Brazylia grała do końca
Piątek, 22 czerwca 2018 (21:06)Dwa gole zdobyte już w doliczonym czasie gry przesądziły o zwycięstwie Brazylii z Kostaryką 2:0 w meczu grupy E.
„Canarinhos” od początku dzisiejszego starcia zaatakowali, chcąc zmazać „plamę”, jaką był słaby występ i remis ze Szwajcarią. Niewiele jednak zabrakło, by ofensywne zapędy Neymara i spółki błyskawicznie storpedowali rywale. W 12. minucie po świetnej akcji, w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Celso Borges, lecz uderzył minimalnie obok słupka. Brazylia przeważała, jednak miała problem z celnością. Dość powiedzieć, że w pierwszych 45 minutach oddała tylko jeden strzał w światło bramki (Marcelo), z którym zresztą Keylor Navas poradził sobie bez żadnych problemów. Uderzenia lepsze, groźniejsze, w mniejszej lub większej odległości, mijały obramowanie kostarykańskiej bramki.
Po przerwie dominacja „Kanarkowych” stała się bardziej widoczna. W ciągu ledwie kilku minut do bramki mogli i powinni trafić Neymar, Philippe Coutinho i Gabriel Jesus (piłka po jego strzale uderzyła w poprzeczkę), lecz wynik się nie zmienił. Po kilku chwilach w roli głównej wystąpił Navas, świetnie broniąc strzały Neymara i Coutinho. Najdroższy piłkarz świata dwoił się i troił, by wreszcie zdobyć „swoją” bramkę, lecz często im bardziej się chce, tym gorzej wychodzi. Wreszcie w 77. min Neymar dopiął swego – połowicznie, bo padł w polu karnym, a sędzia wskazał na „wapno”. Radość Brazylijczyków okazała się jednak przedwczesna. Bjoern Kuipers postanowił bowiem przyjrzeć się całej sytuacji na powtórce wideo i dostrzegł, że brazylijski napastnik był nie tyle faulowany, co bardzo chciał, by tak się wydawało. Za aktorskie popisy ujrzał żółtą kartkę, a karny został anulowany.
I gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, po 90 minutach rozpoczął się dramat ambitnych Kostarykańczyków. Wpierw Coutinho wykazał się największym sprytem w polu karnym i z bliska pokonał Navasa, a zrozpaczonych rywali w ostatniej akcji meczu strzałem do pustej bramki dobił Neymar. Brazylia może nie zachwyciła, może znów była za bardzo indywidualna, ale walczyła do samego końca, za co została nagrodzona.
Brazylia – Kostaryka 2:0 (0:0). Bramki: Philippe Coutinho (90+1), Neymar (90+7). Żółte kartki: Neymar, Philippe Coutinho – Johnny Acosta. Sędzia: Bjoern Kuipers (Holandia). Widzów 64 468.
Brazylia: Alisson – Fagner, Thiago Silva, Miranda, Marcelo – Casemiro, Philippe Coutinho, Paulinho (68. Roberto Firmino) – Willian (46. Douglas Costa), Gabriel Jesus (90+3. Fernandinho), Neymar.
Kostaryka: Keylor Navas – Cristian Gamboa (75. Francisco Calvo), Giancarlo Gonzalez, Johnny Acosta, Oscar Duarte, Bryan Oviedo – Johan Venegas, David Guzman (83. Yeltsin Tejeda), Celso Borges, Bryan Ruiz – Marcos Urena (54. Christian Bolanos).