• Sobota, 17 listopada 2018

    imieniny: Elżbiety, Grzegorza, Zbysława

Misja i praca do wykonania

Poniedziałek, 9 lipca 2018 (04:00)

Rozmowa z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR

Ojcze Dyrektorze, podczas pielgrzymki Rodzina Radia Maryja dziękowała za wolną Polskę i prosiła o błogosławieństwo. Już przed pielgrzymką prosił Ojciec o modlitwę za dzieci i młodzież, za przyszłe pokolenia. To szczególna Ojca troska?

– Polska to przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, a myśląc o przyszłości, myślimy o dzieciach i młodzieży, szczególnie w sytuacji tak licznych zagrożeń, które na nie czyhają. Na naszej pielgrzymce w Amerykańskiej Częstochowie jedna ze studentek dała szokujące świadectwo o podejściu do inicjatyw katolickiej młodzieży na uniwersytetach, i to tych katolickich. Gdy chciała na katolickiej uczelni założyć wspólnotę Ruchu Czystych Serc, władze kategorycznie jej tego zabroniły. Jednocześnie pozwolenie na gromadzenie się mają tam środowiska LGBT.

To świadczy o tym, jakie są kierunki tej ofensywy zła, które w Polsce też już są. Jest to bardzo niebezpieczne. Marksizm wcale nie odszedł do historii, jest wciąż obowiązującą ideologią w Europie Zachodniej i w innych częściach świata; ubrany w inne szaty wszedł na uniwersytety, do szkół, przedszkoli, mediów, w struktury państw i narodów.

Walka duchowa wchodzi w intensywną fazę?

– To, co obserwujemy na Zachodzie, jest przerażające. Nie można tego nie zauważać. Trzeba czytać, wyciągać wnioski, być świadomym. Dlatego potrzeba modlitwy, uciekania się do Pana Jezusa, Matki Najświętszej, ale sama modlitwa nie wystarczy. Pan Jezus i Matka Najświętsza potrzebują nas wszystkich – świadomych i czynnych.

Najgorsze jest „siedzenie w fotelu” i bycie biernym. O to apelował Papież Franciszek na ostatnich światowych dniach młodzieży – żeby „zejść z kanapy”, wziąć się do pracy dla ewangelizacji. Myślmy i oceniajmy rzeczywistość – patrzmy, na jakie uczelnie idą Wasze dzieci, wnuki; jak są formatowane w szkołach, na uczelniach. Protest młodych ludzi, studentów uniwersytetu, którzy udali się pod siedzibę arcybiskupów warszawskich i tak skandalicznie się zachowywali, to było ostatnie ostrzeżenie. Już jest za pięć dwunasta.

Młodzież jest zwykle pełna idealizmu. Jak zatem ci młodzi zostali wychowani, ukształtowani na uniwersytetach, że byli zdolni do takiego zachowania? Przypomnijmy sobie, jak powstawały bojówki komunistyczne, hitlerowskie, różnych krwawych rewolucji.

Niszcząc moralność młodego pokolenia, zamyka się je już na progu życia na blask prawdy płynący z Ewangelii.

– Cały czas pytam się, jakimi zniszczeniami w człowieku będzie to skutkowało. Jak to odbije się w przyszłości na rodzinach, na narodach, jakie będą losy ewangelizacji. LGBT i gender wchodzą przecież już do przedszkoli. Na Zachodzie dwulatki podprowadza się w kierunku „wyboru płci”. To jest wyraźnie zorganizowane działanie Złego, wsparte potężnymi środkami finansowymi. Te centrale zła wiedzą, że jeśli człowiek będzie zdeprawowany, zgorszony, pozbawiony godności, honoru, wówczas nie będzie zdolny do służby drugiemu człowiekowi, będzie jak dzikie zwierzę.

Oni wiedzą, kiedy uderzyć – w bardzo trudnym momencie przechodzenia z dzieciństwa w młodość, gdy trwa „burza hormonów”. Tę rzeczywistość trzeba w młodym człowieku uporządkować, a nie pogłębiać chaos. To tak jak z górskim potokiem – gdy jest nieuregulowany, zrobi wiele szkód, ale uregulowany przyniesie energię, poruszy młyny, elektrownie, da wiele dobra. Tak samo tutaj młodych trzeba uporządkować, nie nakazami, ale rozumnie i z miłością umotywować.

Na co uwrażliwiłby Ojciec dorosłe pokolenie? Potrzeba nam głębokiego świadectwa wiary, autentyzmu? Często powtarza Ojciec, że jesteśmy jak groby pobielane.

– My, Polacy, jesteśmy bardzo emocjonalni i wciąż jeszcze za powierzchowni. Na te trudne czasy musimy być bardziej świadomi i nie bać się dawać świadectwo prawdzie. Pan Bóg jest silniejszy niż zło świata. Mocni chrześcijanie przemieniali świat, przegniły Rzym i podobne cywilizacje. Musimy „zejść z foteli” i nie być obojętni, nie mówić: „Mnie to nie dotyczy”. Dotyczy to każdego z nas, potrzeba „powszechnego ruszenia”. Każde dziecko zagrożone zgorszeniem jest dzieckiem Kościoła i Polski. Trwa obecnie wojna cywilizacyjna przeciwko chrześcijaństwu i jest ona prowadzona różnymi metodami, także sprowadzanie milionów ludzi o zupełnie innej kulturze, religii, cywilizacji do Europy nie jest przypadkiem.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Beata Falkowska