XXVII Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę
Radio Maryja wychowuje
Sobota, 7 lipca 2018 (02:59)Rozmowa z JE ks. bp. prof. Ignacym Decem, ordynariuszem świdnickim
To już 27. Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Ponad ćwierć wieku słuchacze Radia Maryja pielgrzymują do Częstochowskiej Pani. Ile razy udało się Ekscelencji uczestniczyć w tych wyjątkowych spotkaniach?
– Jestem 14. rok biskupem i 15. raz będę w tym roku na pielgrzymce Radia Maryja. Trzy razy byłem także w USA na pielgrzymkach Radia Maryja dla Polonii Amerykańskiej. Póki zdrowie służy i Pan Bóg pozwoli, będę pielgrzymował z Radiem.
Hasło tegorocznej pielgrzymki: „Polska miłością wskrzeszona” skłania nas do refleksji, jak Radio Maryja przez te wszystkie lata zmieniało Polskę i przypominało, że wszelka odnowa – gospodarcza i polityczna – zaczyna się od odnowy duchowej.
– Wszelkie kryzysy społeczne, finansowe są konsekwencją kryzysu moralnego. Jeśli odbudujemy ducha, jeśli będziemy dbać o promocję wartości duchowych, poradzimy sobie z trudnościami materialnymi. Wspomnijmy tu filary cywilizacji miłości: prymat osoby przed rzeczą, prymat etyki przed techniką – etyki w nauce, kulturze, gospodarce, polityce, mediach, prymat „być” przed „mieć” oraz prymat miłości przed sprawiedliwością. Tylko miłość daje życie, buduje i wskrzesza, nienawiść jedynie zabija. Tak jak wskazywał Benedykt XVI – przyszłość należy nie do nienawiści, ale do miłości, prawdy, piękna. Wszystkie te wartości mają źródło w Bogu i do Niego prowadzą. Właśnie w tym duchu wychowuje nas Radio Maryja, dostarczając informacji i formacji.
Chyba największym wydarzeniem dla Radia Maryja w całym okresie jego działalności było odejście Jana Pawła II. Toruńska rozgłośnia wiernie podtrzymuje dziedzictwo świętego.
– Radio Maryja, Telewizja Trwam i „Nasz Dziennik” trzymają się mocno linii, którą wytyczył nam św. Jan Paweł II. To olbrzymia zasługa Ojca Dyrektora dr. Tadeusza Rydzyka. Radio Maryja od ponad ćwierć wieku w różnych programach, audycjach przypomina nauczanie Papieża Polaka. To jest właściwa linia, z której sprowadzić nas chcieli zwolennicy liberalnego nurtu, nawet tzw. lewica katolicka. Wiem, co działo się z Radiem Maryja na początku tego stulecia, kiedy trwała wzmożona nagonka na to medium, jak musieliśmy wszyscy go bronić. Nawet wśród obrońców Radia były wówczas osoby, które popierały jego istnienie, ale w zmienionym kształcie, bardziej „otwartym”, czyli politycznie poprawnym. Ja z grupą biskupów wskazywałem, że Radio Maryja musi pozostać takie, jakie jest – niezależne od mocodawców, nieukładające się ze światem, zależne tylko od Objawienia, nauki Kościoła i własnego sumienia. Ten kształt Radia Maryja udało się utrzymać.
Jak dziś odczytywać ten program Jana Pawła II dla Kościoła i Polski?
– Przesłanie Papieża jest ponadczasowe i zawsze aktualne. Święty Jan Paweł II podkreślał, że Naród Polski przetrwał czas zaborów dzięki kulturze, która ocalała w Kościele i rodzinie. Dziś poprzez atak na życie, antykoncepcję, gender rodzina jest bardzo zagrożona. To szatańskie działania, które promowane są jako nowoczesne, a są w istocie niszczące, dążą do unicestwienia tego, co Bóg stworzył. Dziedzictwo św. Jana Pawła II trzeba adaptować do obecnej chwili, ścierania się pewnych trendów, nawet w łonie katolicyzmu. Dziś św. Jana Pawła II cytują różne orientacje ideowe w naszym kraju, które są wrogie wobec siebie, a jednocześnie odwołują się do tego samego autorytetu. Któraś strona zatem nadużywa autorytetu Papieża, trzeba nam rozeznawać, kto kłamie, a kto ma czyste intencje. Obecnie przed Kościołem stają nowe wyzwania. Wymaga to wszystko rozeznania duchów. Wszystko badajcie – mówi św. Paweł – i Ducha nie gaście. To jedno z drugim trzeba łączyć. Bo jeśli przeakcentuje się coś za bardzo, można zejść z właściwej linii.
