim poradzić bez podstawowej rozgrywającej, Joanny Wołosz, która wciąż nie wróciła do zdrowia po kontuzji. Na szczęście młoda Julia Nowicka tym razem pokazała, że jest w stanie świetnie zastąpić bardziej doświadczoną i utytułowaną koleżankę. Umiejętnie kierowała poczynaniami drużyny, w której tradycyjnie pierwsze skrzypce odgrywała niesamowita Malwina Smarzek.

Wpierw klasę pokazała w pierwszym secie, przy trudnej sytuacji zespołu. Polki miały bowiem problem z wejściem w mecz, przegrywały 3:8, ale właśnie wtedy Smarzek pokazała, dlaczego tak obawiają się jej wszystkie przeciwniczki. Dała sygnał do ataku, koleżanki poszły za nią, nasze panie wyrównały, objęły prowadzenie i choć niepotrzebnie doprowadziły do nerwowej końcówki, seta przechyliły na swoją stronę. W drugim także trwała bardzo zaciekła walka. Tym razem Polki prowadziły niemal przez cały czas, a przy wyniku 21:18 wydawało się, że lada moment postawią kropkę nad i. Tak się jednak nie stało, trzy punkty z rzędu zdobyły Azjatki, ale decydujący na swe konto zapisała oczywiście Smarzek.

W trzeciej partii Polki się nieco pogubiły, przegrały ją łatwo. W czwartej do stanu 16:10 grały świetnie, lecz wtedy coś w sprawnie funkcjonującej maszynie się zacięło. Japonki wyrównały na 17:17, ale od czego jest Smarzek? W tym trudnym momencie wyprowadziła kilka niesamowitych „petard” i Polki znów odskoczyły na bezpieczną odległość (22:17) i tym razem szansy nie zmarnowały. Wygrały seta, cały mecz, dzięki czemu awansowały na szóste miejsce w tabeli i jeśli jutro i w czwartek pokonają Dominikanę i Koreę, zagrają w Final Six.

Polska – Japonia 3:1 (25:23, 25:23, 19:25, 25:22). Polska: Julia Nowicka, Agnieszka Kąkolewska, Klaudia Alagierska, Martyna Grajber, Natalia Mędrzyk, Malwina Smarzek, Maria Stenzel (libero) – Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Kamila Witkowska, Zuzanna Górecka, Magdalena Stysiak, Olivia Różański.

 

 

Piotr Skrobisz