• Niedziela, 12 kwietnia 2026

    imieniny: Juliusza, Oksany, Zenona

Da Vinci przeszczepił nerkę

Poniedziałek, 7 stycznia 2013 (21:10)

Pierwszą w Polsce operację pobrania nerki od żywego dawcy do przeszczepu przy wykorzystaniu robota chirurgicznego da Vinci przeprowadzono wczoraj w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu. Był to przeszczep rodzinny. Matka przekazała nerkę dorosłemu synowi. Jest On od kilku lat chory, a od października ubiegłego roku również dializowany. Za dwa dni opuści wrocławski szpital.

– Zarówno pobranie, jak i sam przeszczep zakończyły się pełnym sukcesem – cieszy się kierujący dwoma zespołami chirurgów prof. dr hab. med. Wojciech Witkiewicz, dyrektor szpitala.

Wrocławscy lekarze podjęli się tego pionierskiego w naszym kraju zabiegu przede wszystkim dlatego, że na świecie od 2001 r. liczba dawców żywych przewyższa znacznie liczbę dawców zmarłych. A szanse na uwieńczenie powodzeniem przeszczepu nerki pobranej od dawcy żywego są wyższe niż od osoby zmarłej. Polska jest niestety w tej statystyce na szarym końcu, ponieważ to zaledwie 3 proc. wszystkich przeszczepów.

Profesor Wojciech Witkiewicz podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl, że w Polsce powinniśmy się opierać na doświadczeniach w tym zakresie amerykańskich czy francuskich, gdzie właśnie dzięki wprowadzeniu procedur mało inwazyjnych liczba chętnych do pobrania od żywych dawców stale wzrasta. Jest to metoda bezpieczna zarówno dla dawców, jak i biorców. Liczy się w tym kontekście także szybszy powrót do zdrowia. Profesor Witkiewicz zwraca też uwagę na niezwykle istotne kwestie finansowe. Roczny koszt dializoterapii jednej osoby wynosi ok. 65 tys. zł, a po przeszczepie – ok. 21 tys. zł. – Jest to jak widać tańsze i przede wszystkim lepsze dla chorego – uważa prof. Witkiewicz.

Obserwujący operację krajowy konsultant ds. transplantologii prof. dr hab. med. Wojciech Rowiński wskazuje z kolei, że wykorzystanie robota da Vinci daje szansę na większą precyzję zabiegów i szybszy powrót do zdrowia pacjentów. Nawet gdyby chirurg zrobił jakiś nagły ruch, to robot to natychmiast skoryguje. Profesor Rowiński przypomniał również list, jaki otrzymał od Narodowego Funduszu Zdrowia, w którym poinformowano go, że nie ma możliwości nielimitowania procedur transplantacyjnych, bo są inne pilniejsze potrzeby. – To jest po prostu absurd. Staram się o rozmowę na temat problemów nurtujących transplantologię z ministrem Bartoszem Arłukowiczem, ale jak na razie to się nie udaje – twierdzi prof. Rowiński

 – To jest jakieś nieporozumienie. Nie ma bowiem mowy o żadnym limitowaniu transplantacji finansowanych ze środków NFZ – przekonuje rzecznik Funduszu Andrzej Troszyński. Dodaje przy tym, że NFZ finansuje zarówno procedury przed, jak i poprzeszczepowe.

Warto dodać, że wrocławski Wojewódzki Szpital Specjalistyczny jako jedyny w Polsce posiada robota da Vinci. Od grudnia 2010 wykonano przy jego wykorzystaniu ok. 100 operacji sfinansowanych ze środków pochodzących z grantów naukowych, ze środków uzyskanych z budżetu wojewódzkiego i od sponsorów. – Czekamy na opinię Agencji Oceny Technologii Medycznych i dopiero wtedy będziemy naciskali w tej kwestii Narodowy Fundusz Zdrowia – zapewnia prof. Witkiewicz.

 

Marek Zygmunt