• Poniedziałek, 22 października 2018

    imieniny: Filipa, Halki, Korduli

Kolejna transza dla podwykonawców

Poniedziałek, 8 października 2018 (22:22)

PKP Polskie Linie Kolejowe wypłaciły kolejne prawie 5 mln zł należności dla trzech podwykonawców firmy Astaldi, którzy pracowali przy modernizacji linii Dęblin – Lublin.

„PLK nie pozostawiły bez wsparcia podwykonawców Astaldi, którzy nie otrzymali należności za wykonaną pracę. Spółka podjęła nadzwyczajne działania względem regulowania należności dla podwykonawców. Określono najszybszy i zgodny z prawem sposób procedowania dokumentów, który pozwoli podwykonawcom uzyskać należności wynikające ze zobowiązań Astaldi” – podkreślono w komunikacie.

Przypomniano, że 4 października należności w wysokości 14 mln zł otrzymało pięć firm. We wtorek, 2 października, były wypłaty dla podwykonawców w Lesznie. W piątek wypłacono 0,5 mln zł podwykonawcom na linii poznańskiej. PLK na rzecz podwykonawców Astaldi wypłaciły już ok. 22 mln zł.

PKP PLK 2 października wezwały Astaldi wraz z konsorcjantami do podjęcia prac na kontraktach, tj. linii kolejowej nr 7 na odcinku Dęblin – Lublin oraz linii Poznań – Wrocław. W związku z tym, że włoska firma nie podjęła prac na obu liniach, PLK 5 października złożyły oświadczenia o odstąpieniu od obu umów z winy konsorcjantów.

Na początku ubiegłego tygodnia media podały, że firma Astaldi ma kłopoty finansowe. Ministerstwo Infrastruktury potwierdziło, że w ubiegłym tygodniu Astaldi przysłała do PKP PLK informację o wygaśnięciu umowy.

Firma Astaldi od czerwca nie płaci podwykonawcom, a zaległości sięgają blisko 40 mln zł. Astaldi na obu budowach zatrudnia ok. 40 podwykonawców.

Przedstawiciel firmy Astaldi Francesco Paolo Scaglione informował, że „nie jest prowadzona żadna procedura upadłościowa firmy i nie ma przesłanek, żeby mogło się to wydarzyć w przyszłości”.

Jak wyjaśnił, „firma miała problemy pod koniec zeszłego roku ze względu na zaległe od Wenezueli 400 mln euro”. Dodał, że od początku tego roku w Astaldi wdrożono plan wzmocnienia firmy, który przewidywał m.in. sprzedaż koncesji na inne budowy oraz zwiększenie kapitału zakładowego, sfinansowanego po części przez rodzinę Astaldi, a także przez nowego udziałowca – japońską firmę IHI Corporation. Zaznaczył również, że firma ma wsparcie banków. – Banki są zainteresowane restrukturyzacją i utrzymaniem Astaldi, ponieważ są głównymi wierzycielami – podkreślił Scaglione.

Włoskie media podały w środę, że firma Astaldi znalazła się na skraju bankructwa. Astaldi realizuje kilka ważnych inwestycji komunikacyjnych w naszym kraju, w tym budowę linii kolejowych, rozbudowę warszawskiego metra czy drążenie tunelu w ciągu Zakopianki.

Według cytowanych we włoskich mediach analityków, firma „technicznie jest już upadła”, bo nie jest w stanie spłacić swoich długów, a jej notowania na giełdzie spadają. W ciągu kilku dni firma straciła na giełdzie 30 proc. swojej wartości. Nie wyklucza się jednak, że spółka przedstawi plan ratunkowy.

Astaldi jest zaangażowana w Polsce także w budowę dróg oraz warszawskiego metra (jest samodzielnym wykonawcą rozbudowy II linii metra na Pradze-Północ i Targówku o stacje Szwedzka, Targówek i Trocka). 

RP, PAP