Dęby pod monitoringiem
Czwartek, 10 stycznia 2013 (08:33)Monitoring dębów katyńskich został zamontowany – zapewnia urząd miasta Jasła. To efekt protestów wielu stowarzyszeń, które wyrażały swoje oburzenie dewastacją i brakiem zabezpieczeń drzewek upamiętniających polskich oficerów pomordowanych w Katyniu.
W Jaśle w latach 2011-2012 dwukrotnie doszło do wyrwania dębów katyńskich na terenie Zespołu Szkół nr 3 przy ul. Szkolnej 38. Drzewka poświęcone były konkretnym wymienionym z nazwiska i imienia pomordowanym przed 73 laty przez Sowietów oficerom polskim. Posadzono je w ramach ogólnopolskiej akcji „Katyń… ocalić od zapomnienia”.
Swoje oburzenie dewastacją i brakiem wykrycia sprawców kierowały do Urzędu Miasta w Jaśle m.in. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Stowarzyszenie Rodzina Katyńska w Warszawie oraz Stowarzyszenie Weteranów Polskich Formacji Granicznych. Jednak inicjatorem całej akcji protestacyjnej był Józef Bocheński, opiekun miejsc pamięci narodowej, syn komisarza Straży Granicznej Józefa Bocheńskiego, którego szczątki spoczywają w Katyniu.
W rozmowie z portalem NaszDziennik.pl wskazuje, że z Jasłem związanych było, „czy to poprzez urodzenie, pracę czy uczęszczanie do szkoły” aż 52 „Katyńczyków”.
– Są nawet szacunki, że było ich aż prawie 100. Biorąc pod uwagę, że przed wojną ludność Jasła liczyła 12 tys., mamy do czynienia z ogromnym natężeniem sięgającym 10 proc. w stosunku do liczby mieszkańców – zauważa Bocheński.
Problem braku wykrycia sprawców był tłumaczony przez władze Jasła brakiem monitoringu terenu. Urząd miasta zapowiadał w listopadzie, że taki system zostanie zainstalowany do końca roku 2012. Obecnie ratusz potwierdza, że prace nad zabezpieczeniem tego miejsca pamięci narodowej zakończono.
- Zgodnie z tym, co mówiłam, zostały zamontowane jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia kamera, reflektor i oświetlenie dodatkowe. Wiec obraz z tego miejsca jest monitorowany. To system zintegrowany z monitoringiem szkolnym – dowiedział się portal NaszDziennik od Agaty Koby, rzecznika Urzędu Miasta w Jaśle.
Jacek Dytkowski