Nienawiści przeciwstawiał miłość
Poniedziałek, 20 maja 2019 (23:57)Z Rafałem Solskim, prezesem Towarzystwa Przyjaciół Anny Jenke, rozmawia Mariusz Kamieniecki
W niedzielę w jarosławskiej kolegiacie pw. Bożego Ciała odbyły się uroczystości związane z upamiętnieniem śp. ks. abp. Ignacego Tokarczuka. Jakie intencje towarzyszyły tej inicjatywie?
– Uroczystość zgromadziła kapłanów i świeckich wiernych, którym bliskie jest dzieło życia śp. ks. abp. Ignacego Tokarczuka. Mszy św. przewodniczył ks. Andrzej Skiba, a homilię wygłosił ks. prof. Tadeusz Guz z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Po Eucharystii na murze kolegiaty odsłonięto tablicę upamiętniającą pierwszego metropolitę przemyskiego. Dzieła upamiętnienia podjęło się Towarzystwo Przyjaciół Anny Jenke oraz parafia pw. Bożego Ciała w Jarosławiu. Uroczystościom towarzyszyła promocja książki – dzieła zbiorowego – pt. „Arystokrata ducha, wiary i miłości” poświęconej ks. abp. Ignacemu Tokarczukowi – zawierającej blisko 40 wypowiedzi, refleksji, wspomnień osób duchownych – biskupów, kapłanów oraz osób świeckich, przedstawicieli stowarzyszeń, NSZZ „Solidarność” – świadków życia ks. abp. Ignacego Tokarczuka, którzy przybliżają tę postać. Publikacja, która ma służyć upamiętnieniu tej wielkiej postaci, nawiązuje do setnej rocznicy urodzin księdza arcybiskupa i uroczystości, które odbyły się jeszcze w ubiegłym roku m.in. w Sejmie RP, gdzie zorganizowano konferencję poświęconą tej wielkiej postaci zasłużonej dla historii Kościoła i Polski. Dodatkową wartość tej publikacji stanowią wypowiedzi różnych osób, a nie tylko refleksja jednego autora. To także świadectwo wdzięczności i hołd wobec zasług, jakie ks. abp Ignacy Tokarczuk położył w służbie Polsce, społeczeństwu i Kościołowi.
Co zawdzięczamy ks. abp. Tokarczukowi? Dlaczego tę postać tak chętnie wspominamy, przywołując jego słowa i dokonania?
– Jako Towarzystwo Przyjaciół Anny Jenke zawdzięczamy ks. abp. Tokarczukowi rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożej Anny Jenke. Ksiądz arcybiskup, który Annę Jenke poznał za życia, kiedy jako wychowawca młodzieży zwracała się do ordynariusza przemyskiego o kapłanów, którzy prowadziliby młodych do Boga, był zainteresowany tą postacią, szczególnie po jej śmierci i po synodzie biskupów w Rzymie poświęconym świeckim, kiedy polecił zbierać materiały, świadectwa do przyszłego, ewentualnego procesu beatyfikacyjnego. I tak to się zaczęło. Z upływem lat, kiedy nie był już metropolitą, ale arcybiskupem seniorem, żywo interesował się pracami procesu, rozwijającym się kultem Sługi Bożej, wspierając – także materialnie – to dzieło.
Jaki testament pozostawił nam ks. abp Tokarczuk?
– Wracając do postaci ks. abp. Tokarczuka, bardzo często skupiamy się na – owszem, ważnej – roli budowniczego kościołów w diecezji przemyskiej, których – jak wiadomo – powstało ponad czterysta, oraz na jego bezkompromisowej walce z komunizmem. Jednak często zapominamy, że te dzieła i działania były konsekwencją, wypadkową duchowości arcybiskupa, który obejmując stery Kościoła przemyskiego, nakreślił program, którym była służba ludowi Bożemu oparta na fundamencie wiary i Dekalogu. Swoją posługę oddał w ręce Boga, którym był dla niego podporą, źródłem odwagi, męstwa, mądrości, a jednocześnie celem i motywem podejmowanych działań. Temu wszystkiemu towarzyszyła skromność, bezinteresowność i pracowitość. Taka postawa realizowana w codziennej służbie biskupiej towarzyszyła mu do końca życia. I to – według mnie – jest testament ks. abp. Tokarczuka adresowany do nas. W notatkach można odnaleźć następujące słowa: „Jeśli się oprę na Panu Bogu, życia nie przegram”, i to są najpiękniejsze słowa, które mogą stanowić testament biskupa dla nas. Jeśli się postawi na Pana Boga, to życia się nie przegra. Ci, którzy walczą z Panem Bogiem, z pozoru zwyciężają, ale to „zwycięstwo” na krótką metę. Pełne zwycięstwo, prawdziwe zwycięstwo, jest tylko wtedy możliwe, jeśli człowiek całkowicie zaufa i oprze swoje życie na Panu Bogu. Dotyczy to każdego człowieka, każdego stanu, wszystkich czasów. Świat może kusić, ale jedynym fundamentem, na którym można się oprzeć, jest Bóg.
