Syryjski uran w rękach Iranu?
Środa, 9 stycznia 2013 (14:35)Nieznany jest los 50 ton syryjskiego uranu. Niektórzy eksperci obawiają się, że mógł on trafić w ręce Irańczyków.
Zachód już od dawna wyrażał zaniepokojenie syryjskim arsenałem chemicznym, który po wybuchu rebelii przeciwko Baszarowi al-Asadowi mógł trafić w ręce buntowników. Teraz eksperci i przedstawiciele rządów powiedzieli, że nieznany jest los znaczących zasobów uranu, które mogły znajdować się w Syrii.
Szczegóły syryjskiego programu nuklearnego są od początku utrzymywane w ścisłej tajemnicy. Damaszek zaprzeczał, by w ogóle prowadził takie prace. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) otrzymywała szczątkowe informacje na temat tej działalności.
Asad podejmował próby wybudowania reaktora nuklearnego w Al-Kibar, na wschodzie kraju. Eksperci byli zdania, że Syria, przy pomocy Korei Północnej, była bliska ukończenia prac, aż we wrześniu 2007 roku obiekt został zniszczony przez izraelskie lotnictwo. Według źródeł wywiadowczych, reaktor był podobny do tego w północnokoreańskim kompleksie nuklearnym Jongbion. Eksperci oszacowali na podstawie porównania obu reaktorów, że ten w Al-Kibar wymagałby ok. 50 ton paliwa uranowego, aby zyskać operacyjność.
„Są poważne obawy, co stało się z uranem, który Syria zamierzała wykorzystać w reaktorze Al-Kibar, krótko zanim został on zniszczony w 2007 roku” – cytuje dziennik „Financial Times” Davida Albrighta, szefa think tanku Instytutu Nauki i Bezpieczeństwa Międzynarodowego (ISIS).
Wizytacja zniszczonego obiektu Al-Kibar w maju 2008 roku wykazała jedynie ślady uranu.
Niedaleko Damaszku w Mardż al-Sultan zlokalizowany był drugi tajny ośrodek zajmujący się konwersją uranu, w którym również stwierdzono ślady prac.
W związku z tym część ekspertów zwraca uwagę na możliwość, że zasoby te może próbować przejąć Iran. „Syria jest niemal na pewno w posiadaniu uranu dobrej jakości tego typu, jaki Iran usiłował zdobyć przez lata na międzynarodowym rynku. Z pewnością byłoby możliwe przetransportowanie go z Syrii do Iranu drogą powietrzną” – przytacza „Financial Times” opinie ekspertów.
Jednak inni cytowani w gazecie eksperci wątpią w scenariusz z udziałem Iranu. Nie wykluczają oni, że Syria dysponuje 50 tonami czystego uranu, ale „inną kwestią jest to, czy faktycznie istnieje poważne ryzyko przejęcia zasobów przez Iran” – twierdzą w „FT” anonimowi przedstawiciele europejskich rządów.
PS, PAP