• Piątek, 14 grudnia 2018

    imieniny: Alfreda, Jana, Izydora

Umocnieni Eucharystią

Sobota, 6 października 2018 (21:25)

Rozmowa z ks. kanonikiem Stanisławem Gniedziejko, proboszczem parafii św. Antoniego Padewskiego w Sokółce

 

W niedzielę uroczyście obchodzona będzie 10. rocznica Wydarzenia Eucharystycznego w Sokółce. Jak Ksiądz przeżył tamte wyjątkowe dni?

– Wydarzenie Eucharystyczne było dla mnie wielkim zaskoczeniem. Przeżyłem je bardzo głęboko. Cud utwierdził mnie w przekonaniu, że powołanie do kapłaństwa to zadanie przepowiadania Chrystusa na ziemi. Z wyjątkową siłą zrozumiałem wówczas, że moc kapłańskiego zaangażowania jest w Zbawicielu, od Niego pochodzi i na Nim ma się koncentrować. Kościół to dzieło Boga, w którym my, kapłani, jesteśmy tylko posłusznymi sługami i wykonawcami Jego woli. Tamto doświadczenie nieustannie mnie mobilizuje do troski o kult eucharystyczny, przez który może przyjść odrodzenie Kościoła, pokonanie trudów i odparcie wymierzonych w Niego ataków.

Co tak właściwie się stało 10 lat temu?

– Była to niedziela, 12 października 2008 roku. Podczas Mszy św. o godzinie 8.30 w trakcie udzielania Komunii św. jednemu z kapłanów wypadł konsekrowany Komunikant. Ksiądz podniósł Go i włożył do vasculum. Po Mszy św. siostra Julia Dubowska, zakrystianka, przelała jego zawartość do innego naczynia, które umieściła w sejfie w zakrystii kościoła.

Po upływie tygodnia, 19 października, z mojego polecenia siostra zajrzała do sejfu. Otwierając go, poczuła zapach przaśnego chleba. Po otwarciu naczynia zobaczyła czystą wodę z rozpuszczającym się w niej Komunikantem, na środku którego widniała wypukła plamka o intensywnej czerwonej barwie przypominająca wyglądem skrzep krwi. Wszyscy byliśmy zaskoczeni i zadziwieni tym, co ujrzeliśmy.

Jak z perspektywy minionego czasu odczytuje Ksiądz znaczenie cudu?

– Patrząc z perspektywy minionej dekady, nadprzyrodzony znak, którego staliśmy się świadkami, stanowi impuls do ponownego odkrycia prawdy o rzeczywistej obecności Pana Jezusa w Eucharystii. Cud w Sokółce wzmacnia istniejący już kult, zachęca do jego pogłębiania i angażowania się w niego.

Zachęta, by odnowić naszą relację z Chrystusem?

– Klękając nie tylko przed cudownie przemienioną Hostią w Sokółce, ale przed każdym parafialnym tabernakulum, powinniśmy zadać sobie pytanie: czy jesteśmy świadomi obecności Chrystusa w Kościele? Postawa nas, katolików, jest często podobna do postawy św. Tomasza Apostoła, który po zmartwychwstaniu Zbawiciela nie mógł w to uwierzyć. Wielu współczesnych nie dowierza w to, że w konsekrowanym chlebie i winie jest Ciało i Krew Jezusa Chrystusa. 10 lat temu On sam do nas zapukał i przypomniał, że jest wśród nas w każdej ofierze Mszy Świętej. Nie możemy obok tego przejść obojętni.

To ciekawe, że aby to przypomnieć, Chrystus wybrał właśnie Polskę.

– W Polsce mamy dwa Wydarzenia Eucharystyczne. Na wschodzie, czyli u nas, w Sokółce, i na zachodzie, czyli w Legnicy. Widzimy więc, że Polska, na dwóch swoich krańcach, jest naznaczona wyjątkową obecnością Boga. Nie sposób wyjaśnić tego czy podać jedną interpretację tych znaków. Nie jesteśmy w stanie przeniknąć całej głębi Bożych planów. Dziś możemy tylko wskazać, że Bóg chce nas obudzić. W kontekście relatywizmu i liberalizmu, odchodzenia od Bożych praw i braku moralności, które stają się powszechne, kult eucharystyczny jest ratunkiem i antidotum na ten źle rozumiany postęp. Oba te Wydarzenia Eucharystyczne przypominają Polakom, kto jest siłą napędową prawdziwego rozwoju człowieka. Jest to wskazanie, kogo należy się trzymać, by wytrwać w prawdzie, w wierze, by całe życie ukierunkować na dobro i nieprzemijalne wartości, zasady, dzięki którym się nie pogubimy. Przypomnijmy słowa św. Piotra: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego” (J 6,68).

