• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Słowna wojna o gaz

Sobota, 5 stycznia 2013 (02:04)

Zaogniają się dyplomatyczne potyczki pomiędzy Ukrainą a Rosją, których podłożem jest spór o ceny gazu.

Nowy spór o gaz pomiędzy Kremlem a Kijowem wybuchł wraz z Nowym Rokiem, kiedy to agencja Interfax opublikowała wywiad z dyrektorem departamentu współpracy gospodarczej w rosyjskim MSZ Aleksandrem Gorbaniem.

Powiedział on, że Rosja nie zamierza sprzedawać Ukrainie gazu po takich samych cenach jak Białorusi, chyba że na swoich warunkach.

Jak przypomina Newsru.com, różnica w cenie gazu dla obu odbiorców jest kolosalna, bowiem podczas gdy w ubiegłym roku Kijów płacił 424 dolary za tysiąc metrów sześciennych, stawka dla Białorusi wynosiła zaledwie 185 dolarów. Podczas wspomnianego wywiadu Gorbań zasugerował, że Ukraina nie otrzyma żadnej zniżki na rosyjski gaz, jeśli nie wstąpi do Unii Celnej Rosji, Białorusi i Kazachstanu.

– Lecz Ukraina chce jednocześnie zachować dwa wektory polityki: wstąpić do Unii Europejskiej, gdzie specjalnie na nią nie czekają, i uczestniczyć w Unii Celnej, ale tylko na takich warunkach, jakie są dla niej wygodne. Tak się nie zdarza. Nie można być tylko trochę w ciąży – podkreślił dyplomata.

Słowa przedstawiciela rosyjskiego MSZ wywołały ostrą reakcję ze strony Kijowa, który uznał je za ultimatum.

– Ukraińskie MSZ nie może zignorować skrajnie niedyplomatycznego i obraźliwego w stosunku do Ukrainy wywiadu naszego rosyjskiego kolegi pana Gorbania – podkreślił cytowany przez media dyrektor departamentu polityki informacyjnej ukraińskiego MSZ Oleg Wołoszin.

Jak dodał, zarówno w negocjacjach z Unią Celną, jak też w rozmowach z Unią Europejską i innymi organizacjami międzynarodowymi Ukraina w pierwszej kolejności ma na względzie swoje interesy narodowe.

– Dlatego zupełnie nie rozumiemy takiego histerycznego tonu pana Gorbania, którego dopuścił się w swoim komentarzu na temat stosunków Ukrainy z Unią Celną – ripostował Wołoszin na łamach agencji Interfax.

Ukraiński dyplomata wyraził również nadzieję, że inni przedstawiciele rosyjskiego MSZ w sposób „bardziej ostrożny” i skrupulatny będą się odnosić do swoich partnerów biznesowych.

– Nie zawsze w negocjacjach z rosyjskimi partnerami możemy osiągnąć pożądany rezultat. Jednak w przypadku problemów wolimy spokojną rozmowę aniżeli popadanie w stan histerii – dodał Wołoszin.

Stosunki rosyjsko-ukraińskie od lat nie układają się najlepiej. Największe problemy związane są właśnie z gazem i jego tranzytem przez terytorium Ukrainy. Pod koniec roku na nieokreślony termin przeniesiono zaplanowaną wizytę prezydenta Wiktora Janukowycza w Moskwie, gdzie miał on rozmawiać z prezydentem Rosji Władimirem Putinem o współpracy Ukrainy z Unią Celną. Odwołując wizytę, kancelaria Janukowycza argumentowała, że obecne ustalenia dotyczące tej kooperacji wymagają „dodatkowych konsultacji na poziomie eksperckim”. Komentujące tę decyzję, źródła agencji Interfax-Ukraina sugerowały zaś, że odwołanie wizyty Janukowycza w Moskwie wynikało z faktu, iż strony nie potrafiły dojść do porozumienia w sprawie przyjęcia przez Ukrainę części przepisów obowiązujących w Unii Celnej.

Marta Ziarnik