• Czwartek, 12 marca 2026

    imieniny: Bernarda, Józefiny

Będzie naszym orędownikiem

Środa, 9 stycznia 2013 (21:58)

Z o. Zdzisławem Klafką rozmawia Małgorzata Pabis

 

Jak Redemptoryści przeżywają dzisiejszy dzień – dzień pożegnania z o. Janem Mikrutem?

- Dla nas to dzień nadziei. Żegnamy dziś bowiem człowieka, który uosabiał serce Pana Jezusa. Był to człowiek zakochany w Panu Bogu. Człowiek, który nie marnował czasu na rzeczy drugorzędne. Dla niego zawsze na pierwszym miejscu był Pan Bóg i głoszenie Dobrej Nowiny, którą widział w tajemnicy Miłosierdzia Bożego.

 

Wiele swoich sił o. Jan włożył w Dzieło Intronizacji Serca Pana Jezusa. Dziś na jego pogrzeb przyjechało wielu członków tego dzieła...

 

- Ojciec Jan prosił, by od idei miłosierdzia nie odrywać Serca Pana Jezusa. Uczył, że miłosierdzie objawia się właśnie w kulcie Serca Pana Jezusa. On żył tą ideą, tym kultem.

Gdziekolwiek o. Jan się pokazał, ludzie widzieli w nim Chrystusa. Był to człowiek, który pociągał wszystkich – młodych i starszych. Dzięki jego postawie wielu odnalazło drogę do kapłaństwa.

 

Kiedy dziś rozmawia się z ludźmi, wielu wyraża przekonanie, że to właśnie o. Jan wyprosi u Boga miejsce na multipleksie dla Telewizji Trwam...

 

- Dziś widzimy, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji czyni wszystko, żeby pokazać polskiemu społeczeństwu, iż nam, katolikom, nie należy się miejsce na multipleksie. Ja także wierzę gorąco, że o. Jan będzie naszym orędownikiem w Niebie. On w ostatnich chwilach tu, na ziemi, w ostatnich rozmowach przed śmiercią, nie ukrywał, że bardzo boli go to, że katolicy nie mogą otrzymać tego, co im się należy. Jeśli Telewizja Trwam otrzyma to upragnione miejsce, na pewno w dużej mierze zawdzięczać to będzie żegnanemu dziś przez nas o. Janowi Mikrutowi.

 

Dziękuję za rozmowę.