Jest to wyróżnienie, ale i zadanie.

– Oczywiście, że w tym należy odczytywać i zadanie. Polska jest królestwem Maryi, a Ona prowadzi nas do swojego Syna. W znakach eucharystycznych dostrzegam szczególne zaufanie, którym Bóg obdarzył nasz kraj. Dziś są czasy próby, które domagają się od nas autentycznego świadectwa wiary. Wspomnijmy tu Papieży, św. Jana Pawła II i Benedykta XVI, którzy wołali: „Wytrwajcie mocni w wierze!”. Świat, który odchodzi od Boga, zmierza donikąd… Nie można służyć dwóm Panom, każdy musi się opowiedzieć, albo jestem z Bogiem, albo bez Niego. Chrystus mówi „Ufajcie, Jam zwyciężył świat” (J 16,33). Ten apel jest aktualny i powinniśmy potraktować go jako nasze chrześcijańskie zobowiązanie.

Czy wraz ze znakiem przemienionej Hostii były inne szczególne łaski?

– One są nieustannie. Wraz z rozwijającym się kultem eucharystycznym przybywają wierni do naszego sanktuarium, aby zawierzać Chrystusowi swoje sprawy. Wielu pątników, w tym również z zagranicy, otrzymało tu łaskę uzdrowienia, nawrócenia i inne. Za przykład niech posłuży artystka plastyk, która przez wiele lat służyła swoim talentem naszemu Kościołowi. Gdy nieoczekiwanie dowiedziała się, że jest śmiertelnie chora, podjęła leczenie. Po tym jak usłyszała o Wydarzeniu Eucharystycznym, poprosiła o możliwość zobaczenia cudownego Komunikantu. Stało się zgodnie z jej życzeniem, a podczas modlitwy zaczęła odczuwać w sercu wielki wewnętrzny spokój. Chwila, kiedy patrzyła na Hostię, na zawsze zmieniła jej sposób postrzegania Eucharystii. Powróciła do zdrowia i wierzy, że zawdzięcza to Jezusowi Eucharystycznemu. Takich świadectw jest wiele, spisujemy je i archiwizujemy na świadectwo Bożej chwały.

Wśród licznie przybywających do sanktuarium wiernych wyróżnia się doroczna pielgrzymka dzieci pierwszokomunijnych.

– Tak, jest to szczególna inicjatywa, która wpisuje się w przesłanie nadprzyrodzonej interwencji Boga w Sokółce i jednocześnie stanowi odpowiedź na ewangeliczne wezwanie: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie” (Mt 10,14). Coroczna pielgrzymka dzieci pierwszokomunijnych powstała z inicjatywy ks. abp. Edwarda Ozorowskiego, poprzedniego ordynariusza naszej archidiecezji, i jest kontynuowana przez jego następcę ks. abp. Tadeusza Wojdę. Pomysł spotkał się z dobrym przyjęciem. Jest to sposób utwierdzenia dzieci w przyjaźni z Chrystusem. One dopiero co spotkały się z Nim po raz pierwszy w sakramencie pokuty i Eucharystii, one potrzebują budowania trwałej osobowej relacji z Odkupicielem. Tutaj mogą poczuć wspólnotę, siłę żywego Kościoła, który gromadzi się wokół znaku nadprzyrodzonej obecności Ukrzyżowanego. Po przybywających do nas dzieciach widać, że one to spotkanie przeżywają. Wracają do mnie relacje rodziców akcentujących, że jest to bardzo cenne wydarzenie i że wiele dzieci klęka przed Cudowną Hostią z wielkim przejęciem.

Każdy powinien się tym wydarzeniem przejąć.

– W Sokółce Pan Jezus potwierdził swoją rzeczywistą obecność w Eucharystii. On każdego zaprasza do siebie. Przychodźmy więc do Niego utrudzeni i obciążeni codziennością, a On nas umocni i pokrzepi. Ludzie często przybywają do Boga, gdy spotykają ich niepowodzenia, ale Bóg jest przy nas i w radościach. Zawsze są powody, by stanąć przed Jego obliczem i zawierzyć Mu swoje sprawy. Ukazał się w cudowny sposób, by umacniać wiarę. Bóg jest nieskończony w swej miłości, czerpmy z tego źródła i żyjmy Ewangelią.

 

Dziękuję za rozmowę.

Krzysztof Gajkowski