• Czwartek, 12 marca 2026

    imieniny: Bernarda, Józefiny

Solidarny bój o rodzinę

Niedziela, 13 stycznia 2013 (21:32)

Ulicami Paryża przeszła dziś wielka narodowa manifestacja w obronie dzieci poczętych i rodziny. Marsz przeciwko „małżeństwom dla wszystkich” był wyrazem dezaprobaty dla ustawy dotyczącej otwarcia instytucji małżeństwa dla osób tej samej płci i zezwalającej im na adopcje dzieci. Według różnych szacunków, w manifestacji uczestniczyło 340-800 tys. osób.

Kontrowersyjna ustawa promowana przez lewicowy rząd ma być rozpatrywana przez francuski parlament od 29 stycznia br. Socjalistyczne władze Francji planują przyjąć ją jeszcze w pierwszej połowie tego roku. W projekcie ustawy wprowadzona ma zostać nowa definicja małżeństwa, co wiąże się z możliwością adopcji dziecka, zaś w perspektywie całkowitej wolności w sprawie in vitro może otwierać drogę do metody matek-surogatek.

Od rana do Paryża przyjeżdżały autokary i pociągi z uczestnikami narodowej manifestacji. Zorganizowana ona została przez zespół „La Manif pour tous” (Manifa dla wszystkich) złożony z ok. 30 stowarzyszeń i związków. Do stolicy Francji przybyli także obrońcy życia z całej Europy, wśród nich liczną grupę stanowili Polacy. 

Manifestacja rozpoczęła się o godz. 13.00 na trzech odległych od siebie paryskich placach. Następnie wielotysięczne pochody wyruszyły, by w atmosferze święta, radości i przy dźwiękach muzyki spotkać się w jednym miejscu - na Polach Marcowych niedaleko wieży Eiffla. Ze względu na ogromną liczbę uczestników miasto zostało praktycznie zablokowane. Część uczestników marszu nie mogła wyruszyć z placu Pinel.

Tłum wykrzykiwał hasła sprzeciwiające się ustawie, aborcji. Wśród nich można usłyszeć m.in.: „Francja za normalną rodziną”, „Mąż i żona – mężczyzna i kobieta” czy też „NIE dla małżeństwa jednej płci”. Na ubraniach i transparentach zdecydowanie dominowały kolory: biały, niebieski i różowy, które symbolizują małżeństwo oraz zróżnicowanie płci. Oprócz setek balonów i chorągiewek uczestnicy manifestacji nieśli bannery z hasłami takimi jak: „Wszyscy urodzili się z jednego mężczyzny i jednej kobiety”, „Mama i tato – nie ma nic lepszego dla dziecka”.

Jednocześnie przed ambasadami Francji m.in. w Polsce, Belgii i we Włoszech odbyły się manifestacje poparcia dla rodziny.

Trzeba mieć nadzieję

François Croixmarie, jeden z uczestników akcji, powiedział Radiu Watykańskiemu, że celem dzisiejszej manifestacji była obrona instytucji małżeństwa cywilnego oraz praw dziecka, jak też wyrażenie sprzeciwu wobec postawy rządu głuchego na głos obywateli.

- Manifestujemy nasz protest z jednej strony wobec wprowadzania na siłę nowego prawa, a w gruncie rzeczy wobec całości zaburzeń, jakie ono może spowodować. Chodzi o otwarcie instytucji małżeństwa dla osób tej samej płci, a tym samym o istotną zmianę w kodeksie cywilnym, dotyczącą zwłaszcza usunięcia słów «ojciec» i «matka» oraz «mężczyzna» i «kobieta». Gdy ustawa wejdzie w życie, zmieni się także zasada uznania rodzicielstwa – zaznaczył rozmówca watykańskiej rozgłośni. Dodał, że „dziecko będzie można wpisać do akt urzędowych jako zrodzone z dwóch matek albo z dwóch ojców”. - Nasza niezgoda na takie oszukiwanie dzieci sprawiła, że zebraliśmy się wszyscy, by protestować przeciwko temu projektowi – podkreślił Croixmarie.

Wyraźny protest wobec działań lewicowego rządu wyraża Kościół katolicki w kraju nad Sekwaną, organizacje i ruchy pro-life, stowarzyszenia i fundacje katolickie.

- Ten masowy protest pokazuje, że ludzie kierujący się zdrowym rozsądkiem niezależnie od tego, jakie mają poglądy polityczne i jaką religię wyznają, stawiają sobie pytania o czekającą nas przyszłość oraz dostrzegają negatywne skutki promowanego prawa dla przyszłości społeczeństwa – ocenił ks. Bernard Podvin, rzecznik francuskiego Episkopatu. Jak zaznaczył kapłan, to trudny czas i należy dawać świadectwo nadziei.

- Musimy przypominać naszemu społeczeństwu, które w przyszłości będzie jeszcze bardziej kruche, o tym, że wartości je stanowiące powinno traktować z większą troską. Rodzina jest niezastąpiona, mówią o tym wszyscy antropolodzy. Stolica Apostolska potwierdziła swe poparcie dla Kościoła we Francji, jeśli chodzi o jego stanowisko w tej materii. Muszę przyznać, że francuscy katolicy są pod wrażeniem tego ogromnego poparcia, jakie otrzymali. Chodzi o fundamentalne kwestie dotykające przyszłości człowieka: jeśli chcemy szanować przyszłe pokolenia, musimy je zachować. Wierzę głęboko, że po tej manifestacji i przeanalizowaniu znaczenia tego dnia zdrowy rozsądek zwycięży – podkreślił ks. Podvin.

Izabela Kozłowska