• Niedziela, 12 kwietnia 2026

    imieniny: Juliusza, Oksany, Zenona

Rząd kasuje gminne fotoradary

Poniedziałek, 7 stycznia 2013 (14:56)

Ministerstwo transportu chce ograniczyć prawo samorządów do posługiwania się fotoradarami. Zdaniem Sławomira Nowaka, ministra transportu, tylko Główny Inspektorat Ruchu Drogowego powinien zajmować się walką z piratami drogowymi.

Zdaniem resortu, część działań, które dotyczą instalowania i używania fotoradarów, może przyczyniać się do podważania zasadniczego celu ich użycia, a także mogą być niezrozumiałe dla społeczeństwa - podaje Radio Maryja. Władze samorządowe alarmują, że rząd chce odebrać im uprawnienia kontrolne tylko dlatego, by wszystkie dochody z mandatów wpływały do budżetu centralnego.

- Nie może być zgody na takie twierdzenie strony rządowej wyrażone ustami rzecznika prasowego rządu. Nieprawdą jest to, co mówi rzecznik. Ustawodawca w tej i poprzedniej kadencji doprowadził do takiej sytuacji, kiedy straż miejska w samorządach czy same samorządy weryfikują, mierząc prędkość na drogach w rejonach gmin. Zostały zobowiązane i muszą kierować się określonymi kryteriami - powiedział w Radiu Maryja poseł Andrzej Adamczyk, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Infrastruktury. Dodał, że wynika to tylko z faktu, iż "minister finansów jest głodny pieniędzy". - Jest głodny pieniędzy z kieszeni kierujących pojazdami. Minister finansów chce zwiększyć wpływy do budżetu dzięki systemowi fotoradarów - zaznaczył w Radiu Maryja poseł Adamczyk.

Jednocześnie podkreślił on, iż "to co robi dzisiaj rząd, to co robi minister transportu, to co robi Inspekcja Transportu Drogowego - to całkowite zaprzeczenie zapisów ustawowych". - Całkowite zaprzeczenie tej koncepcji, która legła u podstaw przyjęcia ustawy fotoradarowej przed kilkoma laty. Pomiar prędkości miał odbywać się tylko w miejscach, w których występuje zwiększona ilość wypadków. Dzisiaj rząd z fotoradarów, samochodów wyposażonych w urządzenia do pomiaru prędkości czyni sobie źródło olbrzymiego dochodu do budżetu - dodał poseł PiS.

Adamczyk zaznaczył, że temat ten na pewno będzie przedmiotem debaty w Sejmie, a być może -także inicjatywy legislacyjnej posłów Prawa i Sprawiedliwości.

IK