Kosmal: Walczymy o polską ziemię
Poniedziałek, 7 stycznia 2013 (19:41)Trzy kolumny ciągników na drogach krajowych, na ulicach Szczecina ponad 40 maszyn – w Zachodniopomorskiem rolnicy zaostrzyli protest przeciwko nieprawidłowej sprzedaży ziemi przez Agencję Nieruchomości Rolnych w Szczecinie.
- Rozmowy ze stroną rządową nie są jeszcze dokończone, są na wstępnym etapie. Do tej pory rozmawialiśmy o prawie, które obecnie obowiązuje, czyli m.in o ustawie o obrocie nieruchomościami rolnymi. Tak naprawdę to ten protest nie byłby potrzebny, gdyby Agencja Nieruchomości Rolnych realizowała podstawowy zapis tej ustawy, iż grunty mają być przeznaczane na powiększenie i tworzenie nowych gospodarstw, a nie na handel i sprzedaż obcemu kapitałowi – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Edward Kosmal, przewodniczący Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego.
Zachodniopomorscy rolnicy protestują od 5 grudnia ub.r. przeciw sprzedaży gruntów podstawionym osobom, reprezentującym duże podmioty gospodarcze powiązane z kapitałem zagranicznym. Rolnicy przekonują, że nie są w stanie konkurować z dużymi podmiotami.
Na początku stycznia protestujący i przedstawiciele ministerstwa rolnictwa doprecyzowali zapisy porozumienia z 28 grudnia ub.r. Ustalono m.in., że ANR będzie odstępowała od przetargów ograniczonych na wniosek przedstawiciela izby rolniczej, kiedy zajdzie podejrzenie, że bierze w nich udział osoba podstawiona. W przypadku dwukrotnego odwołania przetargu ANR przeznaczy nieruchomość do przetargu ograniczonego na dzierżawę krótkotrwałą, ale nie krótszą niż jeden okres wegetacyjny. Jednak jak poinformował Kosmal, „propozycje wysunięte przez stronę rządową były bardzo mierne, praktycznie rozmawialiśmy tylko o naszych propozycjach”.
Jak podkreślił przewodniczący, rolnicy walczą teraz przede wszystkim w kwestii składu komisji przetargowych. Rolnicy chcą, aby znalazł się w nich jeden przedstawiciel środowiska rolniczego, dwóch izby rolniczej oraz dwóch – ANR. Strona rządowa proponuje, żeby członków z ramienia ANR było trzech, a nie dwóch – decydujący głos w komisji miałby należeć do członka Agencji.
Kosmal zaznaczył jedocześnie, że rolnicy w rozmowach i postulatach kładą szczególny nacisk na zabezpieczenia transakcji sprzedaży i dzierżawy.
– My, rolnicy, w przetargach ograniczonych mieliśmy kłody rzucane pod nogi, a z drugiej strony Agencja w przetargach nieograniczonych sprzedawała wielkie obszary ziemi po 300-500 ha na podstawie dowodu osobistego i wpłaty – dodał przewodniczący Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego.
Jak zauważył Kosmal, rolnicy chcą rozmawiać, są przygotowani do merytorycznych rozmów, jednakże ich postulaty pozostają bez odpowiedzi. – Protest będzie trwał, nie pozwolimy się obrażać, że jest to polityczny protest (…) my walczymy o polską ziemię – podkreślił protestujący.
– Chcemy jeszcze rozmawiać na tematy: ile tej ziemi jest faktycznie w rękach obcego kapitału, co się stanie z tą ziemią po 2016 roku, jaką rząd będzie prowadził politykę wobec sprzedaży ziemi, czy będzie stawiał na gospodarstwa rodzinne czy może wielkoobszarowe, co z gospodarstwami wielkoobszarowymi, które pozostają w obcych rękach – dodał Kosmal.
MM