O postawie miłości mówił ks. prof. Tadeusz Guz, który nazwał ks. abp. Tokarczuka heroldem w postawie miłowania…
– Ksiądz prof. Tadeusz Guz w wykładzie zatytułowanym „Ks. abp Ignacy Tokarczuk – heroiczny sługa miłości Boga i człowieka” przypomniał m.in., że hierarcha w 1975 roku, po wykryciu w przemyskiej kurii i pałacu biskupów podsłuchów założonych podstępnie podczas remontu przez funkcjonariuszy IV Departamentu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, napisał list do diecezjan, informując o tym fakcie. Nie oskarżał, ale prosił w nim o modlitwę za tych, którzy czynią zło, a z drugiej strony zachęcał do łączności z kapłanami, biskupami i papieżem. Miłość Boga i człowieka oraz służba były charakterystyczne w posłudze ks. abp. Tokarczuka, który, co zauważył ks. prof. Guz, przeciwstawiał się procesom laicyzacji i ateizacji polskiego społeczeństwa, a jednocześnie nienawiści przeciwstawiał miłość. Ta postawa miłości służebnej wynikała ze źródła wiary, z zaufania Bogu, a następnie objawiała się w budowie rozlicznych świątyń oraz domów katechetycznych, co było przejawem przybliżania Boga ludziom. Takim właśnie człowiekiem był ks. abp Tokarczuk, wierny Bogu, oddany ludziom, który wyznawał jedną zasadę: trzymać się Pana Boga.
Na odsłoniętej tablicy pamięci widnieje napis: „Ks. abp. Tokarczukowi, mężowi modlitwy i zawierzenia Bogu, wiernemu prawdzie i Ewangelii, zatroskanemu o zbawienie człowieka, obrońcy prześladowanego Kościoła i Narodu Polskiego w okresie komunizmu”. W obliczu ataków na Kościół słowa te są bardzo aktualne…
– Żaden z tych tytułów nie jest przypadkowy, ale odzwierciedla kolejne akcenty posługi, postawy ks. abp. Tokarczuka, a to zbliżało ludzi do zbawienia wszystkich i każdego z osobna. Słowem, przykładem życia ks. abp Tokarczuk zachęcał nas, żebyśmy trwali mocni w wierze, nadziei i miłości. Głosząc Ewangelię, stając w bezkompromisowy sposób w walce o prawa człowieka, jednocześnie pokazywał nam, na czym polega patriotyzm, co więcej, dał nam przykład, jak być patriotą – nie tylko z nazwy. Jego słowa: prawdą żyć, prawdy bronić i prawdy się domagać, powinny być – także dzisiaj – naszym drogowskazem. Zwłaszcza kiedy Kościół jest atakowany, a kapłani wyszydzani. Ksiądz abp Tokarczuk ze swoją nieprzejednaną postawą obrońcy wiary i Kościoła może – więcej – powinien być patronem na trudne czasy, kiedy atakowany jest Kościół. Byłoby dobrze w dobie, kiedy tyle zawiści, kiedy jedni występują przeciw drugim, żebyśmy zatęsknili za takimi ludźmi jak Prymas Tysiąclecia kard. Wyszyński, jak św. Jan Paweł II, ale też za ks. abp. Ignacym Tokarczukiem. Myślę, że ks. abp Tokarczuk ze swoją zdecydowaną postawą, z bardzo jasnym stanowiskiem jest nam dzisiaj szczególnie potrzebny – bardziej niż wcześniej. Uważam, że ludzie za nim tęsknią, zwłaszcza kiedy brakuje nam autorytetów, a z drugiej strony, kiedy pojawiają się coraz śmielsze ataki na Kościół i Polskę.
Jak odbiera Pan obecne ataki na kapłanów i Kościół?
– To są ataki olbrzymie, zaplanowane i nie ma przypadku w tym, że mają miejsce tu i teraz. Myślę, że Kościół oparty na Chrystusie, na fundamencie wiary, nie powinien się ich lękać, ale stanowczo się im przeciwstawić, zło nazywając złem. Nie można też pozwolić, aby winę za bardzo nieliczne przypadki odstępstwa od zasad wiary rozlewać na cały Kościół. Kościół zawsze wszelkie wynaturzenia w świecie nazywał i będzie nazywał grzechem, a ci, których te słowa bolą, będą używać wszelkich metod, żeby zdyskredytować księży, a w efekcie zniszczyć Kościół, aby im nie wyrzucał prawdy. To, że Judasz zdradził Chrystusa, sprzeniewierzając się wierze w Boga, nie oznacza, że za jego grzech odpowiadają wszyscy apostołowie, ale był to jego grzech osobisty. Podobnie winą za grzech takiego czy innego kałana nie można obarczać całego stanu kapłańskiego i całego Kościoła. Jeśli przestępstwo zostało popełnione i zostanie udowodnione, powinno zostać ukarane, od tego są sąd cywilny i sąd kościelny. Ponadto, dlaczego ktoś nie zrobi filmu o takich postaciach Kościoła katolickiego w Polsce, jak chociażby bezkompromisowy w walce ze złem ks. abp Ignacy Tokarczuk, który nigdy nie oskarżał człowieka, ale ganił czyn?