Nocne zwolnienia w Fiacie
Wtorek, 8 stycznia 2013 (18:51)Rozpoczęła się lawina zwolnień w tyskiej fabryce Fiata. Pierwsi pracownicy dostali już wypowiedzenia. Harmonogram zwolnień zgodny jest z porozumieniem zawartym pomiędzy pracodawcą a związkami zawodowymi. Niepokoi jednak ich forma. Do zwolnień dochodzi nawet w nocy.
- To się odbywa w sposób nieludzki. Pracownicy są wzywani nawet w trakcie nocnej zmiany - powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Mateusz Gruźla, wiceprzewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ "Solidarność".
Pracownikom przedstawia się dwie możliwości rozwiązania umowy: za porozumieniem stron lub wypowiedzenie przez pracodawcę. W pierwszym przypadku zwolnionym przysługuje odprawa w wysokości od 9 do 18 pensji miesięcznych, co jest zależne od stażu pracy. W drugim przypadku istnieje możliwość złożenia odwołania, co ma szczególne znaczenie dla jedynych żywicieli rodziny czy pracowników w starszym wieku, którzy liczą na zmianę decyzji.
- Telefony dostawałem nawet o 2 w nocy. Ludzie dzwonili, ponieważ nie znają sprawy i nie wiedzieli, co zrobić. Kierownictwo domagało się podjęcia decyzji o formie zwolnienia w chwili wezwania do biura - dodaje Gruźla.
Kryterium przyznawania zwolnień ma być ocena roczna pracy, dyspozycyjność, wykształcenie czy predyspozycje do wykonywania obowiązków. Jednak zdaniem wiceprzewodniczącego osoby wybierane są losowo.
Oficjalnie porozumienie zawiera punkt o osobach objętych ochroną przed zwolnieniem, ale wymaga to odpowiedniego umotywowania. Posiedzenie komisji odwoławczej odbędzie się prawdopodobnie w przyszłym tygodniu.
Piotr Sikorski