• Sobota, 2 maja 2026

    imieniny: Zygmunta, Atanazego, Anatola

VII NIEDZIELA ZWYKŁA

Ewangelia

Niedziela, 24 lutego 2019 (08:29)

Łk 6,27-38

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie.

Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać.

Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie”.

 


ROZWAŻANIE

Zachwyca i prowokuje

Czytany dziś fragment Ewangelii dotyka sedna chrześcijaństwa wyrastającego z ducha Jezusa Chrystusa, w którym jest wielki potencjał bycia „solą ziemi i światłem świata”. Miłość nieprzyjaciół, odpowiadanie dobrem na zło, bezinteresowność, gotowość do pochylenia się nad każdym człowiekiem – wszystko, o czym mówi Jezus, zdaje się tak bardzo nierzeczywiste… Wręcz zostajemy przytłoczeni mnogością zasad, które w XXI wieku wydają się totalnie nieaktualne. Inaczej działa świat. Inne wartości się w nim liczą. Skonfliktowani, wypełnieni po brzegi goryczą, eksplodujący złymi emocjami przy byle okazji stajemy się zaprzeczeniem miana, które nosimy: christianoi – ludzie Chrystusa, Jego uczniowie. Żyjemy, jakbyśmy byli szczelnie impregnowani na Jego napomnienia, „odporni” na Dobrą Nowinę.

Jeśliby szukać dziś społecznych racji bycia dla chrześcijaństwa, to najpełniejsze swoje uzasadnienie znajduje ono właśnie w potrzebie przywrócenia światu podstawowego, pierwszego znaczenia słowa, bez którego traci on swój sens: chodzi o MIŁOŚĆ. Ktoś powiedział, że to najpiękniejsze słowo świata. I miał rację. Ktoś inny dodał: najbardziej zakłamane słowo świata. Niestety, to też prawda. Wokół nas funkcjonuje mnóstwo „podróbek” miłości, jej falsyfikacji.

Najważniejszym zadaniem, jakie spoczywa dziś na uczniach Chrystusa, jest danie świadectwa prawdzie – właśnie tej, która przywraca najczystszy blask miłości. Nie wolno nam się bać inności, o jakiej jest dziś mowa. Ona czyni nas punktem odniesienia, ale też prowokuje. I niech tak zostanie.

ks. Paweł Siedlanowski