Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Różańcowy ratunek dla świata
Poniedziałek, 20 maja 2019 (03:33)Trzeba nam bardziej rozmawiać z Bogiem niż ze światem – mówił do uczestników XI Pielgrzymki Rodzin Loretańskich w Loretto ks. bp Wojciech Osial.
– Powiedzieć, że odmawiamy Różaniec to za mało – mówił podczas homilii ks. bp Wojciech Osial, biskup pomocniczy diecezji łowickiej. – My kochamy Różaniec. Dla nas Różaniec jest mocą i siłą – podkreślał. Przypomniał, że Różaniec nie jest elementem mody czy ozdoby, ale ratunkiem dla świata. Przez niego Maryja pomaga nam otworzyć się na moc Ducha Świętego, który może przemienić nasze życie.
Kaznodzieja w homilii pochylił się nad wszystkimi tajemnicami Różańca świętego i zwrócił uwagę, że wszystkie one wpisują się w nasze życie. Zaakcentował, że w rozważaniach różańcowych jest dziękczynienie, radość, wielbienie Boga, ale i wynagradzanie za zniewagi, których tu, na ziemi, doznaje Chrystus i Jego Przenajświętsza Matka. – Nie ma co komentować filmów, ale trzeba modlić się i przepraszać za grzechy. Trzeba nam bardziej rozmawiać z Bogiem niż ze światem. Trzeba nam bardziej tłumaczyć się przed Bogiem niż przed światem. Potrzeba spowiedzi przed Bogiem, a nie przed światem. Bo leczą nas sakramenty, łaska Boża i Duch Święty – mówił ks. bp Wojciech Osial o aktualnym kontekście ataków na Kościół. – Maryja daje nam Różaniec jako ratunek dla świata – wskazywał drogę ratunku. Przestrzegał za św. Łucją, że szatan nie odpuszcza, ale nasza broń – Różaniec – jest narzędziem zwycięstwa.
Do Loretto przyjechało kilkuset przedstawicieli z całej Polski z liczącej już ponad 4 tys. członków Rodziny Rodzin Loretańskich. – Przyjechałam na pielgrzymkę do Loretto z sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Białymstoku. Razem przyjechało nas 60 osób, a wszyscy przybyli, bo są zakochani w Maryi – mówi „Naszemu Dziennikowi” pani Zenobia z parafii Miłosierdzia Bożego w Białymstoku, animatorka Rycerstwa Niepokalanej. – Ja w Rodzinie Loretańskiej jestem od kwietnia 2000 roku, inni zapisali się dziś, a łączy nas pragnienie, by nasze życie było spełnieniem woli Matki Bożej. Naszym celem jest oddać Niebiańskiej Pani i radości, i smutki. Wiem, że Ona nie jest obojętna, ale pomaga uciekającym się do Niej i przy mnie jest nieustannie – daje świadectwo wiary pani Zenobia.
Uczestnicy wspólnie odmówili tajemnicę radosną Różańca świętego. Rozważania poprowadziła Magda Buczek, założycielka Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci, wraz ze swoją mamą Pelagią. Dały one świadectwo, jak wielka moc tkwi w modlitwie różańcowej, jak wiele jej zawdzięczają i jak pomaga ona przetrwać trudne momenty w życiu.
– Maryja najdoskonalej ze stworzeń naśladowała Jezusa Chrystusa. Nie popełniamy więc błędu, gdy patrzymy na Maryję jako na Mistrzynię. Tak jak mówił św. Jan Paweł II: Maryja jest niewyczerpanym źródłem doskonałości. Ona zawsze może jeszcze czegoś nas nauczyć. Ukazuje drogę rozwoju od dobrego ku lepszemu – wskazywał podczas konferencji poprzedzającej Mszę św. ks. Paweł Wiatrak, proboszcz parafii pw. św. Izydora w Woli Wereszczyńskiej. Zachęcał on do pogłębiania swojej pobożności maryjnej, bez której nie jesteśmy katolikami.
– Kościołowi potrzebny jest człowiek modlący się na różańcu. Modlitwa różańcowa potrzebna jest Kościołowi, potrzebna jest naszej Ojczyźnie i nam nawzajem – mówiła s. Stefania Korbuszewska – dyrektor Wydawnictwa Sióstr Loretanek. – Ona jest potrzebna naszej duszy, aby wzrastała, żeby się uświęcała i żebyśmy byli na drodze do Nieba. Nie ma lepszej przewodniczki na tej drodze jak Maryja różańcowa – podkreślała.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym