Karaczi splamione krwią chrześcijan
Poniedziałek, 14 stycznia 2013 (12:34)Chrześcijanie z pakistańskiego Karaczi z każdym dniem żyją w coraz większym strachu i obawie o życie własne i najbliższych. Wszystko za sprawą wzmożonej aktywności talibów, którzy dopuszczają się przemocy oraz ataków na wyznawców Chrystusa mieszkających w tym największym mieście Pakistanu leżącym w południowej części państwa.
- Jestem bardzo smutny i zmartwiony, że codziennie odnotowujemy 10-12 morderstw chrześcijan w naszym mieście. Odwiedzam wiele rodzin, ofiar tej bezsensownej przemocy i błogosławię im, zapewniając o wsparciu Kościoła – powiedział JE ks. abp Joseph Coutts, metropolita Karaczi.
Agencja Fides wyjaśnia, że lokalny Kościół za pośrednictwem Komisji „Sprawiedliwość i Pokój” przekazał 50 tys. rupii (525 dolarów amerykańskich) dla pięciu chrześcijańskich rodzin, które w wyniku fali zabójstw straciły swoich bliskich. Ksiądz arcybiskup Coutts upoważnił Komisję do śledzenia losów rodzin dotkniętych atakami. Ma ona dawać im wsparcie i zapewnić możliwość wychowywania dzieci. Według danych opublikowanych przez władze, w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2012 roku śmierć poniosło 1725 osób.
- Karaczi jest miastem pozbawionym pokoju, gdzie ludzie żyją w koszmarze przemocy. Grupy terrorystyczne poruszają się swobodnie. Każdego dnia w niektórych częściach miasta dochodzi do morderstw i przemocy. Rząd wydaje się bezsilny i nie jest w stanie powstrzymać grup terrorystycznych i fundamentalistów – powiedział Noel Alfonce, diecezjalny koordynator Komisji „Sprawiedliwość i Pokój”. Dodał, że starcia pomiędzy partiami politycznymi i ich „gałęziami” terrorystycznymi odgrywają fundamentalną rolę w wojnie krwi w tym pakistańskim mieście. – Ponadto bardzo aktywnie zaczęły działać frakcje powiązane z talibami – podkreślił Alfonce cytowany przez Agencję.
Szczególnie niebezpiecznym miejscem dla wyznawców Chrystusa w Karaczi jest dzielnica Essa Nagri, gdzie znajdują się domy chrześcijan. Tylko we wrześniu ubiegłego roku pięciu młodych mężczyzn zostało zastrzelonych przez niezidentyfikowanych dotąd sprawców.
Izabela Kozłowska