Misja Radia Maryja wpisuje się w bliskie św. Janowi Pawłowi II pojęcie „nowej ewangelizacji”. Poszukiwanie nowych form głoszenia Chrystusa służy m.in. zdobywaniu dla Niego młodych. Doskonale rozumie to Ojciec Dyrektor, który stawia na młodzież.
– Ewangelia jest ciągle ta sama, ona jest niezmienna, ale aplikacja do warunków społecznych musi uwzględniać inne uwarunkowania społeczne, środowisko życia współczesnych ludzi, różne trendy filozoficzne, teologiczne. Nowa ewangelizacja to poszukiwanie nowych sposobów wyrażenia niezmiennych zasad, tak aby przyjął je świat, który się zmienia. Dziś media elektroniczne, internet rodzą nowe możliwości, ale i wyzwania dla wszystkich, którzy głoszą Dobrą Nowinę. Nowa ewangelizacja to nowe metody, ale i poszukiwanie nowego zapału, który czasem niknie. Ten zryw, ten duch ewangeliczny jest pięknie obecny w posłudze Radia Maryja. Wszyscy czujemy, jak i duchownym, i świeckim zaangażowanym w Radio zależy, by Jezus Chrystus był obecny w życiu osobistym i społecznym Polaków.
Ten ewangeliczny zapał to jeden z filarów charyzmatu Ojca Dyrektora, który potrafi przyprowadzić do Chrystusa i profesorów, i prostych ludzi.
– Zawsze Ojciec Dyrektor ujmował mnie umiejętnością powiedzenia w danym momencie tego, co jest potrzebne; choćby na pielgrzymkach czy w czasie poniedziałkowych transmisji, ale i w rozmowach indywidualnych. Zawsze są to słowa aktualne, w świetle Ewangelii nawiązujące do tego, co dzieje się w Polsce i na świecie. Zarówno Ojciec Dyrektor, jak i całe Radio Maryja umie zachować w swoim przekazie wspaniałą proporcję między tym, co negatywne, a tym, co pozytywne. Nie jest to tylko narzekanie ani tylko aplauz. Ten obiektywizm jest bardzo cenny w ogólnej sytuacji obniżenia poziomu dialogu społecznego. Ekscelencja poznaje Radio Maryja z dwóch stron – jako gość i jako słuchacz. Które audycje są szczególnie bliskie Księdzu Biskupowi?
– Biskupi dużo czasu spędzają w samochodach, często udaję się w teren, na wizytacje czy wydarzenia ogólnopolskie, wówczas słucha się tylko Radia Maryja – odmawiamy wspólnie z Radiem Różaniec, słuchamy katechezy, o godz. 15.00 włączamy się w Koronkę do Bożego Miłosierdzia, słuchamy głosów zwykłych Polaków, którzy telefonują z całego kraju. To jest niezmiernie ważne, że Radio upodmiotowiło ludzi, którzy mogą wypowiedzieć się na antenie swojej rozgłośni, podzielić tym, czym żyją, czasem to są przepiękne świadectwa, które zostawiają ślad w słuchaczach.
Czasem słucham też Radia w nocy, „Rozmów niedokończonych” pogłębiających nasze rozumienie kwestii teologicznych, filozoficznych, społecznych. Wielką zasługą Ojca Dyrektora i Radia Maryja jest demaskowanie kłamstw, mitów, utopii, które wciąż funkcjonują w przestrzeni publicznej, nie skończyły się z upadkiem PRL. Diabeł jest istotą inteligentną i zazwyczaj kłamstwa pozoruje jako prawdę, podając je w ozdobnej oprawie.
Radio Maryja jest przede wszystkim Radiem modlitwy. Jak ta modlitwa zmienia Polaków i Polskę?
– Wiele osób cały dzień dostosowuje do rytmu modlitwy w Radiu Maryja. Tak właśnie robiła moja mama, która zmarła w 2001 r. Słuchała Radia od samego początku i codziennie uczestniczyła w modlitwie płynącej z Torunia. Takich osób są tysiące. Spotykam je podczas wizytacji kanonicznych, duszpasterskich. Dopiero rozmawiając z chorymi, z rodzinami, człowiek przekonuje się, jak wielką rolę w życiu duchowym polskiego Kościoła odgrywają te media – Radio Maryja, Telewizja Trwam, „Nasz Dziennik”.
Z modlitwy ma wyrastać czyn i nasze zaangażowanie w życie społeczne. Radio Maryja w dużej mierze przypomniało polskim katolikom o konieczności działania na rzecz dobra wspólnego.
