• Czwartek, 20 września 2018

    imieniny: Eustachego, Filipiny

Ceny w ryzach

Czwartek, 6 września 2018 (03:00)

Słabsze zbiory zbóż nie powinny przełożyć się na drastyczny wzrost cen przetworów zbożowych w naszych sklepach.

 

Susza wciąż trzyma się mocno. Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach poinformował wczoraj, że aktualnie susza rolnicza w naszym kraju dotyka upraw roślin strączkowych, krzewów owocowych, ziemniaka, chmielu, warzyw gruntowych, tytoniu, buraka cukrowego oraz kukurydzy.

Brak opadów spustoszył uprawy zbóż nie tylko na obszarze naszego kraju. Według opublikowanego w lipcu br. przez Główny Urząd Statystyczny wstępnego szacunku zbioru zbóż podstawowych z mieszankami zbożowymi, tegoroczne zbiory były o blisko 14 proc. mniejsze niż w roku poprzednim. Mniej zboża na rynku tworzy presję na wzrost cen przetworów zbożowych – mąki, kaszy czy chleba. Ale także – wskutek braku zboża na pasze – cen mięsa.

– Jeżeli mamy do czynienia z tak dotkliwą suszą jak w tym roku, to oczywiście znajduje to odzwierciedlenie w cenach skupu zbóż. Ten wzrost cen w skupie nie jest jednak tak znaczący, abyśmy mogli mówić, że spowoduje wzrost cen produktów, np. chleba – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” poseł Robert Telus (PiS), rolnik, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Nasz rozmówca zaznacza, że nie ma mowy, abyśmy w konsekwencji klęski suszy za zwykły bochenek płacili 10 złotych. Tym bardziej, że koszt mąki w procesie produkcji i dostarczenia pieczywa do sklepów to udział rzędu kilkunastu procent. – Jeżeli mielibyśmy do czynienia z wyraźnymi wzrostami cen żywności, to byłby skutek co najwyżej spekulacji, próba wykorzystania sytuacji przez pośredników i przetwórców do podniesienia cen. Gdyby to miało być powodowane przez suszę, to ceny zbóż w hurcie już poszłyby wyraźnie w górę. Tak mocnego wzrostu jednak nie było – zaznacza wiceszef komisji rolnictwa.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Artur Kowalski