• Niedziela, 3 maja 2026

    imieniny: Marii, Antoniny, Świętosławy

PŁOCK

Profanacje LGBT

Poniedziałek, 29 kwietnia 2019 (02:45)

Homoaktywiści sprofanowali wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej w kościele w Płocku.

– W minioną sobotę rano kościół parafialny został oklejony wizerunkami Matki Bożej Częstochowskiej z tęczową aureolą. Nie ma wątpliwości, że jest to profanacja – zwraca uwagę w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. Tadeusz Łebkowski, proboszcz parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Płocku. Bluźnierczy atak stanowi kontynuację kampanii nienawiści wymierzonej w księdza, który w przedstawieniu Grobu Pańskiego wymienił różne grzechy, a wśród nich LGBT, gender i homozboczenia. Reakcja środowisk lewicowo-liberalnych była natychmiastowa. W Wielką Sobotę podczas adoracji Najświętszego Sakramentu dwoje ludzi, ignorując modlitwę wiernych, podeszło i na Grobie Pańskim umieściło tęczową flagę oraz odręcznie pisane plakaciki wyrażające poparcie dla tego środowiska. Nie uszanowali oni świętego miejsca, podnieśli krzyk i zakłócili atmosferę modlitwy i duchowego skupienia. – W moim przekonaniu w kościele w Płocku zostały naruszone przepisy kodeksu karnego mówiące o obrazie uczuć religijnych. W świątyni, w miejscu publicznym wierni mają prawo wyrażać swoją religijność. Nikt nie może im tego utrudniać, jak to miało miejsce podczas modlitwy przez niszczenie czy zmienianie Grobu Pańskiego, w którym znajdował się Najświętszy Sakrament – wskazuje w rozmowie z nami ks. prof. Piotr Steczkowski, prawnik z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

W odniesieniu do tej bulwersującej sprawy rzecznik Konferencji Episkopatu Polski zaapelował o poszanowanie uczuć religijnych ludzi wierzących. – Ogromy ból spowodowała profanacja obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, która miała miejsce w Płocku w nocy z 26 na 27 kwietnia. Ta profanacja napełnia bólem i niepokojem Polki i Polaków, dla których Jasnogórska Ikona jest świętością – powiedział ks. Paweł Rytel-Andrianik.

– Atak na księdza Tadeusza Łebkowskiego obnaża intencje lewicy. Pokazuje, że środowisko, które dużo krzyczy o tolerancji, samo zachowuje się nie tylko nietolerancyjnie, lecz wręcz agresywnie wobec osób o innym światopoglądzie – odnosi się do sprawy Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, prawnik i psycholog.

Informacje o profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej z wielkim smutkiem przyjęli Ojcowie Paulini i pielgrzymi na Jasnej Górze. – Ten wielki ból przeszywa serce nas, posługujących tu, na Jasnej Górze, ale myślę, że wszystkich Polaków. Módlmy się o przemianę serc i nawrócenie dla niewierzących, dla zagubionych i dla wrogów Kościoła Świętego – mówił wczoraj o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry, gdzie podjęto modlitwę wynagradzającą za akt profanacji Jasnogórskiego Obrazu w Płocku w nocy z 26 na 27 kwietnia.

– Artykuł 195 Kodeksu karnego wyraźnie mówi o tym, że nie można zakłócać nabożeństw religijnych. Charakter wolności religijnej wynika także z Ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. To wszystko daje gwarancje prawne osobom wierzącym do praktykowania swojej religii – tłumaczy prawnik, ks. prof. Piotr Steczkowski. Wyjaśnia, że w momencie, gdy występuje praktyka religijna, nie można jej zakłócać. Zaznacza też, że jeśli w tym konkretnym przypadku ktoś miał wątpliwości związane z wystrojem Grobu Pańskiego, nie powinien czynić tego podczas adoracji, mógł zrobić to w zakrystii lub przed kościołem. – Kościół jest miejscem kultu, jest to przestrzeń sacrum, w której nie powinno się oprotestowywać niczego. Nie do tego to miejsce służy i należy to uszanować – wskazuje.

Proboszcz parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego proponował prowokatorom spokojną rozmowę na zewnątrz kościoła, ci jednak nie chcieli opuścić świątyni. – Na inscenizacji Grobu Pańskiego nie było błędu. Wymienione zostały grzechy, które Kościół jednoznacznie klasyfikuje jako czyny złe. Ja śpię spokojnie, jako kapłan jestem zobowiązany głosić naukę Chrystusa, prowadzić ludzi do Prawdy i tylko to staram się robić – zauważa ks. Tadeusz Łebkowski.

Ksiądz prof. Piotr Steczkowski wyjaśnia, że Kościół ma prawo głosić swoją naukę zapisaną w Katechizmie Kościoła Katolickiego. Tam jest wyraźnie oddzielone potępienie czynów od samej osoby. – My potępiamy czyn homoseksualny, a nie potępiamy osoby. Ta nauka jest oparta na objawieniu opisanym w Księgach Starego i Nowego Testamentu. Gdy św. Paweł w Liście do Rzymian nazywa homoseksualizm zboczeniem, mówi on o czynach. Katolicyzm nie aprobuje żadnych czynów, które naruszają 6 Przykazanie Dekalogu – zaznacza.

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk zaznacza, że atak w Płocku to próba zamknięcia ust Kościołowi, który mówi prawdę o człowieku i głosi Ewangelię. – Wiemy, że Kościół w Polsce nie ulega lewicy. Udowodnił to wielokrotnie, toteż atak z Płocka szkodzi jedynie tym, którzy go dokonali, gdyż obnaża ich hipokryzję – wskazuje prawnik i psycholog.

– Incydent w naszym kościele parafialnym to element frontu walki, jaka toczy się przeciw Kościołowi. Nie mam wątpliwości, że próba podważenia autorytetu i wiarygodności polskiego Kościoła jest to przemyślana i poparta odpowiednimi środkami kampania zła – konkluduje ks. Tadeusz Łebkowski.

Krzysztof Gajkowski