Nie zezwolą na łamanie prawa
Czwartek, 10 stycznia 2013 (14:53)Ugandyjski Victoria University oraz brytyjski University of Buckingham przerwały swoją ponadpółtoraroczną współpracę. Powód? Kwestie moralne i prawne, a dokładnie - dotyczące homoseksualizmu.
Współpraca stała się napięta po tym, jak brytyjski uniwersytet próbował wywrzeć nacisk na ugandyjską placówkę, by ta zezwalała na studiowanie osobom o orientacji homoseksualnej - podaje portal NewVision.
University of Buckingham (UB) odwoływał się do zapisu, że „żadna osoba nie będzie dyskryminowana ze względu na swoją orientację seksualną”. Taka argumentacja spowodowała, że władze ugandyjskiego uniwersytetu postanowiły zrezygnować z kursów firmowanych przez UB. Pozostawiono jedynie Wydział Zdrowia Publicznego i Pielęgniarstwa, tworzony przy pomocy brytyjskiej placówki.
Zarządzenie Uniwersytetu Victoria zostało pozytywnie przyjęte w Ugandzie, tym bardziej że homoseksualizm jest tam uznawany za przestępstwo.
Decyzje władz uniwersyteckich skomentował ugandyjski minister etyki Simon Lokodo. Wyraził uznanie dla władz uniwersytetu za konsekwentność w podjętym stanowisku i co najważniejsze - poszanowanie obowiązującego w kraju prawa.
– Cieszymy się autonomią i niezależnością jako państwo. Kierujemy się naszymi prawami i nikt nie będzie nas zastraszał, aby promować inną kulturę – powiedział Lokodo. Ponadto minister wyraził swoje ubolewanie z powodu „akcji podjętej przez Uniwersytet Buckingham” – dodaje portal.
Natomiast ugandyjski minister wyższej edukacji dr Chrysostom Muyingo, także popierający decyzję uniwersytetu, zauważył, że „uniwersytet powinien skupić się na realizowaniu celów akademickich zamiast na promowaniu praktyk, które są obrzydliwością w Ugandzie”.
IK