• Sobota, 20 lipca 2019

    imieniny: Czesława, Hieronima

ROLNICTWO

Toksyczne opryski

Wtorek, 4 czerwca 2019 (03:01)

Nawet 25 proc. rynku środków ochrony roślin w Europie Północno-Wschodniej to nielegalne podróbki.

Informacje, które otrzymaliśmy z Krajowej Administracji Skarbowej, są zatrważające. Handel nielegalnymi środkami ochrony roślin to zjawisko na bardzo dużą skalę. Według szacunków Europolu z tego roku, produkty te stanowią około 10 proc. europejskiego rynku. Dużo gorzej sytuacja wygląda w Europie Północnej i Wschodniej. W tych regionach mogą stanowić nawet ponad 25 proc. rynku. Przekłada się to na miliardy euro rocznie.

„Obecność na rynku nielegalnych środków ochrony roślin nie jest problemem lokalnym i marginalnym – problem ma nie tylko Polska, ale i inne państwa europejskie” – dowiadujemy się w Krajowej Administracji Skarbowej.

Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” przyznaje, że problem stosowania środków niewiadomego pochodzenia oraz udających te markowe jest zauważalny. Podejmowane są działania, aby zwiększyć świadomość rolników w tym zakresie.

– Zarzut używania tego typu substancji wysuwany jest w stosunku do wszystkich państw naszego regionu Europy od dawna. Jednak w niewielkim stopniu dotyczy on Polski. W ostatnich latach zrobiliśmy bardzo dużo, aby edukować rolników w tym aspekcie. Podczas szkoleń nie tylko dowiadują się, jak obsługiwać spryskiwacze, ale też jaki wpływ ma stosowanie chemii na ich uprawy oraz na życie pożytecznych owadów – akcentuje minister Ardanowski.

Problem jest poważny. – Nielegalny obrót środkami ochrony roślin jest bardzo niebezpieczny. Skąd mamy wiedzieć, jaki jest skład preparatów, które rolnicy kupują? Na forach internetowych poświęconych rolnictwu jest wiele wątków, w których rolnicy skarżą się, że używany przez nich środek chemiczny nie zadziałał albo jego użycie przyniosło inne skutki, niż zakładano. Tym samym tracą olbrzymie pieniądze – alarmuje Jarosław Sachajko (Kukiz’15), przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Rafał Stefaniuk