• Środa, 19 września 2018

    imieniny: Januarego, Teodora

Czas na repolonizację

Sobota, 30 czerwca 2018 (21:46)

Na początku lat 90. rozpoczęły się tzw. przemiany własnościowe. Polegały one przede wszystkim na prywatyzacji majątku narodowego, który poprzez różne formy owej prywatyzacji znalazł się w dużym stopniu w rękach zagranicznych inwestorów branżowych. W rezultacie często centra decyzyjne poszczególnych podmiotów gospodarczych znalazły się de facto poza granicami naszego kraju. Warto szczególnie zauważyć, że w rękach kapitału obcego w dużym stopniu znalazł się sektor finansowy. W konsekwencji na przykład największe banki komercyjne stały się własnością banków zagranicznych.

W tym kontekście warto zauważyć, że w publikowanym każdego roku rankingu 1000 największych banków komercyjnych na świecie zamieszczanym na łamach magazynu „The Banker” uwzględnione są wyłącznie takie banki, które znajdują się pod kontrolą kapitału rodzimego. W związku z tym w owym rankingu uwzględnione są np. PKO BP, BGK czy Bank Ochrony Środowiska, a nie są uwzględnione np. ING Bank Śląski, BZ WBK oraz mBank. Te trzy ostatnie znajdują się bowiem w rękach zagranicznych. Z punktu widzenia twórców rankingu zamieszczanego w magazynie „The Banker” ING Bank Śląski, BZ WBK oraz mBank są raczej traktowane nie tyle jako samodzielne instytucje, i raczej jako części większej całości, jako pewne oddziały innych banków. W sposób bardziej szczegółowy wspominam o strukturze własnościowej banków w swej książce „Patriotyzm gospodarczy”, wydanej w tym roku przez Wydawnictwo Zysk i S-ka.

Ten przykład pokazuje, że instytucja finansowa czy – szerzej – podmiot gospodarczy znajdujący się w rękach kapitału zagranicznego może być traktowany w dużym stopniu jako podmiot zagraniczny. Dlatego też warto, aby klienci wiedzieli o tym, które banki są polskie, a które zagraniczne. Z tego punktu widzenia pozytywnie należy oceniać postępowanie Komisji Nadzoru Finansowego, która w ,,Raporcie o sytuacji banków w 2017 r.„ po wielu latach przerwy wreszcie znów dokonała precyzyjnego podziału banków na polskie i zagraniczne. Dzięki temu wiedza o strukturze własnościowej sektora bankowego staje się bardziej dostępna dla szerokich grup obywateli. Moim zdaniem, warto, aby taki podział (na podmioty polskie i zagraniczne) dokonywany był także w przypadku innych branż. Uważam, że Główny Urząd Statystyczny na swej stronie internetowej mógłby zamieszczać dane o strukturze własnościowej w poszczególnych branżach, co ułatwiłoby bardzo dokonywanie różnego typu analiz.

Co więcej, być może podczas składania projektu ustawy budżetowej do Sejmu RP można by prezentować w ramach charakterystyki różnego rodzaju uwarunkowań także informacje o aktualnej oraz przewidywanej strukturze własnościowej naszej gospodarki. Można by przykładowo prezentować aktualny i przewidywany udział podmiotów polskich i podmiotów zagranicznych w bankach, przemyśle przetwórczym, budownictwie, handlu detalicznym oraz innych branżach.

Warto zauważyć, że Polacy – jak to wynika z badań socjologicznych – coraz bardziej popierają hasło ”więcej polskiej gospodarki w polskiej gospodarce„, zgadzają się także z opinią, że kapitał ma narodowość. Do takich wniosków można dojść, analizując choćby badania CBOS.

Istotną rolę w podejmowaniu wszelkich działań mających na celu odzyskiwanie, utrwalanie i poszerzanie polskiego stanu własności odgrywa Polski Fundusz Rozwoju. Wraz z PZU uczestniczy on w procesie odzyskiwania polskiej kontroli nad bankiem Pekao SA. Polski Fundusz Rozwoju także poprzez swoje działania ma szansę doprowadzić do utrzymania polskiej kontroli nad bydgoską Pesą. Te przykłady pokazują, jak ważne znaczenie ma działalność instytucji publicznych mających na celu repolonizację naszej gospodarki.

Owa repolonizacja może dokonywać się zarówno ”od dołu„, jak również ”od góry„. Ten pierwszy rodzaj repolonizacji związany jest z działalnością konsumentów, którzy mogą przekierowywać popyt na towary i usługi z zagranicznych producentów i usługodawców na polskie podmioty gospodarcze. Z kolei repolonizacja ”od góry„ związana jest z działalnością właśnie takich instytucji jak Polski Fundusz Rozwoju.

Z danych NBP wynika, że aktualnie pod kontrolą kapitału zagranicznego znajduje się większość przemysłu przetwórczego oraz telekomunikacji. Jak wiadomo, kapitał zagraniczny w dużym stopniu opanował także sieci hipermarketów. Proces odzyskiwania polskiej kontroli nad naszą gospodarką będzie prawdopodobnie musiał trwać wiele lat. I dlatego trzeba zachować cierpliwość i wytrwałość w tej mierze. Jest to jednak wielkie zadanie. Jego istotą jest walka o polską własność, czyli o suwerenność gospodarczą Polski.

Prof. nadzw. UEP dr hab. Eryk Łon