• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Inspekcja sprawdzi zwolnienia w fabryce Fiata?

Środa, 9 stycznia 2013 (20:26)

Posłowie Solidarnej Polski zwrócili się z wnioskiem m.in. do Rzecznika Praw Obywatelskich i Głównego Inspektora Pracy o pilny nadzór i kontrolę nad przestrzeganiem przepisów prawa pracy przy zwolnieniach grupowych w fabryce Fiata Auto Poland w Tychach.

Podobne wnioski zostały złożone także do ministra pracy i polityki społecznej oraz ministra gospodarki. Według szefa klubu Solidarnej Polski Arkadiusza Mularczyka, zarząd Fiata Auto Poland łamie porozumienie podpisane ze związkami zawodowymi dotyczące kryteriów doboru pracowników do zwolnienia grupowego.

Mularczyk powiedział, że w ostatnich dniach zwolnieni zostali m.in. kobieta samotnie wychowująca dziecko oraz mężczyźni wychowujący trójkę dzieci oraz utrzymujący niepracujące małżonki, którym ochronę powinno zapewniać zawarte porozumienie. Dodatkowo - jak dodał - decyzje o rozwiązaniu stosunku pracy wręczano niektórym pracownikom w godzinach nocnych.

- Można odnieść wrażenie, że te zwolnienia mają charakter jak w czasach stalinowskich, że o godzinie pierwszej w nocy wręcza się wypowiedzenia z pracy. Budzi to nasz ogromny sprzeciw - mówił Mularczyk.

Dlatego - jak wskazał - SP występuje "do Głównego Inspektora Pracy, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz ponownie do ministra gospodarki oraz ministra pracy i polityki społecznej o nadzór nad tym, czy zwolnienia w Fiacie następują w trybie zgodnym z prawem pracy i czy warunki oraz sposób wypowiadania umów pracy jest zgodny z prawem i czy nie narusza porozumienia zakładowego".

Z kolei Fiat Auto Poland zapewnia, że żaden z pracowników tyskiej fabryki samochodów objętych ochroną przed zwolnieniami grupowymi nie będzie zwolniony. Gdyby doszło do naruszenia tych ustaleń, sprawę rozstrzygnie komisja odwoławcza. Procedura zapowiedzianych w grudniu zwolnień grupowych w tyskim zakładzie rozpoczęła się w tym tygodniu.

Jednak według informacji wiceprzewodniczącego „Solidarności” w fabryce Mateusza Gruźli, wbrew zawartemu porozumieniu do zwolnienia wytypowano także pracowników, którzy np. mają małe dzieci i bezrobotne żony.

Szacuje się, że spośród 1450 osób zwalnianych z tyskiej fabryki Fiata ok. 450-500 to mieszkańcy Tychów i sąsiedniego powiatu bieruńsko-lędzińskiego.

MM, PAP