• Wtorek, 19 marca 2019

    imieniny: Józefa, Bogdana

Lilijka z karceru

Piątek, 1 marca 2019 (02:47)

W tym roku Instytut Pamięci Narodowej honoruje najmłodszych konspiratorów.

Upominali się o Boga i krzyże w szkole, prowadzili akcje ulotkowe, protestowali przeciwko sowietyzacji. Do naszej pamięci powracają najmłodsi członkowie konspiracji niepodległościowej – zapomniane ogniwo oporu antykomunistycznego. To oni – dzieci i młodsi bracia żołnierzy Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych – podjęli sztandar walki o „Polskę czystą jak łza”, gdy bezpieka wymordowała niezłomnych dowódców: „Zaporę”, „Łupaszkę”, „Warszyca”.

W pojałtańskiej Polsce w latach 1944-1956 istniało blisko tysiąc konspiracyjnych organizacji młodzieżowych, działało w nich kilkanaście tysięcy młodych. – Wiele o ich programie mówiły przyjmowane dla ich organizacji nazwy. Wśród nich najczęściej pojawiały się: „Armia Krajowa”, „Orlęta” bądź przymiotniki: „narodowy”, „antykomunistyczny”, „katolicki”. Przysięgali na te same wartości: „Panu Bogu Wszechmogącemu, w Trójcy Świętej Jedynemu, że będę wypełniał obowiązki Polaka w walce z okupującym bolszewizmem” – przypomina dr Jarosław Szarek, prezes IPN.

Młodzieżowe grupy konspiracyjne tworzyli uczniowie, harcerze,studenci, członkowie organizacji katolickich.Najmłodsi mieli 14 lat. Więzieni, torturowani, skazywani byli na wyroki wyższe niż ich wiek. Potem była gehenna obozów pracy w Jaworznie, Bojanowie, cele Rawicza i Wronek. I lata zapomnienia, życia z piętnem młodocianego „bandyty”.

Dziś,w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, składamy hołd wszystkim bohaterom młodzieżowej konspiracji. 

Małgorzata Rutkowska