• Piątek, 3 kwietnia 2020

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Pupile władzy obrażają

Sobota, 23 czerwca 2012 (09:36)

Obydwaj panowie w niewybredny sposób "żartowali" z Ukrainek. Co najgorsze, znani z prostactwa i chamstwa Figurski i Wojewódzki dzięki staraniom mediów i władz są także wizytówkami rządzonego przez Platformę Obywatelską i Donalda Tuska państwa. Ich wspólna audycja skierowana do najbardziej prymitywnej publiczności polega na atakowaniu i wyśmiewaniu osób wierzących, ogólnie Polaków i politycznych przeciwników premiera i Platformy Obywatelskiej. Dzięki temu obydwaj zrobili zawrotną karierę. Dzięki decyzji UEFA oskarżony przez prokuraturę Figurski kilka dni temu "zabawiał" publiczność przed meczami polskiej reprezentacji na Stadionie Narodowym. Przed rokiem Wojewódzki organizował oficjalny koncert z okazji rozpoczęcia polskiej prezydencji w Unii Europejskiej.


Komicy jak władza
Zdaniem Janusza Rewińskiego, satyryka i aktora, komentowanie kolejnych występów tego duetu tylko dostarcza im rozgłosu, na który nie zasłużył. - Szkoda gadać, szkoda słów. Od pewnego czasu omijam tego typu sytuacje, to najlepsza metoda. Cała ta zgraja razem z rządem jest jedną wielką prowokacją, kłamstwem i ściemą. Oni są tacy, bo taka jest władza - podkreśla satyryk. Wojewódzki i Figurski rozmawiali o przegranym przez Ukrainę meczu podczas mistrzostw Europy w piłce nożnej, po którym drużyna gospodarzy odpadła z Euro. Obrażali Polaków, a przede wszystkim Ukrainki.
Rozmowa przebiegała tak: Wojewódzki: "A wiesz, co ja wczoraj zrobiłem po tym meczu z Ukrainą?". Figurski: "No?". W.: "Zachowałem się jak prawdziwy Polak". F.: "Kopnąłeś psa". W.: "Nie, wyrzuciłem swoją Ukrainkę". F.: "A to dobry pomysł. Mi to jeszcze nie przyszło. Wiesz co? Ja ze złości jej dzisiaj nie zapłacę". W.: "Wiesz co, to ja swoją wyrzucę, odbiorę jej pieniądze i znowu wyrzucę". F.: "Powiem ci, że gdyby moja była chociaż odrobinę ładniejsza, to jeszcze bym ją zgwałcił". W.: "Eee... Ja to nie wiem, jak moja wygląda, bo ona ciągle na kolanach".
Rok temu w tym samym programie pod adresem rzecznika Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Alvina Gajadhura, którego ojciec jest Hindusem, prowadzący używali m.in. sformułowań: "Może zadzwonimy teraz do Murzyna", "Audycję sponsoruje warszawski oddział Ku-Klux-Klanu". Gajadhur złożył zawiadomienie do prokuratury. Prokuratura umorzyła śledztwo, ale pokrzywdzony skutecznie się odwołał. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Południe postawiła Figurskiemu zarzut znieważenia. Grozi mu nawet do 3 lat pozbawienia wolności. Rada Etyki Mediów uznała wówczas, że w radiu Eska Rock doszło do "drastycznej demonstracji ksenofobii". Co ciekawe, Figurski został zaakceptowany przez UEFA w roli wodzireja przed meczami mistrzostw Europy na Stadionie Narodowym. Tym razem chamskie wybryki, na których zarabia i lansuje swoją markę stacja Eska Rock, wyszły poza granice Polski. Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w związku z obraźliwymi wypowiedziami pod adresem osób narodowości ukraińskiej, jakie padły w studiu, wpłynęły cztery skargi.

