Czerwone wstążki dla życia
Czwartek, 3 stycznia 2013 (17:50)Czerwone wstążki zawieszone zostały na drzewach, płotach i miejscach publicznych w różnych częściach Filipin w ramach kampanii – protestu pod hasłem „Milion czerwonych wstążek dla życia”, która sprzeciwia się tzw. ustawie reprodukcyjnej, mającej niebawem obowiązywać.
Skandaliczna ustawa o zdrowiu reprodukcyjnym gwarantuje m.in. szeroki dostęp do antykoncepcji i pigułek poronnych. Ponadto zezwala na dobrowolną sterylizację. Ustawa wzbudziła falę sprzeciwu i protestu. Przeciwko niej występowali hierarchowie filipińskiego Kościoła oraz stowarzyszenia i fundacje pro-life. Protestujący podkreślali zgodnie, że nowe przepisy zagrażają poczętym dzieciom i zamiast pomagać, uderzają w filipińskie rodziny.
Przez całą debatę nad ustawą i trwający proces legislacyjny katolicy gorliwie modlili się, a nawet podejmowali post w intencji obrony życia w ich kraju. Do takiej formy ofiary za poczęte dzieci oraz filipińskie rodziny wezwali tamtejsi biskupi.
W ostatnich dniach – jak informuje portal LifeSiteNews – filipińscy obrońcy życia rozpoczęli kampanię, która polega na przywiązaniu do drzew miliona czerwonych wstążek z widoczną przekreśloną sygnaturą kontrowersyjnej ustawy (RH). W ten sposób ruchy pro-life chcą przypomnieć, że walka o prawdę i życie trwa. Ponadto obrońcy życia apelują o przyłączanie się kolejnych osób, którym zależy na obronie prawa do życia każdego poczętego człowieka.
Inicjatorzy kampanii zasugerowali ponadto – zauważa LifeSiteNews - by czerwone wstążki w postaci graficznego loga ustawiać jako zdjęcie profilowe swego konta na portalu społecznościowym Facebook. W ten sposób każdy może pokazać swój gest solidarności i jedności z kampanią.
Organizatorzy akcji podkreślają także, że kampania ma pokazać, iż „wojna przeciwko siłom przeciwnym życiu jest jeszcze niezakończona”. – Podczas gdy jedni próbują mi wmówić i zatrzymać, że to już koniec walki, ja im odpowiadam, że ona w dalszym ciągu trwa. Przejście tej ustawy nie powinno nas powstrzymywać od dalszej walki, lecz czyni nas silniejszymi, odważniejszymi i bardziej wytrwałymi – powiedział John Walter Juat z organizacji CBCP dla Życia portalowi LifeSiteNews.
Również Kościół katolicki pozostaje niezłomny w walce o obronę najsłabszych i rodzin na Filipinach. Ksiądz abp Socrates Villegas, wiceprzewodniczący Konferencji Biskupów Filipin, ocenił ustawę przegłosowaną przez parlament, a następnie podpisaną 21 grudnia 2012 roku przez prezydenta kraju jako „moralną bombę zegarową z opóźnionym zapłonem”. Hierarcha dodatkowo ostrzegł, że w konsekwencji nowe przepisy staną się furtką „dla aborcji i zbrodni przeciwko kobietom”.
Natomiast ks. bp Filomeno Bactol, ordynariusz diecezji Naval, podkreślił, że stawką kontynuowanej walki jest „życie i przyszłość młodych ludzi”, których należy bronić przed moralnym zepsuciem. Kanclerz jego kurii ks. prałat prałat Hipolito Remandaban III zwrócił dodatkowo uwagę, że Kościół powinien obecnie skupić się nie na Kongresie i politykach, lecz na tym, by zmobilizować ludzi do przeciwstawiania się nowemu prawu „w swym sercu i sumieniu”.
Izabela Kozłowska