• Niedziela, 12 kwietnia 2026

    imieniny: Juliusza, Oksany, Zenona

Skazany komornik nadal licytuje

Czwartek, 10 stycznia 2013 (02:05)

Choć komornik sądowy Piotr K. został prawomocnym wyrokiem skazany za umyślne przestępstwo poświadczenia nieprawdy przy wycenie majątków dłużników, jego nazwisko nadal widnieje na ministerialnej liście komorników sądowych.

 

Komornika sądowego zgodnie z ustawą z 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji odwołuje minister sprawiedliwości w przypadku, jeśli został prawomocnie skazany za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe. Jak to zatem możliwe, że półtora miesiąca od wydania prawomocnego wyroku skazującego mężczyzna nadal pozostaje na liście komorników sądowych prowadzonej i opublikowanej przez resort na swojej stronie internetowej.

Kancelaria Piotra K. nadal funkcjonuje, wykonując czynności egzekucyjne. – Przykładem może być obwieszczenie o pierwszej licytacji nieruchomości z 28 grudnia 2012 r. wydane przez kancelarię komorniczą Piotra K. – mówi mec. Lech Obara, który reprezentował podczas procesu przeciw komornikowi jedną z sześciu poszkodowanych przez niego rodzin. – Uważamy, że w związku ze skazaniem ten komornik powinien być już skreślony z listy komorników, a więc jego kancelaria nie powinna istnieć. Czyżby informacja o wyroku nie dotarła jeszcze do Ministerstwa Sprawiedliwości i Sądu Rejonowego w Szczytnie, przy którym komornik urzęduje? – dziwi się mecenas. O zajęcie stanowiska w tej sprawie poprosiliśmy rzecznika Ministerstwa Sprawiedliwości. „Uprzejmie informuję, że zgodnie z art. 15a ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji, Minister Sprawiedliwości odwołuje ze stanowiska komornika prawomocnie skazanego za przestępstwo umyślne i umyślne przestępstwo skarbowe. Komornik sądowy Piotr Dariusz K. wyrokiem Sądu Rejonowego w Nidzicy z dnia 22 czerwca 2012 r. utrzymanym w mocy (prawomocnym) wyrokiem Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 28 listopada 2012 r. został skazany za przestępstwa umyślne z art. 271 § 1 i art. 231 § 1 k.k.” – czytamy w odpowiedzi otrzymanej od Wioletty Olszewskiej z Wydziału Komunikacji Społecznej i Promocji Ministerstwa Sprawiedliwości. Okazuje się, że postępowanie dotyczące odwołania komornika Piotra K. ze stanowiska minister wszczął z urzędu 29 listopada 2012 roku. Właśnie się zakończyło, jednak nie oznacza to wcale, że komornik zostaje skreślony z listy, a jego kancelaria zamknięta. Ma bowiem teraz prawo wypowiedzieć się co do postępowania w swojej sprawie. „Pismem z dnia 3 stycznia 2013 r. Piotr Dariusz K. został zawiadomiony o zakończeniu tego postępowania. Strona postępowania ma – na podstawie art. 10 k.p.a. prawo wypowiedzenia się co do zebranych w sprawie dowodów i o takim prawie Piotr Dariusz K. został zawiadomiony. Decyzja Ministra Sprawiedliwości w przedmiocie obligatoryjnego odwołania tego komornika ze stanowiska zapadnie niezwłocznie po upływie 7-dniowego terminu od zajęcia przez Piotra Dariusza K. stanowiska w związku z zakończeniem postępowania” – czytamy w informacji rzecznika resortu.

W jakim terminie skazany komornik ma zająć stanowisko w sprawie ministerialnego postępowania? Może to trwać długo, ale nawet gdyby zajął już to stanowisko, nie oznacza to wcale, że będzie musiał ostatecznie pożegnać się ze swoim zawodem. Piotr Dariusz K. będzie pozostawał na ministerialnej liście komorników do chwili, gdy decyzja o odwołaniu go ze stanowiska stanie się ostateczna. Od ostatecznej decyzji ministra przysługuje komornikowi wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, a następnie skarga do sądu administracyjnego oraz skarga kasacyjna do NSA. Prokuratura oskarżyła Piotra K. o wielokrotne, umyślne poświadczenie nieprawdy przy wycenie majątku dłużników. W akcie oskarżenia podanych jest co najmniej 5 takich spraw. Między innymi w grudniu 2004 r. w miejscowości Cis, dokonując jako komornik sądowy opisu i oszacowania nieruchomości, działał na szkodę interesu publicznego i prywatnego właścicieli nieruchomości, której wycenę świadomie zaniżył. Podobnego przestępstwa dopuścił się w lutym 2006 r. w Szczytnie. Za umyślne przestępstwo poświadczenia nieprawdy przy wycenie majątków dłużników Sąd Rejonowy w Nidzicy w czerwcu 2012 r. skazał go na 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 3 lata oraz na karę grzywny w wysokości 5 tys. złotych. Skazany odwołał się od tego wyroku do Sądu Okręgowego w Olsztynie. Ten 28 listopada 2012 r. prawomocnym już wyrokiem podtrzymał orzeczenie pierwszej instancji, nieznacznie zmieniając wymiar kary z 10 na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. Sąd uznał bowiem, że przedawnieniu uległo jedno z przestępstw, których dopuścił się oskarżony. Sąd orzekł ponadto, że Piotr K. nie powinien pracować jako komornik. W tym samym procesie zapadł wyrok przeciwko Waldemarowi S., rzeczoznawcy majątkowemu, sporządzającemu operaty szacunkowe na cele postępowania egzekucyjnego prowadzonego przez komornika Piotra K. Rzeczoznawca został skazany na karę 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat za zamieszczanie nieprawdziwych informacji w operatach szacunkowych nieruchomości przeznaczonych do licytacji. W przypadku skazanego rzeczoznawcy sąd nie przychylił się do wniosku prokuratora o orzeczenie zakazu wykonywania zawodu przez 5 lat. Skazany biegły zaniżał wartość majątków osób, wobec których prowadzone były postępowania komornicze. Natomiast komornik świadomie, jak uznał sąd, to zatwierdzał. W efekcie tego procederu domy i gospodarstwa dłużników trafiały do rąk nowych właścicieli za grosze. – Zgodnie z prawem sprzedaż gospodarstwa jest nieodwracalna. Dlatego poszkodowani będą teraz dochodzić przed sądem odszkodowania od komornika i Skarbu Państwa. Jeżeli wygrają, za te szkody zapłacimy wszyscy jako podatnicy – zwraca uwagę mec. Lech Obara, którego kancelaria reprezentuje jedną z poszkodowanych rodzin.

Adam Białous, Białystok