„Żółte kamizelki” nadal na ulicach Francji
Sobota, 2 lutego 2019 (18:38)Tysiące „żółtych kamizelek” przemaszerowało w sobotę ulicami Paryża i innych francuskich miast. To już 12. weekend protestów przeciwko rosnącym kosztom utrzymania w tym kraju. Manifestańci złożyli hołd poszkodowanym w czasie wcześniejszych demonstracji.
Tak jak podczas poprzednich protestów uczestnicy akcji nieśli flagi Francji i transparenty z hasłami przeciwko prezydentowi Emmanuelowi Macronowi. Na czele demonstracji znaleźli się poszkodowani w czasie akcji z poprzednich weekendów. Niektórzy z nich mieli założone opaski na oko.
MSW Francji poinformowało, że w związku z kolejną falą protestów zmobilizowano 80 tys. funkcjonariuszy, w tym 5 tys. w Paryżu.
Według policji w Paryżu protestowało 10 tys. osób; media informują o 13,8 tysięcy. Policja użyła gazu łzawiącego, by rozproszyć część protestujących, którzy podpalili kosze na śmieci i skuter. Jak pisze Reuters, w porównaniu do poprzednich weekendów atmosfera w sobotę jest stosunkowo spokojna.
Demonstracje odbyły się też w Tours, Valence, Marsylii i Bordeaux.
Protestujący w sobotę złożyli hołd poszkodowanym w czasie trwających od listopada protestów oraz potępili użycie przez siły bezpieczeństwa miotaczy gumowych pocisków (flash ball). Stosowanie tej broni jest zabronione w większości krajów europejskich. W piątek rząd ostrzegł, że policja nie zawaha się użyć miotaczy, jeśli w czasie demonstracji dojdzie do aktów przemocy.
Według oficjalnych źródeł cytowanych przez Reutera od początku demonstracji rannych zostało ogółem ok. 1000 funkcjonariuszy policji i ok. 1,7 tys. demonstrujących. Odnotowano co najmniej cztery poważne uszkodzenia oczu.
MSW podaje, że w ubiegły weekend, 26–27 stycznia, w protestach „żółtych kamizelek” wzięło udział w całej Francji ok. 69 tys. osób.
„Żółte kamizelki” demonstrują od połowy listopada 2018 roku i oprócz rezygnacji z planowanej podwyżki podatków od paliwa, z której rząd już się wycofał, domagają się podniesienia płac, emerytur i zasiłków dla bezrobotnych. Zgłaszają też żądania polityczne i chcą dymisji prezydenta Macrona.
RP, PAP