Ambasada skarży
- Mamy skargę od ambasady Ukrainy w Polsce, Związku Ukraińców w Polsce oraz dwóch osób prywatnych. Z pewnością KRRiT będzie je szybko rozpatrywała i potraktuje je priorytetowo - informuje Stanisław Maksymowicz z biura prasowego KRRiT. Zapewnia, że w tym przypadku Rada wszczęłaby postępowanie z urzędu. Chodzi o naruszenie art. 18 ustawy o radiofonii i telewizji. Zgodnie z nim emitowane w mediach audycje nie mogą m.in. zawierać treści dyskryminujących ze względu na rasę, płeć lub narodowość, a także treści niezgodnych z polską racją stanu. - Zażądamy od nadawcy materiałów dźwiękowych i po ich odsłuchaniu przewodniczący będzie mógł podjąć stosowne kroki. Jeśli okaże się, że audycja narusza ustawę o radiofonii i telewizji, przewodniczący nałoży na nadawcę karę w wysokości maksymalnie połowy opłaty rocznej za koncesję - podkreśla przedstawiciel Rady. W jego ocenie, wynieść może ona nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych. - W przypadku recydywy, a mamy do czynienia z kolejnym naruszeniem, jest prawdopodobne, że będzie ona maksymalna - podkreśla. Najbardziej drastyczną karą jest po prostu odebranie koncesji na nadawanie. Cztery lata temu Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przyjęła uchwałę, w której stwierdziła, że telewizja TVN poprzez emisję programu "Kuba Wojewódzki" naruszyła ustawę o KRRiT. Wojewódzki wetknął chorągiewkę z flagą narodową w psią kupę. Sąd Apelacyjny w Warszawie kazał zapłacić stacji prawie pół miliona złotych kary.

Ukraińcy chcą przeprosin
Sprawa jest poważna. Na chamstwo Wojewódzkiego i Figurskiego zareagowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy i zażądało przeprosin. "Nie możemy przymykać oczu na pojawiające się w polskiej przestrzeni medialnej niedopuszczalne wypowiedzi, które obrażają cześć i godność Ukraińców" - czytamy w komunikacie. Ukraińska dyplomacja podkreśliła, że prowadzący program "pozwolili sobie na skrajnie poniżające wypowiedzi pod adresem Ukraińców, co jest nie do przyjęcia przez jakiegokolwiek cywilizowanego człowieka oraz demokratyczne społeczeństwo, w którym nie powinno być miejsca dla publicznych obraz bądź dyskryminacji na tle narodowościowym".
Resort zaznacza, że dwaj dziennikarze pozwolili sobie na obraźliwe słowa o Ukraińcach, gdy Polska i Ukraina "razem i z sukcesem organizują finał Euro 2012". "MSZ Ukrainy domaga się publicznych przeprosin od autorów tych wypowiedzi oraz jest przekonane, że strona polska użyje wyczerpujących środków w celu odpowiedniej reakcji oraz niedopuszczenia do podobnych sytuacji w przyszłości" - głosi komunikat.
W ocenie Janusza Rewińskiego, już dawno w Polsce przekroczono wszelkie granice, których przekroczenia sobie nie wyobrażano, włącznie z katastrofą smoleńską. - Trzeba to po prostu omijać. Oni robią to wszystko tylko po to, by normalni ludzie się denerwowali i byli bezradni wobec tak niewyobrażalnego chamstwa - komentuje satyryk, któremu jednak wyjątkowo nie jest do śmiechu.
- Wszystkim przyzwoitym ludziom to, co się teraz dzieje, nie mieści się w głowie, ale nie potrafią na tę prowokację, kłamstwo i chamstwo znaleźć metody. Moim zdaniem, śmianie się z tych tzw. satyryków czy obecnej władzy i ich podszczypywanie nic nie da, bo oni są ludźmi z grubej skóry. Trzeba po prostu zbudować nową Rzeczpospolitą - kwituje Rewiński. Tym razem zareagować musiało również polskie MSZ, w którego ocenie wypowiedź obu panów była "idiotyczna, skandaliczna i chamska". - Takie wypowiedzi, szeroko dzisiaj komentowane przez media ukraińskie, osłabiają lata wysiłków budowania przyjaźni między Polakami a Ukraińcami, nie między władzami obu państw, ale zwykłymi obywatelami, czego zwieńczeniem jest wspólna organizacja Euro 2012, która budzi uznanie całego świata - oświadczył rzecznik resortu Marcin Bosacki. W jego ocenie, żądanie przeprosin ze strony ukraińskiego MSZ jest w pełni uzasadnione. - Mamy nadzieję, że ci panowie nie tylko gorąco przeproszą Ukraińców, ale też wielu Polaków, w tym przedstawicieli elit, i pokażą, jaki jest prawdziwy stosunek Polaków do Ukraińców - powiedział.

Maciej Walaszczyk