Kto wspiera aborcję w USA?
Środa, 12 czerwca 2019 (12:32)
Prawie 200 liderów biznesu podpisało list otwarty, twierdząc, że ograniczanie aborcji jest złe dla biznesu. List opublikowano na łamach „New York Timesa”.
List ma związek z uchwaleniem w ostatnim czasie w kilku stanach USA częsciowego zakazu zabijania dzieci nienarodzonych – zakazana jest aborcja po wykryciu bicia serca dziecka. Według sygnatariuszy listu, zakaz aborcji ma zagrażać zdrowiu, niezależności i ekonomicznej stabilności pracowników i klientów.
List nosi tytuł „Nie zakazuj równości”. Podpisali się pod nim szefowie firm, w których łącznie pracuje niemal 110 tys. pracowników. Wśród nich są firmy: H&M, Yelp, Bloomberg, Slack, Tinder, New York Media, Okta, Dermalogica Professional Skincare, Beneficial State Bank, Zoom Video Communications, Inc., Backstage Capital, Yulu PR, CREDO Mobile i wiele innych.
Firmy te zachowały się podobnie jak medialni giganci: WarnerMedia, Disney i Netflix, którzy zagrozili, że po wprowadzeniu zakazu zabijania dzieci poczętych w stanie Georgia w ramach protestu nie będą tam realizować swoich projektów filmowych.
JG, bbc.com