– Tak, temu służą choćby „Rozmowy niedokończone”. Radio informuje i formuje Polaków do rozumienia rzeczywistości społecznej, politycznej. Podaje fakty i dostarcza słuchaczom narzędzi do ich interpretacji w świetle Bożego Objawienia. Kościół nie może wycofać się z kształtowania życia społecznego, musi przypominać jego zasady, które wynikają z Ewangelii. To niekiedy budzi opór, ale kto mówi o „mieszaniu się Kościoła do polityki”, nie rozumie, co oznacza dawanie świadectwa o Chrystusie.
W wezwanie św. Jana Pawła II na XXI wiek: „Duc in altum” – „Wypłyń na głębię” bardzo mocno wpisane jest bycie świadkiem i zmienianie rzeczywistości zgodnie z głęboką, przyjmowaną we własnym życiu wiarą.
– Człowiek, który jest ochrzczony, bierzmowany, otrzymuje misję i powinien te zasady ewangeliczne wprowadzać w życie, tam, gdzie ono się toczy – i w rodzinie, i w pracy, i w parlamencie. Ewangelia jest dla wszystkich, nie może być zamknięta w zakrystii czy w jakimś skansenie, ale powinna być obecna w życiu i to życie kształtować. Jesteśmy misjonarzami Jezusa Chrystusa posłanymi do świata. Dziś ludzi musimy szukać, bo często już sami do Kościoła nie przyjdą. Radio Maryja, Telewizja Trwam, „Nasz Dziennik” są mocno obecne w tak rozumianym dziele nowej ewangelizacji. To dar dla całego Kościoła w Polsce.
Gdy patrzy Ekscelencja na przemiany w Polsce – w kontekście programu św. Jana Pawła II, o którym wspomnieliśmy – z czego możemy być dumni, a co jest jeszcze brakiem?
– W 1991 r., kiedy Jan Paweł II przyjechał do Polski, niektórzy zżymali się, że nie potrafi zachwycić się wolnością, tym, co się dokonało. Ale Papież wiedział, że budowanie nowej Polski nie będzie ani proste, ani łatwe, dlatego w nauczaniu na poszczególnych etapach pielgrzymki podjął fundamentalną tematykę przykazań Bożych i pokazał, że to na Dekalogu trzeba budować Polskę demokratyczną, solidarną, sprawiedliwą i katolicką. Ta opcja Papieża wciąż musi się przebijać do społecznej świadomości.
Ojciec Święty był wielkim orędownikiem cywilizacji życia, głosił potrzebę szacunku dla każdego człowieka od poczęcia.
– Dokonanie aborcji jest zabiciem człowieka. Trudno mi wciąż zrozumieć, że w Polsce wielkie kary wymierza się za rzeczy drobne, a w świetle prawa dopuszczane jest zabijanie bezbronnych dzieci, podejrzewanych o chorobę. Wciąż musimy powracać do nauczania św. Jana Pawła II, które jest zapisane w adhortacjach i encyklikach. Dzięki Radiu Maryja możemy słyszeć ten głos Papieża, on nadal jest bardzo aktualny.
Jak ważne było to, że to Matka Boża stała się Patronką Radia?
– To także jest kontynuacją linii św. Jana Pawła II, który był maryjny od samego początku swego pontyfikatu i wskazywał Kościołowi maryjną drogę. Niektórzy go krytykowali, że przyszedł z takiego kraju, gdzie kultywowane były takie „niedzisiejsze praktyki” i dominowała „zachowawcza” teologia, ale czas pokazał, że ta droga jest właściwa. Toruńska rozgłośnia ma szczególne zasługi w pogłębianiu i umacnianiu pobożności maryjnej w Narodzie, nawiązuje tym samym do naszych wielkich ojców duchowych, jak kard. Stefan Wyszyński, kard. August Hlond i później Jan Paweł II. Ostatnio także m.in. dzięki Radiu Maryja, Telewizji Trwam i „Naszemu Dziennikowi” wierni w Polsce odkrywają historię objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie.
Od ponad dekady doświadczamy kolejnej wielkiej fali emigracji. Radio Maryja dla naszych rodaków za granicą zawsze było prawdziwym skarbem.
– Z moich spotkań z Polonią, szczególnie amerykańską, wynika, że dla niej Radio Maryja stanowi rodzaj łącznika z Macierzą, z Ojczyzną i Narodem. Polonia ma zdrowy patriotyzm, który wyraża się w miłości Ojczyzny oraz szacunku do innych narodów. Takiego patriotyzmu naucza właśnie Radio Maryja – w otwartości na innych pokazuje, jak pielęgnować swoją kulturę, naszych świętych, naszych bohaterów narodowych. Na emigracji bardziej docenia się polskość.
Dziękuję za rozmowę.
Drogi Czytelniku,
zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym