E-maile w sprawie Telewizji Trwam znikły w sieci?
Czwartek, 10 stycznia 2013 (23:59)Wysyłane e-maile były usuwane bez czytania - twierdzi jeden z uczestników konsultacji społecznych, ogłoszonych przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, który wysłał oświadczenie w celu przyznania miejsca na multipleksie dla Telewizji Trwam. Rada zapewnia natomiast, że to niemożliwe i przekonuje, że żadna z wiadomości nie została usunięta.
Konsultacje społeczne dotyczące umieszczenia 4 programów telewizyjnych na pierwszym multipleksie (MUX-1) przeprowadzono w terminie od 30 marca do 2 lipca 2012 roku. W ich ramach telewidzowie zgłaszali swoje oczekiwania, które jednoznacznie wskazywały, że jedno z miejsc na naziemne nadawanie cyfrowe powinno być przyznane Telewizji Trwam.
„Jestem przekonany, że po otrzymaniu mojego oświadczenia, jakie dołączam w załączniku (…) zaowocuje podjęciem satysfakcjonującej mnie i pozostałych zainteresowanych decyzji przyznania tego miejsca TV Trwam” – tej treści e-mail skierował m.in. pan Wojciech w dniu 28 czerwca.
Jakież było jego zdziwienie, kiedy otrzymał zwrotną informację, że jego wiadomość została… usunięta. – Mam taki zwyczaj, żeby poprosić o potwierdzenie odbioru wiadomości. Zawsze klikam na tę funkcję obsługi poczty internetowej. Niedawno, 7 stycznia, otrzymałem wiadomość: „Temat: Nieprzeczytane: Konsultacje MUX-1”, a pod spodem: „Wiadomość usunięto bez czytania”. Trochę to dziwne, ale nie będę tego komentował – zaznacza pan Wojciech w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl.
Tymczasem KRRiT zaprzecza, jakoby miała usuwać oświadczenia strony społecznej bez przeczytania.
- Konsultacje społeczne odbyły się dość dawno. Nie ma takiej opcji, żeby oświadczenie zostało usunięte bez zapoznania się z jego treścią. Wszystkie e-maile były czytane, sama widziałam, jaka była ich ilość – oznajmia Monika Bąk, rzecznik KRRiT.
Według niej, nie jest możliwe, aby coś zostało usunięte bez czytania. - Cały opis konsultacji znajduje się na witrynie KRRiT. Jest tam napisane, ile e-maili przyszło i jak przebiegała procedura, ponieważ część oświadczeń przychodziło także pocztą – uważa rzecznik KRRiT. Zapowiada jednak zbadanie sprawy. - Proszę jednak pamiętać, że na konsultacje przyszło kilkaset tysięcy odpowiedzi. Musimy to przejrzeć i wyjaśnić sprawę – podkreśla Bąk.
Zdaniem informatyków trudno jest przesądzić, czy oświadczenie pana Wojciecha zostało usunięte bez czytania. Według nich, być może e-mail został odrzucony ze względu na obecność wirusa, ale zwykle odbywa się to szybciej, a nie w ciągu kilku miesięcy.
Po zweryfikowaniu informacji portalu NaszDziennik.pl KRRiT zapewnia, że żadna wiadomość wysłana drogą „elektroniczną na konto konsultacji dot. mux-1, nie została usunięta bez czytania”. „Wszystkie głosy nadsyłane drogą elektroniczną zostały przeczytane i ujęte w statystyce konsultacji. Email Pana (…) [Wojciecha - przyp.red.] został ujęty w ogólnej sumie głosów osób opowiadających się za przyznaniem koncesji na program TV TRWAM. Wszystkie wiadomości elektroniczne wysłane w związku z konsultacjami były archiwizowane na oddzielnej skrzynce merytorycznego pracownika Biura, który następnie wiadomości te czytał i sortował uwzględniając w statystykach. Potwierdzenie odbioru wiadomości dla skrzynki pracownika merytorycznego nie było wysyłane do żadnego z korespondentów. Wspomniana sytuacja związana z rzekomym kasowaniem maili bez czytania powstała 7 stycznia br. na skutek usunięcia konta będącego kopią bezpieczeństwa dla wspomnianej wyżej skrzynki pracownika merytorycznego” – napisała KRRiT w oświadczeniu.
Jacek Dytkowski