Módlmy się za kapłanów
Niedziela, 14 października 2018 (21:55)W sobotę – 13 października – w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach odbyła się Ogólnopolska Pielgrzymka Apostolatu Margaretka. Po Mszy św., która była centralnym punktem wydarzenia, ks. abp Marek Jędraszewski oraz kustosz sanktuarium Miłosierdzia Bożego z Białegostoku ks. Andrzej Kozakiewicz otrzymali modlitewny prezent w postaci kwiatu Margaretki. Osoby podejmujące modlitwę za kapłanów złożyły uroczyste przyrzeczenie.
Do Łagiewnik przybyło kilka tysięcy osób z całej Polski. Przywitał ich w samo południe ks. prałat Franciszek Ślusarczyk. Kustosz sanktuarium w Łagiewnikach wyraził radość, że pielgrzymce towarzyszą relikwie bł. ks. Michała Sopoćki, apostoła Bożego Miłosierdzia. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił ks. abp Marek Jędraszewski. Metropolita krakowski odniósł się do słów czytania z listu św. Pawła i wytłumaczył, że nie jest ważne pochodzenie ani status społeczny, bo w Kościele ludzie ochrzczeni są równi.
– Jesteśmy jedno w Chrystusie, bo łączy nas ta sama Ewangelia i przez ten sam chrzest zostaliśmy włączeni do Mistycznego Ciała Chrystusa. Wszyscy są na równi w tym samym Kościele. Na równi tą samą nadzieją, że zdążając razem za Chrystusem, wsłuchani w Jego Ewangelię tworzymy święty lud Boży, który zdąża do niebiańskiego Jeruzalem – mówił.
Kaznodzieja zwrócił się do członków Apostolatu Margaretka i mocno podkreślił, że ta pielgrzymka i ich obecność dziś w łagiewnickim sanktuarium świadczy o ich rozumieniu Kościoła, ich miłości do Kościoła i zatroskaniu o Kościół poprzez codzienną modlitwę za kapłanów.
– Ta modlitwa jest zawsze Kościołowi i kapłanom potrzebna. Wiemy przecież, mówią o tym Dzieje Apostolskie, jak Kościół modlił się za św. Piotra, kiedy znalazł się w więzieniu Heroda w Jerozolimie. Wiemy, jak często na kartach Pisma Świętego, zwłaszcza w listach św. Pawła, Apostoł Narodów pisze o swojej modlitwie za Kościół, swoich cierpieniach, swoich smutkach, ale także o radościach i o swojej wdzięczności wobec tych wszystkich, którzy go wspierali i modlitwą, i pomocą materialną – zaznaczył i dodał, że ten rys wzajemnej modlitwy ludzi świeckich za kapłanów i odwrotnie to jedna z najpiękniejszych kart historii Kościoła od samych jego początków, aż po dzień dzisiejszy.
Ks. abp Jędraszewski zwrócił także uwagę na trwający wielostronny atak na Kościół, który skierowany jest przede wszystkim w stronę kapłanów. – Chce się zniszczyć Kościół, uderzając w pasterzy. To stara metoda znana w kolejnych odsłonach historii tych wszystkich, którzy z Chrystusem złączyli swój los i swoje życie. Dzisiaj ten atak na Kościół poprzez oskarżenia kierowane przeciwko kapłanom nadal się ponawia. Tak jest. Całe nieszczęście polega, niestety, również na tym, że niekiedy dochodzi do bardzo przykrych i gorszących wydarzeń, które się później uogólnia i mówi – wszyscy są tacy. Chociaż najbardziej oczywiste dane statystyczne temu zaprzeczają. Ale zawsze tak jest – kłam, kłam i coś z tego zawsze pozostanie. Żeby nie pozostało! Żebyśmy nie dali się skrępować kłamstwu i złu trzeba wielkiej miłości! Miłość wyzwala, miłość pokonuje wszelką nienawiść i kłamstwo, miłość oczyszcza. Miłość, która przyjmuje sztandar wiernej, codziennej, cichej modlitwy – mówił.
Metropolita zaznaczył, że taką szczególną formą miłości jest modlitwa w Apostolacie Margaretka, gdzie kapłan często nawet nie zna osób, które modlą się za niego, ale modlitwa płynie. Arcybiskup wyznał, że tak jest wielokrotnie w jego osobistym doświadczeniu.
– Jestem za to ogromnie wdzięczny i staram się, jak mogę, o tych modlących się za mnie osobach pamiętać. Ale z całą mocą pragnę podkreślić: to jest Kościół pielgrzymujący do Boga i właśnie dlatego, że pielgrzymujący razem – razem za siebie wzajemnie się modlący. To jest cudowne doświadczenie jedności Kościoła – powiedział.
Na zakończenie metropolita krakowski jeszcze raz zwrócił się do członków Apostolatu Margaretka: Trwajcie w tej cudownej modlitwie będącej wyrazem jedności Kościoła. Im więcej będzie waszej modlitwy, im więcej Margaretek tym silniejszy Kościół. Tym pewniejsza jego jedność. Tym większa świętość kapłanów. Tak wiele od was zależy. Ale także tak wielka wdzięczność, którą pragniemy podczas tej Mszy św. wyrazić Panu Bogu za was. (…) Ta jedność jest i pozostanie naszą siłą, mimo że bramy piekielne wciąż będą chciały tej jedności zapobiec i ją od wewnątrz skruszyć. Wasza wierna, codzienna modlitwa, wynikająca z miłości do Chrystusa i do Kościoła, jest naszą wielką radością i mocą. Niech trwa!