• Niedziela, 26 maja 2019

    imieniny: Eweliny, Filipa, Pauliny

Zablokują drogi?

Sobota, 26 stycznia 2019 (20:01)

Lider i założyciel AGROunii Michał Kołodziejczak zapowiedział, że w poniedziałek rozpocznie się „powstanie chłopskie w Polsce”. My mówimy „agropowstanie” – dodał. Działania mają objąć kilkadziesiąt miejsc w kraju, niewykluczone są blokady dróg. 6 lutego odbędzie się „mocne oblężenie Warszawy” – mówił.

– W poniedziałek ruszymy w kilkudziesięciu miejscach w kraju z pokazaniem naszej siły. To jest tylko rozgrzewka, ale prawdziwą „bombę” [...] szykujemy na środę za 10 dni, jeżeli wywołany przez nas pan prezydent nie stanie wspólnie z nami do walki o polskie rolnictwo – powiedział w sobotę na antenie Radia Zet Kołodziejczak.

AGROunia skupia rolników, a także przedsiębiorców. Według Kołodziejczaka, celem ugrupowania jest produkcja i dystrybucja w Polsce dobrej i zdrowej żywności, szczególnie krajowej. – Bo tylko to zapewni nam bezpieczeństwo żywnościowe w kraju – podkreślił. Na uwagę, że jest nazywany nowym Lepperem, odparł: – Ja wolę Michał Kołodziejczak, rolnik.

Kołodziejczak zaznaczył, że każdy z kilkudziesięciu koordynatorów jego organizacji w całym kraju „ma pełną dowolność co do działania lokalnego, na swoim podwórku, w swoim powiecie”. – Jak zatrzyma pociąg, trzymam kciuki za to też – mówił.

Podkreślił, że celem ugrupowania jest „obrona polskiego rolnictwa, obrona polskiej produkcji”. Dodał, że jego organizacja działa w całej Polsce. Zatem w każdym województwie „może coś się wydarzyć” – podkreślił. – Dzisiaj wiemy, że są województwa, w których wydarzy się więcej. Mamy też świadomość, że są województwa, w których wydarzy się mniej – mówił Kołodziejczak. Dodał, że wynika to z mocno zróżnicowanej sytuacji rolnictwa w różnych częściach kraju.

Na środę, 6 lutego, Kołodziejczak zapowiedział „bardzo mocne oblężenie Warszawy”. – My dzisiaj mówimy bardzo prosto: od poniedziałku zaczyna się w Polsce powstanie chłopskie. W sposób szeroko pojęty, w sposób partyzancki, w ten sposób jest dzisiaj nasza siła budowana. To też pokazuje, jak bardzo nasze środowisko zostało do tej pory porozbijane. Tak musimy działać – podkreślił. Dodał, że dzięki takim działaniom na pewno odniosą sukces. – Namawiam do tego, żeby upomnieć się o swoje, w żaden sposób nie namawiam do łamania prawa – zaznaczył.

Jak zaznaczył, jest to forma strajku, która będzie powodowała napięcia społeczne. – Protestujemy, bo handel w Polsce jest bardzo źle zorganizowany i na tym tracą rodzinne gospodarstwa, na których opiera się produkcja żywności w naszym kraju – powiedział Kołodziejczak. Poinformował, że jego głównym postulatem jest „obrona rynku i produkcji krajowej, jeżeli chodzi o produkcję żywności, przed oligopolami, które „przejęły cały handel w Polsce”. 

Według niego, minister rolnictwa Krzysztof Ardanowski nie chce podejmować „odważnych, potrzebnych decyzji”, dlatego jego organizacja chce teraz rozmawiać z prezydentem Andrzejem Dudą. – To jest mąż stanu, człowiek, na którym dzisiaj skupia się odpowiedzialność za stan państwa – mówił Kołodziejczak. Uzupełnił, że ma dla prezydenta koszulkę z napisem „obrońca polskiej wsi”. Wyraził nadzieję, że Andrzej Duda ją założy i podejmie to wyzwanie. Natomiast ministrowi rolnictwa chce przekazać koszulkę duńską, dlatego że „zachowuje się, jakby bardziej bronił produkcji duńskiej” niż polskiej.

– Zaczynamy w poniedziałek powstanie chłopskie w Polsce, my mówimy agropowstanie – oświadczył Kołodziejczak. Jak dodał, jeśli działania podejmowane przez jego organizację nie przyniosą skutku, „to wyczyścimy polską scenę polityczną bardzo mocno”. – Będziemy wywierać na polską politykę bardzo duży wpływ – zapowiedział. 

RP, PAP