Kubica z ostatniej linii
Sobota, 16 marca 2019 (14:26)Pięciokrotny mistrz świata Lewis Hamilton po raz szósty z rzędu i ósmy w karierze wygrał kwalifikacje przed wyścigiem o Grand Prix Formuły 1 w Melbourne, inaugurującym sezon 2019. Brytyjczyk wywalczył 84. pole position. Najsłabszy w stawce 20 kierowców był Robert Kubica.
Również ośmiokrotnie w kwalifikacjach w Australii triumfowali Brazylijczyk Ayrton Senna i Niemiec Michael Schumacher.
Hamilton, który okazał się najszybszy na wszystkich trzech sesjach treningowych na torze Albert Park, uzyskał czas 1.20,486. Wyprzedził o 0,112 innego z kierowców teamu Mercedes GP Fina Valtteriego Bottasa. Trzecie miejsce ze stratą 0,704 zajął Niemiec Sebastian Vettel (Ferrari).
Czwarty był Holender Max Verstappen (Red Bull-Honda), piąty – Charles Leclerc z Monako (Ferrari), a szósty – Francuz Romain Grosjean (Haas-Ferrari).
Kubica, który nie startował w Formule 1 od 2010 roku, miał najgorszy, 20. czas okrążenia i odpadł po pierwszej części kwalifikacji przed niedzielnymi zmaganiami w Australii.
Polski zawodnik stracił aż 1,7 s do przedostatniego w kwalifikacjach drugiego z kierowców Williamsa – Brytyjczyka George'a Russella. Obaj ruszą z ostatniej linii startowej. Na treningach też plasowali się na końcu z dużą stratą do rywali.
Oprócz nich bardzo szybko z walką o pole position pożegnali się: Kanadyjczyk Lance Stroll (Racing Point-Mercedes), Francuz Pierre Gasly (Redd Bull-Honda) i Hiszpan Carlos Sainz Jr (McLaren-Renault), a następnie do tej grupy dołączyło jeszcze pięciu, m.in. Niemiec Nico Hulkenberg (Renault).
Williams odstaje
Uderzenia w bandę, przebita opona, wypadnięcie na trawę, przyblokowanie rywala i najgorszy czas kwalifikacji w Melbourne – pierwszego od 2010 roku występu Roberta Kubicy (Williams) w walce o pole position przed Grand Prix Formuły 1 nie można zaliczyć do udanych.
Kumulacja negatywnych zdarzeń nie jest jednak zaskakująca, biorąc pod uwagę, jak ekipa Williamsa spisywała się w ostatnich kilkunastu miesiącach. Już w poprzednim sezonie pokazała, zajmując ostatnie miejsce w klasyfikacji konstruktorów, że odstaje od reszty stawki. Nie popisała się także w tym roku, spóźniając się o dwa dni na oficjalne testy pod Barceloną w lutym.
Treningi i kwalifikacje na torze Albert Park w Australii potwierdziły, że Williams nie liczy się w walce o czołówkę. Kubica ruszy w niedzielnym wyścigu z ostatniej pozycji w stawce 20 kierowców, a jego kolega z drużyny George Russell – z przedostatniej.
„Myślę, że w pewien sposób mogę być z siebie dumny. Wszyscy wiemy, jaki mamy samochód, więc jedynym kierowcą, z którym mogę się mierzyć, jest Robert” – powiedział debiutujący w Formule 1 Brytyjczyk.
Podczas trzeciej sesji treningowej Kubica uderzył w bandę przy wjeździe do alei serwisowej, zostawiając za sobą części bolidu. To samo spotkało go na dziesiątym zakręcie w końcówce pierwszej części kwalifikacji (Q1). Wówczas miał szansę pobić swój najlepszy czas okrążenia, ale otarł się o barierkę, w konsekwencji uszkodził prawą tylną oponę i wypadł na trawę.
Jeszcze przed rozpoczęciem zmagań w Australii Polak przewidywał, że mogą mu się przydarzać takie incydenty.
„Mogę wypaść z trasy, ale czasem trzeba to zrobić, żeby wiedzieć, na jak wiele można sobie pozwolić. A ja będę naciskał” – zapowiadał.
Po sobotnich kwalifikacjach na antenie Eleven Sports przyznał, że tuż przed wypadkiem bolid niespodziewanie zyskał na przyczepności, mimo że w garażu nie dokonano żadnych zmian w celu jej poprawienia.
„Dzieje się coś, czego nie rozumiem” – skomentował.
Z 18. czasem kwalifikacje zakończył kierowca McLarena Carlos Sainz Jr, do czego Kubica też przyłożył rękę. Gdy po uderzeniu w bandę toczył się powoli w stronę alei serwisowej, przypadkiem zablokował drogę na ostatnim okrążeniu pomiarowym Hiszpanowi, który miał właśnie poprawić swój najlepszy dotychczasowy wynik.
„To niesamowite, jakiego miałem pecha. To było naprawdę dobre okrążenie i wierzę, że miałem nawet szansę na czas w czołowej dziesiątce i spokojny awans do Q2. Ale nagle natknąłem się na stojącego w miejscu Williamsa i straciłem dwie dziesiąte sekundy, które kosztowały mnie bardzo dużo” – żalił się Sainz na antenie telewizji Movistar+.
Pierwszy wyścig sezonu F1 rozpocznie się 17 marca o godz. 6.10 czasu polskiego.
Wyniki kwalifikacji:
1. Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes) 1.20,486
2. Valtteri Bottas (Finlandia/Mercedes) 1.20,598
3. Sebastian Vettel (Niemcy/Ferrari) 1.21,190
4. Max Verstappen (Holandia/Red Bull) 1.21,320
5. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) 1.21,442
6. Romain Grosjean (Francja/Haas-Ferrari) 1.21,826 ...
20. Robert Kubica (Polska/Williams) 1.26,067 – czas z Q1
Pola startowe GP Australii:
1. linia Hamilton Bottas
2. linia Vettel Verstappen
3. linia Leclerc Grosjean
4. linia Kevin Magnussen (Dania/Haas-Ferrari) Lando Norris (W. Brytania/McLaren-Renault)
5. linia Kimi Raikkonen (Finlandia/Alfa Romeo-Ferrari) Sergio Perez (Meksyk/Racing Point-Mercedes)
6. linia Nico Huelkenberg (Niemcy/Renault) Daniel Ricciardo (Australia/Renault)
7. linia Alexander Albon (Tajlandia/Toro Rosso-Honda) Antonio Giovinazzi (Włochy/Alfa Romeo-Ferrari)
8. linia Daniił Kwiat (Rosja/Toro Rosso-Honda) Lance Stroll (Kanada/Racing Point-Mercedes)
9. linia Pierre Gasly (Francja/Red Bull Honda) Carlos Sainz Jr (Hiszpania/McLaren-Renault)
10. linia George Rusell (W.Brytania/Williams-Mercedes) Robert Kubica (Polska/Williams-Mercedes)
RP, PAP