Selekcjoner Fornalik
Sobota, 23 czerwca 2012 (07:48)Waldemar Fornalik jest głównym kandydatem do objęcia schedy po Franciszku Smudzie. Cenię tego trenera. Od kilku lat wykonuje fantastyczną pracę w Ruchu Chorzów. Dopasował taktykę do możliwości i potencjału zawodników, nie bał się wysyłać ich na otwarte boje z teoretycznie silniejszymi, stawiał odważnie na młodzież. Przy tym cały czas pozostawał skromny i na uboczu. Ot, porządny człowiek skupiony na swojej pracy, niedający pożywek plotkarskim portalom. Idealny kandydat na selekcjonera? Nie wiem. Nie wiem, bo Fornalik do tej pory nie pracował w klubie, którego jedynym celem jest zdobywać tytuły albo przynajmniej stawać na podium. Gdyby Ruch, przy całym szacunku, zajął w minionym sezonie ósme miejsce, nikt nie miałby do trenera pretensji. Jest mu zatem obca ciągła presja, ciągłe zainteresowanie prasy, telewizji, patrzenie na ręce, próby wyciągania rodzinnych tajemnic albo przynajmniej szczegółów codziennego życia. Poza tym Fornalik, znakomity fachowiec, nie mam wątpliwości, niczego jeszcze nie osiągnął na arenie międzynarodowej, nie zna smaku Ligi Mistrzów czy Ligi Europy. Dlatego nie wiem, czy poradziłby sobie z reprezentacją, z całą jej otoczką, szaleństwem. A przy selekcjonerze nie powinno chyba być wątpliwości. Z drugiej strony, gdyby kadrę objął, ucieszyłbym się. Taki paradoks...
Piotr Skrobisz