Domagają się zmiany decyzji Komisji Europejskiej
Poniedziałek, 7 stycznia 2013 (14:07)Samorząd Rybnika przygotował apel do rządu i Komisji Europejskiej w sprawie stworzenia warunków do budowy nowego bloku energetycznego w miejscowej elektrowni należącej do koncernu EDF. W grudniu ta warta 1,8 mld euro inwestycja stanęła pod znakiem zapytania.
"Prezydent Miasta Rybnika, w imieniu rybnickiej społeczności zwraca się (...) z apelem o podjęcie zdecydowanych działań mających na celu zmianę niekorzystnych dla naszego miasta, a także regionu oraz kraju, decyzji wstrzymujących budowę nowego bloku energetycznego w Rybniku przez koncern EDF" - napisano w projekcie apelu.
Apel zostanie skierowany do szefa Komisji Europejskiej José Manuela Barroso, premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera Janusza Piechocińskiego. Samorządowcy postulują wprowadzenie projektu budowy nowego bloku w Rybniku do Narodowego Programu Inwestycyjnego. Dzięki temu inwestor mógłby rozliczyć część kosztów przedsięwzięcia bezpłatnymi uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla.
Budowa nowego bloku energetycznego o mocy 900 megawatów, który miałby zastąpić cztery najstarsze bloki rybnickiej elektrowni, była przygotowywana od kilku lat. W grudniu 2011 r. koncern EDF oficjalnie potwierdził realizację projektu w ciągu sześciu lat. Jednak w ubiegłym miesiącu przedstawiciele grupy zapowiedzieli wstrzymanie inwestycji. Powodem jest właśnie brak bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 dla tego bloku oraz planowane zmiany w systemie wsparcia energetyki odnawialnej dotyczące spalania wraz z węglem biomasy. Kalkulując przedsięwzięcie, inwestor zakładał, że otrzyma stosowne certyfikaty wynikające ze współspalania biomasy.
Bezpłatne uprawnienia do emisji CO2 do 2019 roku mają przysługiwać istniejącym polskim elektrowniom oraz tym nowym blokom, których budowa została już fizycznie rozpoczęta. Polscy energetycy liczyli, że obejmie to również te bloki, dla których rozpoczął się proces inwestycyjny oraz przygotowania do budowy, choć sama budowa jeszcze nie ruszyła. Jednak część takich inwestycji nie znalazła się na liście uprawnionych do bezpłatnych uprawnień emisyjnych. Rybniccy samorządowcy są przekonani, że jeżeli EDF Rybnik otrzyma takie uprawnienia, inwestor zmieni decyzję o wstrzymaniu budowy.
W swoim apelu rybniccy radni mają "wyrazić zaniepokojenie i obawy związane z wstrzymaniem budowy nowego bloku energetycznego przez koncern EDF w Rybniku. Zaniechanie budowy spowoduje negatywne skutki gospodarcze i społeczne dla naszego miasta, regionu, całego kraju oraz Unii Europejskiej" - napisano w projekcie uchwały.
Samorządowcy przypominają, że to Komisja Europejska podjęła decyzję o wykreśleniu budowy nowego bloku energetycznego w Rybniku z Narodowego Programu Inwestycyjnego (NPI), czyli z listy projektów pozwalających inwestorom rozliczyć część kosztów przedsięwzięć modernizacyjnych bezpłatnymi uprawnieniami do emisji CO2.
Rybnicki projekt polega na zastąpieniu czterech najstarszych bloków Elektrowni Rybnik jedną, efektywniejszą jednostką. Zaletą technologii na parametry nadkrytyczne jest uzyskanie jednej z najwyższych sprawności wytwarzania: 45 procent. Specyfiką nowego bloku ma być możliwość współspalania wraz z węglem biomasy. Pozwoliłoby to produkować do 10 proc. energii zielonej i zmniejszyć emisję dwutlenku węgla prawie o jedną trzecią w porównaniu do tradycyjnych bloków węglowych.
MM, PAP