Żałobę przekuć w miłość
Sobota, 1 czerwca 2019 (20:11)Proszę Was o to, abyście z tej Eucharystii wyszli umocnieni. Z taką świadomością: to dziecko jest z nami. Ten synek, ta córka jest z nami. Jest we mnie. W sercu, w pamięci. Wprawdzie go już nie dotknę, nie pogłaskam, ale go kocham. A jak go kocham, to nigdy o nim nie zapomnę – mówił do zgromadzonych rodzin ks. bp Janusz Mastalski. W sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach odbyła się dzisiaj, w Dzień Dziecka, II Ogólnopolska Pielgrzymka Rodzin Dzieci Utraconych.
Pielgrzymka rozpoczęła się w samo południe w bazylice modlitwą Regina Coeli. Mszy św. przewodniczył ks. bp Janusz Mastalski, biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej. Na początku Eucharystii ks. prałat Franciszek Ślusarczyk odczytał list, który do zebranych rodzin skierował ks. abp Marek Jędraszewski. „II Ogólnopolska Pielgrzymka Rodzin Dzieci Utraconych otwiera nas na największy przymiot Boga, jakim jest miłość i miłosierdzie. (...) Wielu z was przybywa dzisiaj na to miejsce z sercem przenikniętym bólem, cierpieniem związanym z utratą dziecka. W sercach wielu z was rodziło się jakże dramatyczne pytanie o obecność Boga, o Jego miłość i miłosierdzie. Jedyną odpowiedzią na nie pozostaje wiara” – napisał metropolita krakowski.
W homilii ks. bp Mastalski podkreślił, że w sytuacjach trudnych, pełnych cierpienia nie wolno stawiać pytań „dlaczego”, ale „jak sobie poradzić w danym momencie”. Radził, by żałobę przemieniać w miłość. – Miłość jako siła sprawia, że jeszcze bardziej małżeństwa są scalone, bo wiedzą, że muszą się z żałobą, z problemem uporać wspólnie. Dlatego tak ważne jest to, żebyście się jeszcze bardziej kochali, szanowali, bardziej byli razem. Abyście nigdy nie wątpili w to, że Pan Bóg wysłuchuje, choć nie zawsze tak, jak chcemy – mówił ks. bp Mastalski.
Kaznodzieja podkreślał, że miłość jest także modlitwą, a ta jest skuteczna, gdy płynie z serca kochającego. Zachęcał do modlitwy małżeńskiej i rodzinnej, bo ona łączy. – Tylko musicie wierzyć w siłę tej modlitwy – zachęcał.
Ks. bp Mastalski podkreślił, że ewentualny bunt wobec Boga, wobec świata trzeba przekuć w miłość. – Bo nie może być żałoby przez całe życie, choć ona musi wybrzmieć. Bo nie może być pytania „dlaczego?”, bo takie pytania zawsze niosą ze sobą bezsens – nauczał.
Kaznodzieja podkreślił także inny aspekt miłości: pamięć. – Miłość jest mocniejsza od śmierci. A co z tego wynika dla was? To jest troska o grób. To jest pamięć o imieninach czy urodzinach. To jest uświadomienie sobie, że ono na mnie gdzieś czeka i że nie jest ono utracone na wieki, ale jest z nami – podkreślił ks. bp. Janusz Mastalski.
W procesji z darami małżonkowie przynieśli do ołtarza koszyk, w którym umieszczone były karteczki z imionami zmarłych dzieci.
Po Eucharystii odbyło się nabożeństwo zawierzenia zmarłych dzieci Bożemu Miłosierdziu. Rodziny otrzymały wówczas z paschału Płomień Miłosierdzia symbolizujący Chrystusa Zmartwychwstałego.
Organizatorami wydarzenia było Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka w Krakowie wespół z Duszpasterstwem Rodziców Dzieci Utraconych i Wydziałem Duszpasterstwa Rodzin Archidiecezji Krakowskiej.
Małgorzata Pabis, Łagiewniki